2016-01-26
Polityczna szachownica
W podsumowaniu minionego roku zabrakło akcentów politycznych. Postanowiłem nadrobić braki, gdyż zaskakujących zwrotów akcji nie brakowało. Radny Stanisław Korfanty, szef Klubu Radnych Nasze Piekary zrezygnował z przewodniczenia swoim kolegom (wcześniejsza informacja o rezygnacji z członkostwa wynikła z błędu biura Rady Miasta i błędnych informacji w BIP, za co przepraszam). Taką decyzję radny podjął prawdopodobnie po odwołaniu go przez radnych ze stanowiska wiceprzewodniczącego Rady Miasta. Wcześniej z klubu radnych Nasze Piekary wystąpił radny Tadeusz Wieczorek. Radnym niezależnym jest także Zenon Przywara. Zmiany nastąpiły także w Obywatelskim Klubie Radnych, którego członkowie podjęli decyzję o wykluczeniu ze swojego klubu radnego Tomasza Flodrowskiego ze względu na zdecydowanie odmienne od jego członków spojrzenie na zarządzanie miastem – radny Flodrowski był jedynym radnym, który głosował przeciwko budżetowi Piekar Śląskich na rok 2016 (19 radnych głosowało za, wstrzymało się jedynie dwóch, w tym były prezydent Korfanty). Ostatecznie skład klubów radnych przedstawia się następująco:
Obywatelski Klub Radnych (7):
– Natalia Ciupińska
– Maciej Czempiel
– Grzegorz Gowarzewski (Wiceprzewodniczący Rady Miasta)
– Stanisław Plajzner
– Łukasz Ściebiorowski
– Helena Warczok
– Andrzej Wymysło
Klub Radnych PiS (7):
– Piotr Buchwald (Przewodniczący Rady Miasta)
– Małgorzata Gruszczyk
– Dariusz Iskanin
– Stanisław Krauza
– Piotr Papaja
– Krzysztof Seweryn
– Grzegorz Zorychta
Klub Radnych Nasze Piekary (6)
– Gabriela Kossakowska (Wiceprzewodnicząca Rady Miasta)
– Stanisław Korfanty
– Jerzy Krauza
– Adrian Szastok
– Marek Szewczyk
– Czesław wymysło
Radni poza klubami (3):
– Tomasz Flodrowski
– Zenon Przywara
– Tadeusz Wieczorek
Poza zamianami personalnymi w piekarskiej Radzie Miasta doszło jednak do zamiany poważniejszej – może zasadniczej. Wszystkie kluby są reprezentowane w prezydium Rady Miasta oraz w komisjach. Po raz pierwszy przynależność klubowa tak naprawdę nie ma znaczenia, bo linie podziałów nie przebiegają wg. ustaleń “politycznych”. Najtrudniejsze decyzje w tym roku zapadały niejednogłośnie, a przedstawiciele wszystkich klubów głosowali zarówno ZA, jak i PRZECIW. To najlepszy dowód na to, że spór jest merytoryczny, a nie polityczny. Na początku tego roku zapoczątkowaliśmy także nieformalne spotkania radnych, żeby w mniej formalnej dyskusji pochylić się nad problemami, z którymi musi zmierzyć się nasze miasto. I wcale nie chodzi tu o zatarcie różnic, tylko wypracowywanie najlepszych rozwiązań. Jak to się sprawdzi – pokaże czas. Przed nami jedno z poważniejszych wyzwań – przyszłość piekarskich szkół – przede wszystkim Liceum Ogólnokształcącego. Jutro będę szeroko pisał na ten temat, bo plotek, domysłów i komentarzy w internecie już nie brakuje – zależało mi jednak na zachowaniu odpowiedniej kolejności. Dyskusję zaczynamy od rozmów z dyrektorami, nauczycielami i radnymi, a dopiero później przekazujemy informacje mediom. Dyskusja publiczna nad przyszłością (żadne decyzje jeszcze nie zapadły) – formalnie rozpoczyna się jutro.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
i tak jest kwas, miało być inne prawo do demokracji, do własnego zdania i głosowania, a jest tak jak u byłego, wola współpracy jest taka jak dyscyplina, żal
Podsumowanie pracy z roku 2015 radnych OKR-u – wyrzucenie radnego Flodrowskiego z klubu, bo głosował przeciwko podwyżce za śmieci i budżetowi, który w ogóle nie uwzględniał potrzeb jego wyborców. Żenada.
chciał mieć ciastko i zeżreć ciastko – nie wyszło
Widzę Panie Prezydencie, że mój komentarz zabolał. No cóż prawda czasami boli. Niestety zaprezentowane argumenty mnie nie przekonują. Zbyt wiele czasu interesuję się polityką. Przyczyną takiej “jednomyślnej” decyzji jest strach. Jeśli ktoś ma odwagę wygłosić swoje odmienne zdanie, powstaje pytanie co może zrobić przy następnych wyborach. Więc, tak na wszelki wypadek należy takie ogniwo wypiąć z łańcucha. Gratuluję decyzji- uderzające podobieństwo do poprzednika.
Jak to mówią – możemy się różnić, byle robić to pięknie. Dziś na sesji klub podziękował radnemu, radny podziękował klubowi za współpracę dotychczasową i dalej pracujemy na rzecz rozwoju Piekar.
Nie idźcie tą drrrrroooooggggą, gdyż daleko po niej nie ujedziecie, tak już było, Wasze zwycięstwo szło za odwagą słowa, i wcale teraz nikogo ( patrz w przyszłości wyborców) nie interesuje, że głosowanie w KO było jednogłośne, teza jest jedna od nowa po staremu, szkoda, coś jest nie tak, z kwasu nic dobrego nie będzie.
Odnosząc się do zmian w składzie Obywatelskiego Klubu Radnych dodam, że była to jednogłośna decyzja wszystkich członków klubu, chociaż nie należała do przyjemnych i łatwych bo przecież wspólnie z kolegą Tomkiem Flodrowskim pełniliśmy funkcję radnych w poprzedniej kadencji, wspólnie tworzyliśmy program wyborczy, który przecież jest dość skutecznie realizowany. Do tej pory mieliśmy dość zbliżone poglądy na miasto i jego kierunek rozwoju. W ostatnim czasie jednak nasz kolega radny Tomasz Flodrowski w kluczowych sprawach miał zdanie odmienne, co wyraziło się zwłaszcza w kwestii głosowania nad budżetem miasta na rok 2016. Przedmiot różnicy zdań i argumenty Tomasza, według radnych OKR, nie uzasadniały głosowania przeciw przyjęciu budżetu. Działanie pod wspólnym szyldem przy takiej różnicy zdań na ten moment okazało się więc trudne i stało się mało czytelne dla mieszkańców i wyborców. Oczekiwali od nas sygnału czy dalej wspieramy i popieramy a przede wszystkim bierzemy odpowiedzialność (a czymś takim jest też głosowanie za budżetem) za realizację programu wyborczego jako radni z KWW Krzysztofa Turzańskiego i Sławy Umińskiej-Duraj, którego wyrazicielem jest właśnie w Radzie Miasta Obywatelski Klub Radnych. Stąd taka właśnie decyzja, która może też da nam wszystkim czas aby ponownie szukać tego co nas łączy.
Pragnę też dodać, że nie praktykujemy ani w tej kadencji, ani w poprzedniej, tzw. dyscypliny klubowej. Każdy z radnych ma zawsze na spotkaniach klubu czy podczas prac rady miasta, możliwość swobodnej wypowiedzi i głosowania według własnego uznania.
Z Tomkiem Flodrowskim, jeśli tylko będzie wyrażał taką wolę, dalej chcemy współpracować w Radzie Miasta i wsłuchiwać się w jego merytoryczne i zdroworozsądkowe uwagi i sugestie. Dotyczy to oczywiście wszystkich pozostałych radnych, bo jak już mogliście się Państwo przekonać, pod tym względem obecna kadencja zdecydowanie różni się od poprzedniej. Od klubowych czy też partyjnych szyldów ważniejsza jest wola współpracy i działania na rzecz miasta. Myślę, że to właśnie jako Obywatelski Klub Radnych jak i Prezydenci Sława Umińska-Duraj i Krzysztof Turzański podnieśliśmy te standardy działalności i wzajemnego poszanowania się w Radzie Miasta.
Dyscyplina chyba jednak obowiązuje jeżeli za głos odmienny wyrzuca się radnych. Żałosne. BMW to żadne babcia mama wnuk a prędzej bierny mierny ale wierny.
Czytaj wyżej ze zrozumieniem, za JAKI głos odmienny,może nie mieszać tutaj bmw,a myślący i lojalny będzie lepiej.
No cóż miało być inaczej a wyszło jak zawsze. Czyli obiecanki, że będziemy inni niż poprzednicy, a z biegiem czasu jesteśmy tacy sami, albo i nawet gorsi. Widzę, że teraz w Klubie (który po takim ruchu ma tyle wspólnego ze łowem obywatelski, co dawniej milicja) obowiązuje zasada: każdy może mieć swoje zdanie, byle takie jak pryncypała. A więc podobieństwo do poprzednika jest,pomijając oczywiście to wizualne.
Nie można być w klubie rządzącym i opozycji jednocześnie. Każdy może mieć swoje zdanie, formułować je i przedstawiać swoje poglądy. Trudno jednak oczekiwać, że w klubie firmowanym i kojarzonym z liderem będzie ktoś, kto kontestuje politykę lidera głosując przeciwko budżetowi czy absolutorium. To kluczowe tematy określające kierunki polityki. Poza tym coś jest nie tak, jeśli z powodu 200 tys. złotych (kwestia zabytków – wyjaśniana przez nas szeroko i w przypadku braku dofinansowania zewnętrznego zagwarantowana przez nas) podważa się budżet liczący 200 mln. To raczej niepoważne.
Urzędowa szachownica.
Czy obecni Prezydenci po roku są zadowoleni z pracy “kierownictwa” w Urzędzie? Większych zmian nie widać, a świeżość by się przydała. Widać to np. po pozyskiwaniu środków zewnętrznych, co się chwali. W końcu mieszkańcy oczekują pozytywnych zmian w swoim mieście po latach zastoju. Jednak wydaję się, że parę osób ustawionych za poprzednika przydało by się “wymienić”, ale pewnie zakręcili się już oni wokół nowej władzy.
Tylko interes zmusza człowieka do ukłonów, bezinteresowny człowiek ma prawo do własnego zdania, u Was miało tak być, więcej rozsądku w Klubie Obywatelskim by się przydało !!!!!!!!!!!!!!.
Wspaniałe i demokratyczne działanie. Klub wyrzucił swojego członka bo ośmielił się mieć inne zdanie. Postawa godna OBYWATELSKIEGO klubu-obywatelu możesz być z nami pod warunkiem że myślisz tak jak my. Panie Krzysztofie co się zmieniło od wyborów już nie skupiacie w swoich szeregach ludzi o różnych poglądach? Szkoda pana Tomasza gdyż był wartościowym radnym.
Nie chcę się wypowiadać za przewodniczącego klubu, ale tutaj nie chodzi raczej o różne poglądy, bo przecież w różnych głosowaniach członkowie klubu różnie głosowali kierując się własną oceną poszczególnych uchwał – i bardzo dobrze. Brak dyscypliny klubowej, co widać zresztą także w pozostałych klubach jest korzystny. W tym przypadku mówimy o negowaniu przyjętego kierunku i głosowaniu przeciwko uchwale budżetowej – najważniejszej uchwale dla miasta. To szczególnie specyficzna sytuacja, bo radny był jedynym z grona 23 radnych, który głosował przeciwko. Natomiast odnosząc się do ostatniego zdania – przynależność klubowa nie ma znaczenia dla pracy radnego, który przecież wciąż jest wartościowym radnym i pracuje na rzecz Piekar Śląskich.
Nowoczesny styl rządzenia. Masz inne zdanie to mówimy Ci do widzenia. Na prawdę podejście godne naśladowania. A mówili, że warto rozmawiać… Tylko zapomnieli dodać, że masz rozmawiać tak jak nam się podoba. A tak na marginesie chciałbym pogratulować prezesowi ZGK za to, że są świetne przygotowane drogi w dniu dzisiejszym. Połowa Piekar obliczona, a drogi do godziny 9 nie posypane. W sumie może to nie jego wina – kto by się lodu w styczniu mógł spodziewać.
Po wyrzuceniu widać, że jednak dyscyplina jest.
Można założyć czwarte ugrupowanie
“NIE WIEM GDZIE MAM BYĆ”
Pewnie poszło o zabytki, a ja dziś sobie zobaczyłem listę piekarskich zabytków i jestem przerażony, bo chyba pół Piekar to zabytki.