2016-05-19
Biznes jest biznes!
Pierwsze spotkanie z najważniejszymi osobami w mieście za nami. Przedstawiciele małych i średnich przedsiębiorstw, bo to o nich mowa, przedstawili nam szereg uwag i pomysłów na poprawę funkcjonowania biznesu w mieście. Poruszane tematy dotyczyły problemu miejsc parkingowych, infrastruktury: czyli stanu dróg, kanalizacji, problemów z dostępem do internetu czy telefonu stacjonarnego, a także podatków i zwolnień podatkowych oraz obsługi inwestorów w piekarskim Urzędzie Miasta. Kilka celnych uwag skłoniło nas do zmiany niektórych procedur, poprawy komunikacji i szukania konkretnych rozwiązań – codziennych problemów. To co nas cieszy to duża otwartość i chęć współpracy środowiska biznesowego z miastem. Wspólnie będziemy budować portal gospodarczy, razem dopracujemy zasady funkcjonowania Biura Obsługi Inwestora i przede wszystkim – będziemy regularnie się spotykać. To przedsiębiorcy zaproponowali ideę cyklicznych spotkań w formie śniadań biznesowych. Po spotkaniu nawiązaliśmy już kontakt telefoniczny i mailowy – nie tylko w sprawie problemów, ale także pomysłów i koncepcji na to w jaki sposób promować Piekary i przyciągać nowych inwestorów. To spotkanie dało mi wiele optymizmu i energii do pracy. Dziękuję.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
A w jaki sposób możemy promować Piekary Śląskie jako miasto przyjazne przedsiębiorcom ? Jak to zrobiły Siemianowice Śląskie ze w tak malym mieście jest tyle dużych zakładów pracy ? I raczej nie obchodzi mnie lokalizacja ze blisko Katowic. My pare lat temu dostaliśmy mega szanse w postaci A1 teraz tylko to wykorzystać. A jak narazie to ci najwieksi uciekają.
jest ok!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Dosyć tego PR chcemy konkrety. Ciągle słyszymy o spotkaniach, nowych pomysłach i przemyśleniach ale żadnych szczegółów. Jakie procedury zostaną zmienione, jak poprawiona zostanie komunikacja i szukane nowe rozwiązania? Do rzeczy panie prezydencie. Okres ochronny już się zakończył teraz chcemy merytoryki w działaniu. Na razie jest słabo. Kasy na szpital nie ma, miejsca dla dzieci w przedszkolach nie ma, radio traci słuchaczy za to są śmigłowce i ciągłe zasłanianie się Korfantym.
Jeden z przedsiębiorców zwrócił uwagę na sposób egzekucji zaległości podatkowych. Otóż w natłoku obowiązków. korespondencji itp. zaległość może wynikać z “zapomnienia”, a nie z chęci unikania zobowiązań. Pojawił się wniosek, aby w takich przypadkach – podobnie jak to robią Urzędy Skarbowe – wprowadzić zasadę kontaktu telefonicznego przed egzekwowaniem kwoty. To rozsądna propozycja, która w tak niewielkim mieście powinna być możliwa do realizacji. To zmieniona procedura.
Jeśli chodzi o komunikację – dziś odebrałem jeden telefon i dwa maile od przedsiębiorców, którzy uczestniczyli w spotkaniu. Zajmujemy się konkretnymi sprawami, które ich dotyczą. Wydaje mi się, że bezpośrednia komunikacja przedsiębiorca – prezydent jest całkiem przyzwoitą formą komunikacji. Trudno ją bardziej uprościć.
Nowy rozwiązaniem zaproponowanym przez przedsiębiorców są cykliczne spotkania – w celu komunikacji z urzędem i wzajemnym poznaniem się firm (chodzi o wytworzenie “rynku wewnętrznego”). Zrealizujemy ten pomysł.
Przedsiębiorcy poznali także osobę odpowiedzialną za Biuro Obsługi Inwestora, przedstawiliśmy zasady na jakich biuro ma działać – zapytaliśmy o oczekiwania i poprosiliśmy przedsiębiorców o opinie jak to się sprawdza z ich perspektywy. Będziemy wraz z przedsiębiorcami w taki sposób kształtować pracę, żeby ułatwić im załatwianie spraw w UM.
Wiele konkretnych spraw dotyczy remontu ulicy, nieremontowanej od lat, braku kanalizacji itp. – co stanowi konkretne, różnej skali problemy przedsiębiorców, które chcemy rozwiązywać.
Za miesiąc pojawi się projekt uchwały w sprawie zwolnienia z podatku od nieruchomości przedsiębiorców prowadzących inwestycję w mieście. Zaproponujemy rozwiązania, które ocenią przedsiębiorcy i prześlą swoje uwagi.
Podsumowując: szału nie ma, ale czasami wcale nie chodzi o rewolucję. Otrzymałem sygnały od najbardziej zainteresowanych, że czegoś takiego brakowało. Więc jakiś krok udało się zrobić. Mały? Być może, ale w dobrym kierunku.
Raczej w każdej firmie najpierw się wyjaśnia fakturę, a nie od razu nasyła komornika. Jest to szybsze, prostsze i nie generuje takich kosztów.
Podsumowanie mi się podoba.
Nie rozumiem trochę tej idei w której stawia się przedsiębiorce wyżej niż mieszkańca miasta. Remonty ulic, kanalizacji są ważne dla każdego. Przedsiębiorca chce mieć dobrze skomunikowany teren najlepiej z dużym parkingiem (oczywiście wybudowanym przez miasto), doprowadzoną do niego równą drogę wyposażoną we wszystkie media a co za to oferuje przedsiębiorca?.
W większości płace za 1850 zł brutto (lub trochę więcej jak ktoś będzie harował po 12h lub wykonywał ciężką pracę fizyczną).
Bez budowania know how przedsiębiorcy będą wyciskać z miast gdzie dostaną więcej a tak naprawdę nic ich tu nie zatrzyma i przy najlepszej okazji spakują się i pójdą znowu wyciskać przywileje z innych UM.
Moim zdaniem nie tędy droga. Oczywiście można i trzeba współpracować ale zawsze trzeba pytać co z ich strony bo tworzenie miejsc pracy to jest tylko ogólny slogan. Miejsca pracy za 1850 zł brutto lub na umowy cywilnoprawne to kpina.
Pod wpisem na każdy temat pojawiają się komentarze personalnie skierowane pod moim adresem, a niekoniecznie związane z poruszanym tematem. W ramach porządkowania dyskusji, zgodnie z przyjętymi wcześniej zasadami – pozwoliłem sobie przekierować do osobnej dyskusji, żeby ułatwić kontrolowanie przebiegu tej krytyki. Życząc owocnej dyskusji…
http://piekary.krzysztofturzanski.pl/2016/05/dyskusja-nie-lubie-turzanskiego-bo/#comments