2016-08-10
Bezpłatna szkoła rodzenia – zapraszamy do Piekar Śląskich
Szpital Miejski w Piekarach Śląskich zaprasza wszystkie Panie na bezpłatne zajęcia w SZKOLE RODZENIA. Miejsce zamieszkania nie ma znaczenia – to także oferta dla Pań z miast ościennych dlatego możecie polecać naszą placówkę znajomym. Spotkania odbywają się w każdy wtorek i czwartek w godzinach 16.00 – 18.00. Następny cykl spotkań rozpoczyna się 16 sierpnia. Zapraszam!
Szczegółowe informacje:
www.szpital.piekary.pl
(32) 284 – 55 – 20 wew. 53
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Piękny jest moment poczęcia 🙂
do tego zachęcam 😉
aleś pojechał …………..
właśnie..nie dyskutuj z idiotą,najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu,a potem pokona doświadczeniem
popieram, trzeba na każdym szczeblu wspierać rodziny nawet na etapie ciąży
Żona chodziła jak tylko nie było przeciwwskazań do ćwiczeń, odwiedziliśmy też razem salę porodową.
Polecam, bo naprawdę dużo to daje zarówno pod względem ćwiczeń, jak i ogromu wiedzy która potem procentuje. Poza tym, zawsze można pytać wyszkoloną i służącą pomocą kadrę.
To nic nie kosztuje…
Uffffff dobrze że zabrałeś głos i napisałeś nam co mamy myśleć. Dziękujemy!
Wróciłem po tygodniu nieobecności i przyznam, że trochę to przykre, kiedy widzę anonimowe komentarze skierowane do jednego z internautów wypowiadających się z imienia i nazwiska. Nie wiem w czym rzecz – chodzi o zniechęcenie do zabierania głosu, do podpisywania się z imienia i nazwiska, do zmiany poglądów? Uszanujmy prawo wszystkich do zabierania głosu, a zwłaszcza osób podpisujących się pod swoimi poglądami z imienia i nazwiska. To trudne w dzisiejszych czasach, swobodzie i anonimowości internetu. “Anonim” zawsze ma lżej w prezentowaniu swojego światopoglądu niż “Jan Kowalski”.
Bolało z początku, a potem doszło do mnie – ja mam zdanie na temat i do tego sygnowane swoim imieniem i nazwiskiem.
A Anonim? Ma możliwość komentowania. Nie zaprzestanę, ponieważ nie jestem anonimowym tchórzem piekarskim, tylko Mieszkańcem, który śledzi sytuację w mieście, bo nie jest obojętny. Dziękuję za stawiennictwo i liczę, że anonimowe wypowiedzi wejdą wreszcie na poziom wyżej.
Dokładnie.
Kiedyś pisałam pod nickiem, jednak złośliwe komentarze sprawiły, że postanowiłam pisać jako Anonim. Nie wszyscy mają siłę znosić ataki trolli. A tak jest faktycznie lżej. Tym bardziej więc podziwiam Pana Damiana Harazima, z którym prawie zawsze się zgadzam, że nie daje się wyprowadzić z równowagi i robi swoje. Wielokrotnie miałam zamiar odpowiedzieć złośliwym Anonimom, jednak nie warto karmić trolli. Troska Autora bloga o dobro osób tu komentujących jest jednak niezwykle pożądana. Dziękuję za nią.
A ja zachęcam do posiadania własnego zdania i wyrażania go. Uleganie Anonimom to odbieranie sobie i innym swobody wypowiedzi. Anonim nie pisze na temat, tylko atakuje kogoś kto ma zdanie, na dodatek będąc gościem na blogu.
Ma Pan rację. Własne zdanie w relacjach służbowych, ale i prywatnych, mam i wielokrotnie publicznie wyrażam odważnie i otwarcie. Tego wymaga mój zawód i dobrze się w tym czuję. Aktywność na tym Blogu traktuję raczej w kategoriach relaksu. Może to dziwnie brzmi, bo tematyka często jest tu poważna, więc tak traktuję swoje komentarze. Ataków jednak nie odbieram tak osobiście, co pozwala mi na zdystansowanie się do problemu. Może kiedyś zmienię zdanie, tymczasem jednak pozostanę przy tym. Pozdrawiam serdecznie.
Tyle, że on te swoje poglądy uważa za najważniejsze to niech się nie dziwi, że ktoś mu docina.
Bronię swojego punktu widzenia. Jak tylko przeczytam solidny kontrargument, który nie będzie atakiem, to podejmę dyskusję. Na razie anonimowe wpisy nie pozwalają na zrównanie poziomów. A szkoda, bo warto dyskutować.
Z ludźmi myślącymi, że wszystko wiedzą najlepiej niewarto, bo szkoda czasu.
Nie chodzi o podpisywane się pod swoimi poglądami a o mądrzenie się pod każdym ale to każdym tematem.
A możesz wyjaśnić co rozumiesz pod pojęciem “mądrzenie się”?
Zauważ, że robisz dokładnie to co sam krytykujesz. W dodatku masz do tego mniejsze prawo, jako że w tej szkole rodzenia nie byłeś i nie masz zielonego pojęcia czy można ją polecić czy nie. Zamiast się pienić postaraj się o ciężarną partnerkę, idź na zajęcia i napisz własne zdanie. To co napisałeś jest głupie nie dlatego, ze masz inne zdanie ale dlatego, że własnego nie masz.
Zauważ, że to się nie tyczy stricte tego tematu. A czy dużo to daje to może się wypowiadać raczej jego, a nie on sam.
Anonim, po Twoim ostatnim wpisie widzę, że ta tematyka jest Ci obca. Dlaczego więc się mądrzysz, że inny się mądrzy, chociaż wie więcej na ten temat niż Ty? Misha ma rację w 100% 🙂
Haha 😉