2016-01-12
W Szpitalu Miejskim trochę lepiej…
Budynek nowego szpitala nabiera kształtów ostatecznych, ale ja chciałem napisać kilka słów o działalności nowego prezesa Zbigniewa Żołnierczyka. Docierają do mnie sygnały, że wiele spraw udało się pchnąć do przodu. Po podwyżkach dla pielęgniarek udało się poprawić sytuację salowych, z którymi podpisano normalne umowy. Zgłaszały mi także uwagi panie prowadzące rehabilitację, ale kiedy zapytałem prezesa czy widzi jakieś możliwości rozwiązania problemu stwierdził krótko – “to już załatwione”. Gdzieś mimochodem wspomniał także, że “załatwił” dodatkowe środki z NFZ za nadwykonania. Jasne, problemów nie zabraknie, ale mam wrażenie, że sytuacja zwyczajnie się poprawia. Murem za naszym szpitalem stoją też mieszkańcy, którzy zbierają pieniądze na jego wyposażenie w ramach akcji “Babcia-Mama-Wnuk”. Innymi słowy jestem optymistą i wierzę, że rok 2016 będzie dobry dla piekarskiej służby zdrowia.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Czyli jest nadzieja nadal ze basen moze da sie uratowac a nie zrownac z ziemia
Pytanie bezpośrednie do Pana – Panie Krzysztofie czy to prawda, że za 2 miesiące zostanie zamknięty Ośrodek Rehabilitacyjny przy KWK Julian. Czy to prawda, że Władze Miasta w ogóle nie były chętne podjęciem jakichkolwiek rozmów i rozwiązania problemu, “Węglokoks” był otwarty na propozycje tylko miasto nie chce mieć z tym nic wspólnego, a co z ludźmi tam pracującymi, sprzętem bo to nie tylko basen jak tu piszą. Ktoś próbował rozwinąć wątek, ale żadnego konkretu z Pana strony. Gdzie listy z osobami podpisanymi pod petycją i prośbą do władz.
Czy to prawda, że na miejsce zburzonego budynku mamy mieć kolejny market.Dziękuję za konkretną szczerą odpowiedź.
To prawda, że prywatny właściciel podjął decyzję o likwidacji ośrodka – kontrakt nie wystarcza na pokrycie kosztów. Jeśli chodzi o stanowisko miasta to pisałem już o tym kilka razy: działania są prowadzone dwutorowo – przejęcie kontraktu i działalności ośrodka rehabilitacji przez Szpital Miejski – http://piekary.krzysztofturzanski.pl/2015/12/rehabilitacja-uratowania/ oraz ewentualnego przejęcia basenu http://piekary.krzysztofturzanski.pl/2015/12/basen-przygotowania-realizacji-marzen/. Nic mi natomiast nie wiadomo o planach wyburzenia budynku czy budowy marketu.
Co do rehabilitacji nie bardzo rozumię co oznacza “to już załatwione”,brzmi to bynajmniej bardzo dwuznacznie ,a owe załatwienie sprawy oznacza tylko i wyłącznie OBIETNICE! Dlatego w tej kwestji pochwał bym jeszcze nie zamieszczała publicznie! Chciałabym się miło zaskoczyć ,że obecny prezes okaże się właściwą osobą na tym stanowisku ,bo ten szpital nie miał szczęscia niestety do ludzi rządzących.
Zgadzam się, szczęścia nie miał. Ale na ten moment pracę prezesa oceniam pozytywnie.
Krzywde jaką prezeska wyrządziła 3 lata temu salowym już nic nie zmieni ,niektóre przepracowały po 30 lat w tym szpitalu zdrowie straciły i nie mogły do emerytury dopracować.Prezeska w piekle będzie się smażyć za ich krzywdę.
W Górniczym jedzenie ochydne ,Fujjjj,chyba że kogoś zadawala byle co.
A kiedy ta średnia administracja zacznie normalnie zarabiać? Nowo przyjęci mają więcej niż ludzie którzy pracują po 15 lat. Bo dziwnym rozwiązaniem jest wprowadzenie wyslygj lat do stawki zasadniczej.
a co z kuchnią dalej catering tak słyszaŁAM ŻE TAKIE ROZWIĄZANIE MA BYĆ, to chyba bardzo chory pomysł żeby w szpitalu był catering jak to mozliwe?
Co jest złego w cateringu? Dzięki temu jest taniej i smacznie. Kilka razy leżałem w górniczym, gdzie posiłki były w cateringu i było na prawdę smacznie. Oczywiście do zachodu wiele nam jeszcze wiele brakuje ale to wina systemu. Zarządzający szpitalami ciągną ile się da a na wyżywienie dają jakieś śmieszne kwoty. Zapominają że na powrót do zdrowia posiłki też mają wpływ.
No właśnie. Jak catering wychodzi taniej to nie widzę przeszkód. Wina systemu ? Raczej zarządzania i mentalności, bo w polskim systemie ochrony zdrowia ile byś nie dał to zawsze będzie mało.
Kuchni nie przewidziano w projekcie i po prostu nie ma możliwości jej uruchomienia w nowych realiach.
Ile wynosiła dopłata do szpitala w zeszłym roku, 3 mln ? Bo jeśli tak, a o ile wiem teraz jest to już 5 mln to to chyba żaden wyczyn, bo wiemy skąd na to wziął.
słowa uznania za trafiony wybór Pana Dyrektora, po trudnych latach powoli wraca normalność do Szpitala Miejskiego, salowe mają ciężką pracę i super, że wreszcie pracują na umowy o pracę, czekały na to.