2015-12-11
SMS od znajomego dziennikarza
“Jestem pacjentem Piekarskiego Centrum Medycznego, mam tu rehabilitację. Szacun wielki za profesjonalizm, za traktowanie pacjenta, troskę i poziom usług. Europa! A wiem co gadam, bo od pół roku włóczę się po lekarzach. Pogratulować im, bo to się rzadko zdarza. Jeszcze raz szacun.”
Co mogę powiedzieć? Dziękuję pracownikom, bo coraz częściej docierają do mnie pozytywne sygnały. Zresztą sam miałem okazję korzystać z rehabilitacji w naszej przychodni, mój syn urodził się piekarskim szpitalu, a raz nawet trafiłem na izbę przyjęć, gdzie mogłem obejrzeć od środka jak to wygląda. Uprzedzając złośliwe komentarze dodam, że na izbie przyjęć gdzie trafiłem po gwałtownej i dość nieprzyjemnej reakcji alergicznej personel bynajmniej mnie nie poznał, więc traktowano mnie jak każdego innego pacjenta. I potwierdzam – było nieźle.
Pozdrowienia dla personelu.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Apel do mieszkańców kupujących leki jezdzijcie po różnych aptekach i pytajcie o ceny leku przed zakupem bo są duże rużnice w cenie tego samego leku ja tylko w Piekarskich aptekach w jednej za lek mialem zapłacić 60zł a kilometr dalej ten sam lek kosztował 34 zł jest rużnica i beszczelnośc niektórych aptek w Piekarach
Zaoszczędzone 26 zł wydaj na dobry słownik.
Potwierdzam. A dodatkowo nie udzielają telefonicznej informacji na temat ceny leku. Powiedzą czy jest, kiedy będzie jeśli go nie mają ale żeby zapytać o cenę trzeba przyjechać do apteki.
Ja korzystałem wiele razy z rehabilitacji w likwidowanym ośrodku rehabilitacji na julianie oraz w przychodni nr.1 Jak dla mnie duży plus dla tego pierwszego. Wszystko dobrze zaplanowane a personel to bardzo mili ludzie a do tego bardzo profesjonalne podejście do pacjenta. Szkoda, że takie miejsca upadają :-/
Poprzednia prezeska to od początku było DNO,umiała tylko zwalniać pracowników,to jej najlepiej wychodziło.
wszystko super, mam tylko 1 pytanie czemu za zabiegi od lekarza rodzinnego trzeba czasem płacić,,jak to jest jedni płacą drudzy nie, nie kapuje o co biega skoro nie chodzę prywatnie do lekarza, czemu płacę, wolałbym dać tę kasę na szpital bo jestem przecież ubezpieczony.
Słyszałem, że nowy prezes szpitala to właściwa osoba na właściwym stanowisku. Czy nie można było takiego fachowca zatrudnić wcześniej, jak szpital dopiero zaczynał się budować?
Zatrudniliśmy nowego prezesa kiedy tylko znaleźliśmy właściwą osobę na to stanowisko.
To niech pan się położy na oddziale wewnętrznym na korytarzu bez parawanu i obsługują pana zmierzłe pielęgniarki.Albo po operacji z obolałym brzuchem niech pana niosą na noszach na piętro po trzykrotnym przerzuceniu na kolejne wózki i nosze .Szczerze tego panu nie życzę.
Po zakończeniu budowy szpitala nikt nikogo nie będzie nosił na noszach po schodach.
Ja też miałem okazję korzystać z rehabilitacji w pewnym miejscu w Piekarach. Nie będę pisał w szczegółach, ale napiszę o tym jak byli ludzie traktowani.
Siedziałem na kozetce w połowie rozebrany, podpięty do urządzenia. Naprzeciwko mnie siedziała starsza Pani, w staniku, próbująca zakryć się ręcznikiem, bo niestety nie było dane Jej zachować prywatność i godność. W międzyczasie wszedł kolejny pacjent, półnagi i przeszedł obok nas na swój zabieg.
Facet z facetem by to zniósł, ale tej Pani żal mi było.
Innym razem, w tym samym miejscu w malutkim pomieszczeniu siedziałem z dwoma kobietami. One zabiegi na nogi, ja na bark. Zero godności.
Siedziałem też bez górnej części odzieży w pomieszczeniu, gdzie przechodnie zaglądali przez okno, bo nie było w jakikolwiek sposób zasłonięte. Facet jakoś to przełknie, a kobieta?
Zrezygnowałem z reszty zabiegów, bo czułem się poniżony i czułem poniżenie innych osób…
Ja korzystałem z zabiegów w przychodni nr 1: ciasne, małe kabinki, jedna na przeciwko drugiej, ale są zasłonki, więc takich problemów nie było. Najistotniejszy był jednak personel. Zresztą prezes, z którym rozmawiałem zapewnia, że będzie lepiej – a akurat jest specjalistą w zakresie rehabilitacji.
Ale czemu złośliwe komentarze ? To logiczne, że prezydent nie jest w żaden sposób w tej sytuacji miarodajny. Nie chce mi się wierzyć, że nie poznali.
– Miejsce pracy?
– Urząd Miasta…
– Czyli praca biurowa?
– Tak.
Sądzę, że jednak nie poznali 😉
Ja, uhmm
To, że jakaś jedna na recepcji czy czymś nie poznała to nie znaczy, że wszyscy.