2016-01-11
Dwa Krzysie, dwa morsy…
To było dawno zaplanowane wspólne szaleństwo. Przygotowywaliśmy się do wspólnego wejścia do przerębla. Jak? Trenując w beczce z lodowatą wodą (przy saunie). Wczoraj postawiliśmy kropkę nad “i”. Porządna rozgrzewka, głęboki wdech i… już. Pierwszy raz nie ma sensu przesadzać – wystarczy kilka chwil – to i tak jest duże przeżycie dla siedmiolatka. Krzyś został morsem.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Ileż emocji 😉 Biorę ten smoking sobie do serca i może na Sylwestrowe morsowanie się wybiorę w pełnej gali…Jak basen wybudujemy też obiecuję kąpiel w garniturze… Niestety, urosnąć już nie urosnę, będę musiał z tym jakość żyć. A w Nowym Roku życzę sobie i wszystkim komentatorom jedynie takich problemów i zastrzeżeń do “władzy”.
mądre pytanie, może teraz jest nowy trend w modzie do wody ?
Nie bardzo wiem o co chodzi łysemu to Twoim zdaniem w czym powinno wchodzić się do wody ???
prawda, lepszy wyluzowany wiceprezydent niż nadęty
Naprawde super widok. Wice prezydent 60tyś. miasta popierdziela w niebieskich slipach ,eksponując swoje wdzięki, po zamarzniętym jeziorku. Zajmowane stanowisko zobowiązuje .
Obok niego popierdzielał wójt, niby niższe stanowisko, ale z drugiej strony z wyboru powszechnego… A co? Krzychu powinien się nadymać, zamknąć w gabinecie i pierdać w stołek?
I rzekł to pewnie jakiś łysy dres
ja już sugerowałem ze Krzychu powinien w smokingu popierdzielać z morsami…
weźcie zluzujcie 😉
w smokingu to nie mors a pingwin
Dziecko jest już wyższe od zastępcy prezydenta.
A to jakaś ujma dla niego?
Jakoś nie dostrzegłem radości jak Młody Krzyś był w wodzie…. Ale może źle widzę…
A ja nie widziałam czarnej rozpaczy… Uśmiech był!
Bo endorfiny wydzielają się dopiero później. Samo wejście do wody, zwłaszcza pierwszy raz, to jest przeżycie niezapomniane, choć trudno może wtedy szukać uśmiechy na ustach… 🙂