2016-07-18
Dni Piekar Śląskich 2016 – czas podsumowań
Największą bolączką tegorocznego święta miasta była… pogoda. Największym atutem – publiczność, która tym niezrażona bawiła się doskonale. W przyszłym roku chciałbym, żeby powstała strefa dla fanów, do której będą po koncercie wychodzić gwiazdy, żeby rozdać autografy i zrobić zdjęcia. Może jakaś fajna ścianka, na tle której można będzie zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia. Najważniejsze, że pomysł wybierania gwiazd przez mieszkańców sprawdził się w 100 procentach – to właśnie dzięki Wam mieliśmy tak urozmaicony program, w którym mam nadzieję, każdy znalazł coś dla siebie. Innymi słowy składam wszystkim składającym propozycje gwiazd i głosującym – serdeczne podziękowania za zorganizowanie świetnej imprezy. Już się zastanawiajcie kogo zaprosić w przyszłym roku. Chciałbym wygospodarować jednak więcej czasu także dla piekarskich kapel. Niezwykle miło przyjęty został kabaret i nie można z tego rezygnować. Na scenie pokazali się wreszcie prezenterzy Radia Piekary i wyszło nieźle. Myślę, że dobrym pomysłem było ustawienie gastronomi i stolików na płycie boiska, chociaż myślę, że w przyszłym roku powinno ich być… więcej. Wydaje mi się, że mocno wygórowane były ceny (co sygnalizowali mocno internauci), zastanowimy się jak ewentualnie wprowadzić ograniczenia w tym punkcie. Ze względu na wybudowanie boiska – Wesołe Miasteczko musiało zostać przeniesione na zewnątrz obiektu – to na pewno pewna niedogodność, ale też na szczęście wszystko udało się zmieścić i chyba nie było źle. Mam taką nadzieję, bo możliwości innej lokalizacji w przyszłości już nie będzie (teraz budujemy jeszcze korty tenisowe). Poza miasteczkiem było jeszcze trochę atrakcji dla dzieciaków – mnie podobały się kule, w których biegano, zderzano się i toczono… Czego brakowało? Co jeszcze poprawić, co zmienić? Będziemy się teraz nad tym zastanawiać – liczymy także na Waszą pomoc i uwagi. Razem zorganizujemy kolejną imprezą, a zaczynamy… już. Te trzy dni bardzo szybko minęły i Dni Piekar Śląskich 2016 już za nami. Przed nami jednak kolejne imprezy, m. in. Hip Hopowe Żniwa, na których wystąpi Grubson – kolejny artysta wybrany przez Was. Do zobaczenia!
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Bardzo podobały mi się Dni Piekar i nie tylko ja jestem zadowolona . Zaprosiłam na tę imprezę rodzinę, która przyjechała tutaj z małopolski i również bardzo im się podobało . Nikt nie narzekał , że przez trzy dni na Olimpie i z powrotem szedł pieszo a mieszkam przy nowym kościele na Osiedlu :). Farna bawiła świetnie, Bednarek jeszcze lepiej , Varius Manx cudownie , a Oberschlesien to “czarna magia ” w dobrym tego słowa znaczeniu . Zadaszenie moim zdaniem nie ma większego sensu , każdy wie , że to impreza na wolnym powietrzu i ubiera się odpowiednio do pogody, a komu ciężko zabrać parasol to jego problem. Że drogo to niestety zależy od właścicieli stoisk, każdy chce zarobić :(. A za sikanie w miejscach innych niż do tego przeznaczone mandat i tyle w temacie . Super było czekam na atrakcje w przyszłym roku. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa DZIĘKUJĘ za wydzielone miejsca dla osób bez papierosa . Wszystkich zadowolonych pozdrawiam 🙂
… i może też ktoś zwróci uwagę pani od “konferansjerki”, że przebieranie butów i kopanie się po tyłkach z kolegą na scenie (w trakcie koncertu orkiestry), to nie jest szczyt, ani nawet przedsionek profesjonalizmu.
Panie wyjątkowo niedobrane były do tej imprezy :/ Już nie wspominam o strojach jakie miały, bo nie pasowały do niczego 😛
Dla mnie strasznie dziwne było wejście na scenę konferansjerów w momencie, kiedy Varius Manx się żegnał z widzami – prowadzący zza pleców zespołu zaczęli coś mówić i nawet sama Kasia Stankiewicz przerwała oklaski stwierdzając – “czekajcie, bo oni chcą coś powiedzieć” .
Wyglądało to, jakby prowadzący dali do zrozumienia zespołowi, żeby się zbierał, bo kolejni czekają w kulisach…
Drodzy narzekacze – ceny podyktowane były przez sprzedawców, nie przez organizatorów, więc trzeba było się targować albo nie kupować – ot cała tajemnica.
Jeśli chodzi o parking – w całym mieście jest problem z parkowaniem więc przy takim natężeniu ruchu i tylu odwiedzających Mosir w tych dniach narzekać na brak możliwości zaparkowania pod stadionem czy tam za Monte – lekka przesada 😉
A brud.. no cóż – robią go odwiedzający stadion, nie władza – jedyne rozwiązanie chyba zwiększyć patrole i wlepiać mandaty za każdy papierek, pet, o siuraniu nie wspominając. Może by wtedy jeden z drugim pomyślał, zanim zaszcza trawnik czy wywali puszkę komuś innemu pod nogi.
Najlepiej to kałacha i strzelać!!!! Jak się robi taką imprezę to kibel i kosze powinny być co 100 m na całym osiedlu nie mówiąc o parkingach.Jeżeli zapłacisz za plac słone ceny to musisz czymś to odbić.
Za ceny odpowiedzialni są organizatorzy bo biorą bajeczne sumy od firm cateringowych ot cała tajemnica coś o tym wiem. Caro
W przyszłym roku miasto będzie dofinansowywac piwo, ponadto kazdy z 500+ dostanie talon na 2 zapiekanki, parkować bedzie można pod sceną.a każdy wieczór będzie kończył godzinny pokaz fajerwerków…
Hahahaha super!
hahahaha
dzięki Janek!
w końcu się obudziłam 😀
To fakt ceny byly kosmiczne.
No przeca imprez była , ludek zadowolony , to nic że z podatków jak przyjdą wybory to ludek przypomni sobie i odda głosy ,a reszta jakoś tam będzie ,brawo !!!!!!!!!!!
Dni Piekar odbywają się już nie pierwszy rok i jakoś “ludek” o to pretensji nie ma. W końcu podatki na rozrywkę też są przeznaczane.
Wcześniej nie było tak długo i tylu drogich artystów. Panie Krzysztofie ile kosztowały Dni Piekar i jak się to ma do lat ubiegłych?
Jasne. Z całą pewnością młody Lemon, Farna czy Bednarek jest droższy niż takie szychy jak BAJM czy PERFEKT ? Przecież wtedy jeden występ kosztował dziesiątki tysięcy złotych!
Jeśli można bawić się dzień dłużej za podobne pieniądze – czemu nie. Już i tak zrezygnowano ze sztucznych ogni, a to przecież spory wydatek.
Ale chyba na rozrywkę , bo po za tym , to mamy marności nad marnościami , a stare osiedle przecież się tak dobrze reprezentuje . To że dni Piekar się odbywały to wiadomo , tylko czy nas na to stać , jak w około taki bajzel i bieda . Tyle jest do zrobienia ważniejszych rzeczy w tym mieście , bo na tle innych wyglądamy jak oberwaniec albo dziad proszalny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A kto każe tym wszystkim obwieśkom stać pod sklepem z piwem? Kto zmusza młodzież do demolowania klatek, podwórek, latarni? Kto nakazuje nie sprzątać po psie ani nawet po dzieciaku, który wyrzuca papiery na środek chodnika? Ktoś każe Frankowi i Zośce pić od rana a wieczorami się wydzierać przy otwartych oknach??
Prawda jest taka, że wygląda tak, jak wygląda przez nas samych – mieszkańców !!
Brak remontów to jedno, a nie poszanowanie wspólnego mienia to zupełnie inna sprawa.
Czego brakowało? Przede wszystkim zadaszenia. Jak to jest, że mamy kasę na Tour, a nie ma na jakiekolwiek zadaszenie, przecież nie chodzi o takie jak na narodowym, ale chociaż część trybun. Drożyzna, jak można do tego dopuścić. Tak wiem, wolny rynek, ale nie po to bierzecie naszą kasę w podatkach, żeby nie można tego zorganizować. Brak porządku, stare osiedle teraz cuchnie od szczyn, żadnych służb porządkowych, wszędzie syf, jak się coś organizuje to trzeba zadbać o obsługę sanitarną. Na osłodę, zespoły w miarę ok. Całość 2/10.
Piwo 0,4 – 7 zl , zimna zapiekanka 12 zl – porazka … za rok proponuje piwo w cenie 12 zl – przynajmniej nikt sie nie opije:P
Cena piwa nie była podyktowana chytrością gastronomi a ceną jaką musieli zapłacić w UM by tam być w tym roku …
Albo brakami z ekonomii. Pewnie mega dużo zarobili przy tych cenach.
Porażka jeżeli chodzi o miejsca do parkowania!! W zeszłym roku przynajmniej dało się zostawić auto za Monte Carlo, a w tym roku zamiast miejsc do parkowania Wesołe Miasteczko – bezsensowny pomysł!! Nie można go było ulokować w innym miejscu np. na drugiej połowie boiska, która i tak świeciła pustkami? Ceny z kosmosu, gwiazdy jak to gwiazdy, ale można było ograniczyć ich ilość do 1-2 i podzielić całość na dzień piekarskich/ śląskich kapel, dzień z gwiazdami i dzień z kabaretem/ biesiadą Radia Piekary i wszyscy byliby zadowoleni! Popieram pomysł przeniesienia imprezy na Kopiec!!
Samochody na murawie? Potem było by oburzenie że miasto wydaje kasę na wymianę murawy.
Nóżki mamy i można zostawić auto dalej. Choćby pod Inter Marche lub Supeco. To nie kino samochodowe.
Proszę czytać ze zrozumieniem – za Monte Carlo to nie znaczy na murawie!! Ciekawe tak btw jak “nóżek” używali ulubieńcy władzy, a jak np. osoby niepełnosprawne??
No dobra fajna była impreza a teroz do roboty czas się zabrać , bo w Piekarach viela rzeczy jest do zrobienia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
faktycznie drogo bylo tam w cholere niezle chcieli zdzierac. Drozej niz nad morzem, mam nadzieje ze piekarzanie i goscie nie dali sie naciagac, wydaje mi sie ze cen nie mozna ustalac jakie maja byc tak dziala wolny rynek i na to nie mamy wplywu chyba ze sie myle to prosze mnie poprawic
Plac zabaw – karuzele, w błocie i bardzo drogo!
impra była na 6
Cała impreza już od dawna powinna zostaç przeniesiona na kopiec.
Na Kopcu tak duża impreza nie ma sensu.
Brakowalo pokazu sztucznych ogni… i fakt ceny powaly na kolana
Dobrze, że nie było bo to są ogromne koszty, szkoda marnować wiele tysięcy na 10 minut pokazu. Jednak w ramach rekompensaty mogli obniżkę cen zrobić. Poza tym po co straszyć zwierzaki z połowy osiedla 🙂
Było mega! Podobalo mi sie tez to, ze byly relacje dziennikarzy z Radia Piekary. Sluchalam radyjka i uslyszalam, jak Igor z zespolu Lemon w rozmowie z dziennikarzem z Radia zaprasza na MOSIR. Wzielam kurtke, buty i przyszlam. Nie zaluje bylo fantastycznie! :))))))))
Ceny były faktycznie najwyższe z ostatnich edycji Dni Piekar. Kawałek pizzy 7zł, piwo 0.4 – 7zł, Hamburger 15zł.
Ten kabaret w ogóle nie był śmieszny z niektórymi skeczami np o tej tresurze…Dla mnie najlepszy był Varius Manx i Oberschlesien. Fajna impreza ogólnie. Szkoda tylko że ceny na stoiskach gastronomicznych były po prostu astronomiczne
Co do większej ilości piekarskich kapel to mieliśmy przykład jak mała garstka ludzi oglądała Full Light bądź co bądź jeden z najbardziej znanych piekarskich zespołów, więc zwiększenie tej ilości nie uważam za słuszne. Co do programu żal, że Long&Junior byli tak wcześnie. Przynajmniej należało zamienić godzinami Papa D z nimi, bo dali czadu. A co do wesołego miasteczka, wiadomo było,że ze względu na wybudowanie boiska musiało stanąć gdzie indziej, ale należy pomyśleć nad utwardzeniem tego terenu albo wyłożenie tam kostki brukowej bo po opadach ludzie grzęzli w błocie.
Dni miasta wypadły świetnie , nic dodać, nic ująç. Pierwszy raz chyba nagłośnienie było tak dobrze rozstawione , że muzykę było słychać nawet w okolicach ogródków działkowych w centrum , było świetnie ! Szkoda tylko że po tego typu imprezach zamykana jest na nowo jednokierunkowa droga ulicy Sportowej. Tak zorganizowany przesmyk byłby na prawdę sporym skrótem dla mieszkańców osiedla. Dlaczego więc w ciągu imprez może tam być otwarta droga , a po za nimi wracamy do zakazu ruchu kiedy to na prawę by dużo ułatwiło a i odciążyło skrzyżowanie ulic JP II z Bytomską…? Może warto wprowadzić to rozwiązanie na stałe ?