2015-09-28
Krwawy księżyc nad Piekarami
Nad Lipką konkretnie. Maciuś wstał o właściwej porze, żeby zapewnić nam moc wrażeń. Obserwowałem właściwie całe zaćmienie i jeśli czegoś żałuję to braku statywu. Pogoda była idealna: chociaż mroźno, to widoczność była wspaniała. Ani jednej chmurki i piękny, wielki księżyc. Więcej wrażeń niż podczas nocy spadających gwiazd (swoją drogą też dostrzegłem jak spadają)! Od około 3.30 do niemal 5.00 rano obserwowałem zjawisko, które po raz kolejny będzie można zobaczyć w 2033 roku.






Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
czyli wtedy gdy synuś będzie pełnoletni;)