STATYSTYKI
- Liczba online: 2
- Liczba postów: 10,298
- Liczba komentarzy: 81,371
- Liczba odwiedzin: 5,373,498
- Blog istnieje już: 7073 dni
Kategorie
- - 13(nie)straszna - (8)
- - Pytania i odpowiedzi (1)
- - REGULAMIN - (2)
- Audiobook (2)
- Bez kategorii (2614)
- Biznes (72)
- Dyktator 7 wysp (107)
- Dyktator w waszej wersji (5)
- DYSKUSJA (8)
- Dzieciaki z DPS (5)
- Edukacja (153)
- Historia (94)
- Inwestycje (749)
- KORONAWIRUS (40)
- Kronika policyjna (212)
- Książki... które czytam (151)
- Kultura (899)
- Listy (65)
- Odpady (90)
- Off-topic (1)
- Piekarskie legendy (10)
- Piekary Śląskie (5485)
- Polityka (1544)
- Popeye (9)
- Poseł Ściebiorowski (25)
- Przetargi (45)
- Sport (800)
- SUBIEKTYWNIE (101)
- UMWETU (219)
- vlog (3)
- Wybory samorządowe (240)
- WYPRAWY (1)
- Zdrowie (246)
OSTATNIE KOMENTARZE
Masz rację....najwięcej do powiedzenia na temat tych węzłów ...
Pewnie tak...
Ta droga jest potrzebna i daje możliwości rozwoju. Teraz t...
Ciekawe. Że poseł Łukasz tak promuje flagę Polską. Osoba na ...
Fajna kariera zawodowa, gratulacje i oby następne 25 lat był...
KONTAKT
PREZYDENT MIASTA
Sława Umińska - Kajdan
WICEPREZYDENT
Krzysztof Turzański

Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Wysłuchałam dyskusji z rady miasta i powiem poziom wypowiedzi wiceprezydenta Turzańskiego żenujący. Od początku interesowałam się szpitalem. Szpital jest dla mieszkańców i musi być wyposażony. Niech mi ktoś odpowie na pytanie – dlaczego leasing a nie kredyt zaciągniety przez PCM gwarantowany przez miasto? Umowa leasingowa gdzieś tam powstaje, nie wiadomo co w niej będzie, ale jako mieszkanka będę domagać się upublicznienia tej umowy. Po takiej wypowiedzi mam pewne obawy, że nie wszystko będzie w porządku.
PS. Co do tego BMW to nie jest w porządku jeżeli dzieci ze szkół wysyła się pod kościół żeby nazbierali aż….300zł. Maluchy stoją jeden przy drugim pod jednym kościołem, bo nauczyciele im kazali, a nie spontaniczna akcja mieszkańców.
kibicujemy Panu Dyrektorowi i niech wraca w szpitalu normalność, i sprzedane laboartorium
Cała służba zdrowia ma problem z NFZ który limituje ilość wykonanych zabiegów w kontrakcie.
“Nadwykonania” to pacjenci przyjęci poza limitem ustalonym w kontrakcie placówki z NFZ.
Proszę z imienia i nazwiska kto chce, żeby PCM odsyłało chorych z powodu braku limitu i odmawiało leczenia.
Śmiało…
Służba zdrowia kuleje w całym kraju, to jest fakt niezaprzeczalny i raczej mało wskazuje na to, żeby sytuacja miała ulec znaczącej poprawie.
Z lokalnego poziomu też raczej nie ma zbyt dużego pola manewru
i wpływu na poprawienie sytuacji. Po prostu pewnych “ogólnokrajowych” rzeczy nie da się przeskoczyć.
Tutaj chyba w pełni się zgadzamy 🙂
Natomiast jeżeli chodzi o PCM odpowiadając na Twój wpis szanowny Pacjencie pokuszę się o kilka słów w tym temacie:
– wiadomo, że nadwykonania powstają na skutek udzielania porad ponad limit ustalony przez NFZ
– oczywistym jest, że nikt nie chciałby zostać odesłany na leczenie do innych placówek w ościennych miastach mając “pod nosem” PCM.
Plus dla kierownictwa PCM, że decydują się na udzielanie świadczeń ponad limit ale należy spojrzeć na sprawę “w szerszej perspektywie”
Szpital na dzień dzisiejszy generuje straty i będzie tak jeszcze przez kolejne lata. Wiadomo, że z dnia na dzień nie znikną finansowe kłopoty.
Oprócz “codziennej działalności leczniczej” dochodzą jeszcze kwestie spłaty zobowiązań zaciągniętych na budowę nowego budynku.
Trzeba działań zmierzających do minimalizacji strat i zabiegania
o zwiększenie limitów kontraktowych NFZ w przyszłości.
Wg. mnie dobrym jest tutaj wykazywanie nadwykonań, które mogą przyczynić się do zwiększenia limitów przyszłego kontraktu.
Należy jednak czynić to z głową bo pieniądze z nadwykonań nie są pewne i wszystko zależy od NFZ czy te dodatkowe środki wypłaci.
Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że PCM nie powinien odmawiać leczenia i wszystkich przyjmować bez względu na koszty?
A co, gdy NFZ nie zawrze ugody i nie wypłaci środków za nadwykonania? Już i tak ciężka sytuacja finansowa dodatkowo się pogorszy? Miasto będzie zmuszone udzielić dodatkowego wsparcia? Kasa miejska też jest ograniczona i Władza może nie dać rady wysupłać dodatkowych środków.
Jest przyjęty określony plan finansowania PCM i teraz trzeba robić wszystko, żeby zmieścić się w planowanej wielkości wydatków.
Poza tym pamiętać trzeba, że Piekary to nie tylko PCM.
Są jeszcze szkoły, przedszkola, drogi, chodniki, budynki komunalne, itd.
O to też miasto musi dbać i znaleźć pieniądze w budżecie na pozostałe rzeczy związane z działalnością miasta.
Nie może być tak, że wszystko będzie kręcić się wokół stawiania na nogi PCM a ucierpi na tym reszta miejskich zadań do wykonania.
Jestem dobrej myśli i wierzę, że zmiana prezesa PCM przyniesie wymierne korzyści.
Dajmy czas panu Prezesowi na działanie! Wierzę, że jest to właściwa osoba na właściwym miejscu i w konkretny, mądry sposób będzie dążyć do poprawy sytuacji PCM.
Kto to przeczytał łapka w górę, ja niestety odpuściłem.
Nie zapomnijcie Państwo, że Prezes Żołnierczyk wykonuje teraz tak jakby dwa zakresy obowiązków:
1. zarządza “starym” szpitalem,
2. urządza nowy budynek pod kątem wyposażenia.
Była prezes zajmowała się tylko punktem pierwszym.
Proszę sprawdzić jaki procent pacjentów jest z poza Piekar Sląskich i spowodować aby gminy z których pochodzą dołożyły się do szpitala
Przykro mi ale to nie ten tok rozumowania….
To chyba jeszcze Piekary powinny zapłacić mieszkańcom innych gmin, że przyjeżdżają leczyć się w piekarskim szpitalu, dzięki czemu piekarska placówka jest w stanie “wyrobić” kontrakt i zrobić jego nadwykonanie bo straty pewnie byłyby jeszcze większe….
Idąc tym tokiem rozumowania to Piekary powiny również dokładać do szpitali w okolicznych miastach. Tego by Szanowny P. chciał?
Pozdrawiam i przed następnym postem proszę zaznajomić się ze specyfiką działalności jednostek służby zdrowia i sposobem generowania przychodów
Pozdrawiam i broń Boże nie jest to hejt z mojej strony a próba wyprowadzenia z błędnego myślenia w tym temacie
Ostatnio wszyscy się cieszyli gdy zatrudniono nowego prezesa PCM. Bo poprzednia prezes tylko wyciągała ręce po pieniądze. To samo robi nowy prezes, nie dość, że strata za I kwartał to kolejny wniosek o kolejny milion.
Proponowałbym zagłębić się w temat. Moim zdaniem nie ma co porównywać poprzedniej pani Prezes do obecnego Prezesa choćby z tego powodu, że nie miała żadnej wizji szpitala. Trudno było od niej uzyskać jakąkolwiek informację, a teraz jest zupełnie inaczej. W błędzie jest ten kto twierdzi, że obecny Prezes robi to samo. Przykładowo zatrudnił zwolnione uprzednio panie salowe, nowych lekarzy, bez których szpital nie może się rozwijać, a co dopiero normalnie funkcjonować. Strata za I kwartał wynika między innymi z nadwykonań, za które jeszcze nie zapłacił NFZ. Szpital to nie fabryka, która ma zarabiać, a instytucja co ma leczyć i ratować życie. Wystarczy wprowadzić w szpitalu płatne procedury przez pacjentów i szpital będzie miał zyski. Nie jestem specjalistą w dziedzinie służby zdrowia, ale jedno jest pewne: obecny system jest wadliwy. Czy normalne jest to, że na rehabilitację po zabiegu czeka się np.rok. Pana Prezesa znam jedynie z komisji RM, jednak przekonany jestem, że jest osobą kompetentną.
Fakty są takie, że za jego działań wzrosła strata o ponad 250%. Z faktami się nie dyskutuje. A reszta wypowiedzi o wizji szpitala, jej brakuj, ciągłego zastoju to stara melodia i subiektywna opinia. Radio pociągnięte na dno, teraz czas na szpital? Co dalej?
Interesuje mnie stwierdzenie “strata wzrosła o ponad 250 %”. Możesz jaśniej?
Strata za cały rok 2015 – 2,65 mln – co daje 0,6625 mln na kwartał.
Strata za pierwszy kwartał roku 2016 – 1,625 mln.
1,625/0,6625 = 2,45 = 245%
Strata wzrosła o 145% w porównaniu z zeszłym rokiem, czyli wzrosła prawie 2,5 krotnie (przepraszam za pomyłkę z 250%).
Jak tak dobrze liczysz to oblicz jeszcze ile wynosiłaby strata za kwartał w ubiegłym roku, gdyby Prezesowi nie udało się odzyskać kasy za nadwykonania. I kwartał tego roku obarczony jest nadwykonaniami, za które NFZ jeszcze nie zapłacił. Czy takie porównanie jak stosujesz ma więc sens?
Z ciekawości zapytam się…. czy ktoś w miejskim szpitalu kontroluje realizację kontraktu z NFZ?
Dlaczego mydli się oczy nadwykonaniami?
Nie wypłacone nadwykonania nie są przyczyną “straty”, bo NFZ wcale nie musi za nie zapłacić.
Szpital i NFZ obowiązuje podpisany kontrakt i realizacja kontraktu gwarantuje określone w kontrakcie pieniądze.
Rozumiem, że ostatnio udało się i NFZ wypłacił nadwykonania w kwocie 1 mln zł ale nikt nie jest w stanie przewidzieć czy znowu uda się uzyskać pieniądze za kolejne nadwykonania….
Rozumiem, że obecny zarząd PCM lubi ryzyko lub biegle posługuje się szklaną kulą 🙂
Tylko ciekawe, kto wtedy odpowie za tak duże straty, skoro już w I kwartale kwota z nadwykonań opiewa na 700 tys zł?
Jasne, że każda jednostka służby zdrowia pozwala sobie na niewielkie nadwykonania ale w tym przypadku akurat wygląda na brak nadzoru nad realizacją kontraktu albo świadome podjęcie ryzyka i liczenie, że NFZ zapłaci wszystkie nadwykonania i będzie można odtrąbić “sukces” Prezesa bo znowu “załatwi” dodatkowe miliony dla szpitala
a co jak się nie uda?
Pewnie nic…. prezes wystąpi o kolejne wsparcie bo zły i niedobry NFZ nie zapłacił za nadwykonania a RM uchwali następną pomoc finansową dla PCM kosztem innych inwestycji w mieście :/
“Wystarczy wprowadzić w szpitalu płatne procedury przez pacjentów i szpital będzie miał zysk”
Przykro mi panie Jerzy ale nie mogę się z Panem zgodzić w tej kwestii.
Owszem, po wykonaniu kontraktu NFZ szpital może dalej leczyć pacjentów “za free” w ramach “nadwykonań” i liczyć, że uda się te pieniądze odzyskać z NFZ lub wygenerować zanotować stratę pieniędzy, które przeznaczy na świadczenia ponad limitowe.
Nie sądzi Pan chyba, że w przypadku wyczerpania “kontraktu” i propozycji odpłatnych świadczeń liczba Pacjentów utrzyma się na poziomie liczby pacjentów korzystających z opieki w ramach NFZ?
Tak więc nie byłbym taki pewny co do wyżej wspomnianego zysku…
Proste jest, że w takim przypadku Pacjenci odejdą na leczenie do jednostek w ościennych miastach, które dysponują “kontraktem” i prowadzą leczenie w ramach umowy z NFZ na świadczenia opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
Możemy podyskutować w tym temacie, ale nie wiem jak mam się zwracać do Anonima. Zapraszam jutro na Komisję Zdrowia.
Dziękuję za zaproszenie 🙂
Z chęcią bym skorzystał ale godz 12 to czas dobry dla emerytów (bez podtekstu oczywiście) 😉
Pracujący akurat w tych godzinach przeważnie są w pracy i nie mają możliwości udziału (nie każdemu uda się też dostać dzień wolnego, czy nie każdy ma możliwość zamiany godzin pracy)
Szkoda, bo kilka pytań chętnie bym zadał :/
Co do dyskusji, jak najbardziej możemy się wymienić poglądami,
Pewnie w niejednym punkcie będziemy się zgadzać a i w niejednym różnić 🙂
Merytoryczna dyskusja prowadzona na odpowiednim poziomie, bez chamstwa i złośliwości (co niestety w ostatnim czasie można było zauważyć na blogu) jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
Co do anonima to nie zauważyłem w podpisie, już nadrabiam niedopatrzenie 🙂
pozdrawiam
Nie ma problemu – spotkanie przy kawie 😉 wieczorową porą. Kontakt przez profil na FB.
Do szpitala dopłacamy od lat i to się nie zmieni z dnia na dzień. Prezes pracuje (w mojej ocenie dobrze), a ocenić tę pracę formalnie będzie można z perspektywy czasu. Pod koniec roku będzie widać co się udało zrobić, a czego nie. Natomiast sam wniosek mieści się w planach na ten rok, a nie wykracza poza nie i nie jest zaskoczeniem.