KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2015-09-10

To jest zwykła kradzież!

Montowanie obejścia wodomierza i pobieranie wody poza licznikiem to zwyczajne okradanie sąsiadów. Za zużytą wodę, której nie wskaże licznik indywidualny ktoś przecież musi zapłacić. Płacą wszyscy lokatorzy. W ten sam sposób – jako kradzież – trzeba traktować różnego rodzaju sposoby ograniczenia działania wodomierzy, ich uszkadzanie lub brak zgłaszania usterek. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej przeprowadził kontrolę w budynkach, w których występowały największe różnice wskazań między wodomierzem głównym a indywidualnymi u lokatorów. Ilość nieprawidłowości jest zatrważająca. Nie będzie tolerancji dla takich praktyk i podobnych sytuacji, a lokatorzy, którzy dopuścili się takich działań poniosą surowe konsekwencje finansowe, które będziemy zaostrzać. Niezależnie od tego – rozwiązaniem docelowym będą wodomierze radiowe – regularnie odczytywane, a w przypadku wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości w odczytach – prowadzone kontrole instalacji. Co wykazały dotychczas przeprowadzone kontrole? Niektóre wodomierze nie wskazywały zużycia, czyli stały przy poborze wody, działały skokowo lub automaty spłuczne były zamontowane zbyt blisko od urządzenia pomiarowego. Zdarzało się też, że wodomierz zamontowano na obejściu. W przypadkach obejść najczęstszą nieprawidłowością jest ich uszkodzenie, co powoduje zakłócenie wskazań odczytu wodomierza. Stwierdzono także przypadki, że przy zakręconym zaworze na obejściu nie odcina się dopływu wody do mieszkania – a wodomierz nie wskazuje poboru wody (wodomierz stoi). Są także inne problemy: skokowe działanie wodomierzy tj.: przy słabym przepływie wody wodomierz stoi, dopiero po odkręceniu kranu na pełny przepływ wodomierz zaczyna wskazywać pobór wody. Obejścia umożliwiają także podłączenie się chwilowe i pobór wody całkowicie poza wodomierzem. Kontrole wykazały także szereg wycieków wody do muszli, które nie były rejestrowane przez wodomierz, a widoczne zacieki wskazywały na długotrwałą sytuację. Powszechną praktyką jest także ustawianie poboru wody na minimum, aby ograniczyć możliwość rejestracji jej przepływu przez wodomierz. Suma nieprawidłowości powoduje budzące wiele emocji różnice między wodomierzem głównym, a indywidualnymi. I niekorzystne rozliczenia, w wyniku których uczciwi lokatorzy otrzymują… dopłaty. Naszym celem jest ograniczenie rozbieżności do minimum, wynikającego z błędu statystycznego. Poza walką z nieuczciwością niektórych lokatorów – zamierzamy także ujednolicić system wodomierzy, aby wszystkie były tej samej jakości. Zdecydowanym ułatwieniem kontroli sytuacji będzie także częsty odczyt wodomierzy radiowych, które nie wymagają obecności lokatora w mieszkaniu, gdyż dane są przesyłane drogą radiową. Takie rozwiązanie pozwoli także na dokładniejsze prowadzenie rozliczeń, ponieważ wodomierz główny i wszystkie wodomierze indywidualne odczytywane są dokładnie w tej samej chwili.  Niestety, wprowadzenie takich rozwiązań we wszystkich zasobach ZGM-u w ciągu krótkiego czasu nie jest możliwe ze względów finansowych, ale sukcesywnie, krok po kroku będziemy wdrażać nowe rozwiązania. Zdecydowanie nieuczciwym rozwiązaniem jest także ryczałtowa opłata – bo na “jednym” ryczałcie może z wody korzystać w praktyce znacznie większa ilość osób. Stąd likwidacja lokali pozbawionych wodomierzy to kolejny krok.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
8 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
piekarzanka
piekarzanka
10 lat temu

Trochę jestem zdziwiona jakim to sposobem były montowane te nieprawidłowo liczniki-przecież licznik powinien być zaplombowany przez administrację osiedla ,a odczyty to kto robił ?Do administracji budynków należy prawidłowe funkcjonowanie liczników – powinno się to również wsiąść pod uwagę i wyciągnąć konsekwencje w stosunku do ludzi odpowiedzialnych za ten fakt. Jeżeli chodzi o rozliczanie wody za komuny jak to ktoś napisał,to w spółdzielni płaciło się ryczałtem za ilość osób zameldowanych w mieszkaniu.Dla przykładu podam,że było to 9m3 na osobę .Natomiast teraz jak każdy ma liczniki w mieszkaniu jest doliczana różnica % od zużycia własnego na poczet braków.Jestem zdziwiona tym stwierdzeniem,że za komuny się nie płaciło za nic-płaciło się za wszystko tak jak teraz,tylko z tą różnicą,że mieszkania spółdzielcze w opłatach były dużo droższe od opłat komunalnych -Niestety widać jak na dłoni jak dbał ZBM o swoje zasoby mieszkaniowe i tu jest pies pogrzebany,bo gdyby były kontrole mieszkań tak jak w spółdzielni nie byłoby takich sytuacji z licznikami.Przykre to ale prawdziwe.Ktoś zezwalał na montaż liczników ,ktoś odbierał je po instalacji,ktoś spisywał stany z liczników-ktoś pilnował legalizacji tych liczników – wnioski proszę wyciągnąć sobie samemu.Brak nadzoru i dobrego zarządcy! Żal mi tylko uczciwych najemców tych bloków, ale tak jest,że cały blok ponosi konsekwencje za cwaniactwo i kradzież wody przez innych.Ludzie muszą zmienić myślenie,nic za darmo nie ma i należy dbać o to co się ma,a nie traktować tego jak zło konieczne.

Krzysiek
Krzysiek
10 lat temu

Za komuny nie było takich problemów bo nie było liczników, każdy zużywał wody i prądu ile chciał. Niestety w demokracji niby leprze czasy a na wszystkim trzeba oszczędzać, za wszystko trzeba płacić nawet za gazy cieplarniane, ciekawe czy za puszczenie bąka jak ktoś puści czy też wtedy trzeba zapłacić, albo nie wlicza się już tego jako zanieczyszczenie atmosfery;)

xxx
xxx
10 lat temu
Reply to  Krzysiek

rozum chyba był wtedy na kartki
a dziś piękny przykład internetowego TROLLa

ammian
ammian
10 lat temu
Reply to  Krzysiek

jakoś sobie nie przypominam żeby pra był za darmo i nie było liczników a za wodę też się płaciło może mniej ale często były to mieszkania zakładowe i opłaty mniejsze ale jak wiadomo komuna padła sama się zarżnęła w końcu jak istniały firmy planowo deficytowe to co się dziwić

Krzysiek
Krzysiek
10 lat temu
Reply to  ammian

Za komuny płaciło się grosze za prąd i wodę bo było wszystko Państwowe, a teraz w demokracji za np; ogrzewanie płacimy Niemcowi, za prąd innej zagranicznej firmie, wszystko kosztuje bo oddajemy własność kraju w obce ręce, to się nazywa prywatyzacja pozbycie się Polskiego sektora bankowego i innych wszystkich sektorów całego kapitału który przechodzi w obce ręce.

Michał
Michał
5 lat temu
Reply to  ammian

zydokomuna zarznela komune i gdyby banda zydowskich PO-kurczy i niemieckiego feldfebla dalej trwała przy korycie i udawała, ze rzadzi, bylibysmy w dole po wapnie wiekszym niz w latach 80-tych.
Na szczęscie NARÓD PO-gnał zydowską szmaciarnie na polityczna bocznice i od czasu do czasu pozwala się szczeknąc co wiekszym waryjatom

mieszkaniec
mieszkaniec
10 lat temu
Reply to  Krzysiek

Pierwsze słyszę że za komuny nie płaciło się za wodę i prąd!
Jak ktoś nie miał licznika na wodę to płacił ryczałt, w wieżowcach koło studzienki był jeden licznik na gaz dla kilku mieszkań. za darmo to było w ZSRR i jeszcze jest w Korei Północnej tyle że tam mają prąd kilka godzin dziennie i nie mają co gotować.

Długi Zofia
Długi Zofia
10 lat temu

Ubiegam sie o zamiane mieszkania ze względu na chorobe męża z 3 piętra na parter ,i po oddaniu w tej sprawie prosby do urzędu lokalowego odrzucony został wniosek z powodu ZADŁUŻENIA MIESZKANIA ,Otóż mając wode w mieszkaniu na plusie czy nadpłaconą musiałam zapłacic dług z LICZNIKA GŁÓWNEGO WODY na kwote ponad 600 zł Czy my uczciwi lokatorzy mamy płacic za czyjąs nieuczciwosc? Kto nam zwróci pieniądze wpłacone za osoby nieuczciwe ? Takie traktowanie lokatorów uczciwych jest nie w porządku .Zajmijcie sie prosze nieuczciwoscią lokatorów ,którzy żerują na naszej uczciwosci