2015-11-22
Szalony weeeknd
Weekend to czas wytchnienia i okazja do uporządkowania myśli. Między aktywnością z Krzysiem i Laurą (ścianka wspinaczkowa i basen) zastanawiałem się nad nieco chaotyczną strukturą mojego “szalonego” bloga. Z drugiej strony – właśnie tak, bez wyraźnego planu i określonych zasad płynie życie… Zapraszam!
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Witam i podziwiam a podziw mój wzbudzają wszyscy Polacy którzy z taką nonszalancją traktują nasze Tatry. Słowacja która ma na swym terytorium 80% tego pasma i z tego powodu ma chyba większe doświadczenie zamyka na czas zimowy szlaki powyżej schronisk.Nasi rodacy idą jak husaria ,a gdy zdarzy się nieszczęście telefonują do do GOPRU. Tam są ludzie którzy ślubowali że przyjdą z pomocą.Ciekawi mnie ile byłoby w Polsce zdobywców szczytów gdyby płacili za akcję ratowniczą 2000euro(cena podana przez przewodnika tatrzańskiego)