2016-10-04
"Polityka" po piekarsku…
“Nie można wymyślać problemów po to, by później stojąc na czele protestów bohatersko z nimi walczyć (…) W przypadku gdy realne zagrożenie nie występuje stosowanie zasady “im gorzej, tym lepiej” sprawdza się do czasu, aż prawda wyjdzie na jaw.” – piszą w swoich pismach związki zawodowe piekarskiej kopalni, które nie dały się nabrać na polityczną grę i próbowały uspokoić nastroje. Emocje wzbudzili ludzie, próbujący rozgrywać temat przyszłości kopalni żonglując półprawdami, przekłamaniami, niedomówieniami i zwyczajnym kłamstwem . “Obrońcy kopalni” – ambitni, nieusatysfakcjonowani “liderzy” polityczni – budzą niepokój i prowadzą działania pseudo-obronne. To brzmi jak kolejny odcinek przygód na Archipelagu Pieśla (i niewątpliwie temat się nadaje), ale niestety to dokładny opis tego co dzieje się na naszym, lokalnym podwórku. Związkowcy w oficjalnych informacjach i komunikatach piszą o rozsiewaniu plotek i tworzeniu katastrofalnych wizji przyszłości kopalni. Można je było zobaczyć m.in. na bramie kopalni. Jaki jest sens doprowadzać do takiej sytuacji? Żadnego – przynajmniej z punktu widzenia kopalni i miasta, ale być może ktoś dojrzał szansę aby zaliczyć kilka “politycznych punktów”. To nic, że informacje i plotki nie zawierają w sobie ziarnka prawdy – wprowadzają element chaosu i do politycznej rozgrywki się nadają. Taki piekarski house of cards, tylko nie ten poziom rozgrywającego. Niestety, im bliżej końca kadencji będzie, tym większej ilości takich smaczków można się spodziewać. Nie pierwsza i gwarantuję Państwu nie ostatnia taka akcja. Podobne mechanizmy zadziałały w przypadku awantury o mszę na antenie Radia Piekary. Jedyna różnica, że w przeciwieństwie do górników, wiele starszych osób dało się nabrać. I faktycznie prawdziwe zamierzenia redaktora naczelnego, konkretne propozycje i koncepcje utonęły w morzu co bardziej katastrofalnych informacji. Tylko ostatecznie, jaki to wszystko przyniosło efekt? Podsumowując: szkodzić jest łatwo, o wiele trudniej zrobić coś konstruktywnego. Może więc nadejdzie taki moment, że związkowcy zamiast pisząc o nieusatysfakcjonowanych “liderach” użyją nazwisk. Niespodzianką (zapewne przykrą) byłoby także dla wielu osób poznanie, kto kryje się pod niektórymi nickami pojawiającymi się na blogu w najbardziej gorących dyskusjach… Być może jednak w ten sposób nauczylibyśmy się nieco innego sposobu prowadzenia dyskusji i… “polityki”. Kto wie?



Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Koszty organizacji
Dni Bytomia 1mln 45 tys
Dni Chorzowa 400 tys
Dni Piekar 300 tys
Z tego wniosek, że budżety tych miast mają się wyśmienicie.
A może konkrety w kwestii przyszłych inwestycji na nadchodzący rok , gdzie będą modernizowane bloki ,robione nowe chodniki ,parkingi a może odnawiany park pomiędzy starym a nowym osiedlem . Jak powinno wyglądać miasto to polecam wycieczkę do Butzen – Budziszyna ,aż się chce w takim mieście żyć !!!!!!!!!!
No i cisza , nic nowego !!!!!!!!!!!!!!!!
“Krzychu, 5 października 2016 o 21:12 :
Takie same kwoty wydawane były na ten cel w poprzedniej kadencji. Dotacja na Dni Miasta nie zmieniła się.”
Tłumaczenie toczka w toczkę w stylu poprzedniej kadencji.
Proszę złożyć wniosek o rezygnację z organizacji Dni Piekar, skonsultujemy społecznie i odpowiemy formalnie.
Nie chce królować ten, który boi się być znienawidzonym – (Regnare non vult, esse qui invisus timet…)- TYCH KARAWAN JEST DUŻO W MIEŚCIE… prowadźcie tę nawę mimo całego szczekającego stada! Powodzenia…Adhibe rationem difficultatibus, totum in eo est, ut tibi imperes (..w trudnościach odwołuj się do rozumu, tym rzecz cała, abyś sobie rozkazywał.
Nie napisałem nawet słowa, żeby rezygnować z organizacji Dni Piekar.
Więc albo ja nie potrafię jasno formułować myśli, albo Pan czytać ze zrozumieniem.
Chciałbym, żeby można było takie imprezy organizować bezpłatnie, ale niestety nie udało się ani nam, ani naszym poprzednikom. Stałe koszty: scena, ochrona itp. to jedno. Druga sprawa to program imprezy. Im ciekawszy, bardziej atrakcyjny, im większe gwiazdy – tym drożej. Poniekąd Państwo decydujecie o kosztach wybierając kto ma wystąpić. Jak się zdecydujemy na lokalne kapele będzie tanio, jak na zespoły na topie – będzie drogo.
Nie koniecznie trzeba zrezygnować w ogóle z Dni Miasta można np okroić je do jednego lub dwóch dni na dobry początek ( patrz Dni Wojkowic -2 dni,Dni Bytomia – 2 dni, Dni Chorzowa – 2 dni, Gwarki – 3 dni, ale miasto ma fajny rynek i znając życie jeszcze na tych dniach zarobi trochę kasy)
tak!!!!!! uczcie się od nas!
http://www.bytomski.pl/miasto/20789-1-mln-45-tys-500-zl-za-dni-bytomia
http://bytom.naszemiasto.pl/artykul/bytom-dni-bytomia-2016-brakuje-pieniedzy-liczymy-na,3756910,art,t,id,tm.html
A propos Pinokio, możecie z Korfantym uprawiać szermierkę na nosy 😀
tj “Krzuchu”
Dziękuje za odpowiedź Panie Krzysztofie.
mam takie pytanie. Jestem przewodniczącym NSZZ “Solidarność” “Piekary” w Piekarach Śląskich na kopalni “Piekary” i nie rozumiem o czym jest ten artykuł i kogo to dotyczy. Czy można pisać jaśniej? pozdrawiam
Hahaha
Jestem przewodniczącym innych związków i doskonale rozumiem ten tekst. Uderz w stół, a nożyce się odezwą.
wcześniej policjant a teraz pisior… niedobrze mi…
Zdaje się milicjant.
Radny Grzegorz Zorychta prosił o sprostowanie.
1) nie jest członkiem PIS
2) nigdy nie pracował w milicji
Uprzejmie proszę o przemyślane komentarze. Pochopnym stwierdzeniem można naruszyć dobra osobiste lub znieważyć funkcjonariusza publicznego, a tym samym narazić się na odpowiedzialność karną i cywilną.
“Im gorzej tym lepiej” no chyba za dobrze w Piekarach to nie jest , wystarczy się przejechać się samochodem ul. Wyszyńskiego, Bytomska , pójść na piwo na tzw “ryneczek “. Przejść się do UM w Piekarach Śląskich i spytać o finanse miasta i plany na rozwój tego miasta ? Zatrzymanie młodych itp z prawie 70 tysięcy osób mieszkających w naszym mieście w latach 90-tych, obecnie pozostało ok 54 tysiące( miało być 100 tys w latach 2010) A dawni mieszkańcy Piekar wcale tak daleko się nie wyprowadzają ( Radzionków, Świerklaniec, Chechło ) Mamy stanowczo za dużo sklepów wielkopowierzchniowych jak na tak małe miasto. Plan rekultywacji terenu hałd przy ul. Konarskiego na Brzozowicach też bardzo ciekawie wygląda . Wystarczy spytać mieszkańców Brzezin Śl o smród jaki z tych terenów do nich dociera wraz z wiatrem. A jak obecna czy poprzednia władza uważa że jest tak “super” czy” nie jest tak źle” to zastanawiam co swoim znajomym pokazują w Piekarach … Zastanówcie się przeciw oprócz pielgrzymki kobiet i mężczyzn bardzo wielu pielgrzymów przyjeżdża do Piekar ( np ostatnie ŚDM ) i tak naprawdę wokół Bazyliki nie stworzono jakiegos centrum ( nie liczac obecnie budowanego przez władze Kościelne) ale miasto w tym temacie nic nie robi… a szkoda!
Piekary mają dużo do nadrobienia względem innych miast – stopniowo, krok po kroku staramy się to robić. Pracy jest ogrom, mam nadzieję, że z czasem będzie widać konkretne efekty. Są rzeczy, które już udało się zrobić, inne są w trakcie realizacji, kolejne w planach. Nudzić się nie będziemy. Poza tym nie ma miasta, które ma wszystko – zawsze jest coś do zrobienia i poprawy.
W jaki sposób chcą państwo nadrobić, wyrzucając pieniądze na darmowe kina i całą masę niepotrzebnych imprez? Panem et circenses.
Troche w tym racji jest. Ale kino to chyba dobry i wzglednie tani pomysł, ale mogę się mylić bo kosztów tego projektu nie znam. A z ciekawości gdzie można zapoznać się z kosztami organizacji 3 dniowych Dni Miasta i przejazdu Tour de Pologne 2016 przez Piekary Śląskie?
Wniosek do urzędu o udzielenie informacji publicznej.
Z głowy podaję, więc +/- tour de pologne 27 tys., a na Dni Miasta dotacja dla MDK 300 tys.
TDP chyba z 40 tys. Proszę sprawdzić.
27 🙂
To na bogato sypaliście.
Ja mam takie wrażenie, że Krzychu próbuje nam wpoić, że skoro on czegoś nie potrafi dokonać to znaczy, że jest to niemożliwe 😀 I coraz bardziej mnie to bawi 😀
Szczerze mówiąc nie wiem o czym Pan pisze. O czym napisałem, że jest niemożliwe do realizacji?
Wniosek ogólny po czytaniu tutejszych wpisów od wielu miesięcy.
Prowadzenie kina to nie jest zadanie gminy. Od tego są prywatne firmy. Jestem zszokowany podanymi kwotami. Lekką ręką wydano ponad 300 tys zł a gdzie pozostałe imprezy? Nie tego spodziewałęm się po nowej władzy i mam duże obawy przed stanem finansów pod koniec kadencji.
Takie same kwoty wydawane były na ten cel w poprzedniej kadencji. Dotacja na Dni Miasta nie zmieniła się.
Panie prezydencie to nie jest żadne usprawieliwienie. Poprzedniej kadencji już nie ma, teraz Wy rządzicie a ja jako wyborca oczekuję żebyście robili to z głową.
I tak się staramy. Wiele różnych opinii, wiele różnych potrzeb, każdy ma inne priorytety – jak w każdym mieście. Staramy się, żeby rozwój i oferta miasta była zrównoważona. Nie zmieniamy tego co dobre, dodajemy własne pomysły, słuchamy mieszkańców i chociaż nie zawsze wszyscy są zadowoleni (to się nie udało chyba nigdzie na świecie), to Piekary Śląskie się zmieniają. Pozdrawiam
Kino w Piekarach bez wsparcia gminy nie ma najmniejszych szans. CC i Multikono nie ma realnej konkurencji – idź sobie tam w weekend i zobacz ceny, właśnie dlatego, że konkurencji nie mają. Tansze kinow altusie w Katowicach padlo.
A ty myślisz, że zorganizowanie takiej imprezy jak Dni Piekar jest darmowe? Kurcze ja nie rozumiem myślenia ludzi. Jest impreza źle nie ma też źle; nie dogodzisz. Nie chciałabym być Prezydentem tego miasta wiecznie źle. Ostatnio czytałam na blogu, że niektórzy czepiają się nawet fryzury Pani Prezydent…padłam. Jak już nie ma się czego doczepić to fryzury się czepiają. Żałosne:-(
Z facebooka OBSERwatora 23
“To, że politycy mają krótką pamięć i wybiórczą to wszyscy wiedzą.
Przykład z ostatniej XXVI sesji RM z dnia 29.09.2016.
Grupa radnych w dniu sesji złożyła pod obrady projekt uchwały
„W sprawie przyjęcia stanowiska dotyczącego sposobu organizacji uroczystości i świąt państwowych na Kopcu Wyzwolenia”.
Radny Dariusz Iskanin (PiS) miał wątpliwości, co do trybu wprowadzenia projektu pod obrady. Zapytał (cyt.): „Czemu to ma służyć i dlaczego w tym miejscu się to pojawia, i dlaczego ja na przykład widzę ten projekt uchwały pierwszy raz, który nie przeszedł przez żadną komisję, i przez żadną procedurę?”
W podobnej procedurze na XXII sesji RM w dniu 25.05.2016
w imieniu radnych PiS Projekt uchwały złożył właśnie radny D.Iskanin. Też nie przeszedł przez żadne komisje i przez żadną procedurę. Złożony przez radnego wówczas projekt również dotyczył „Zajęcia stanowiska przez RM Piekary Śląskie – wobec projektowanych zmian w ramówce Radia Piekary dotyczących transmisji niedzielnych Mszy św. i wtorkowej Nowenny z Bazyliki”.
Rozumiem, że jak się samemu składa projekt uchwały w dniu sesji jest O.K., ale jak robi to ktoś inny, to niekoniecznie jest O.K.”
Kali ukraść krowe dobrze, Kalemu ukraść krowe źle – filozofia radnego.
Rada Miasta głosami 14 radnych przyjęła stanowisko – prośbę do Arcybiskupa o wyrażenie zgody na odprawianie Mszy Św. na Kopcu 3 maja i 15 sierpnia w święta państwowe i kościelne zarazem.
Radni PIS nie poparli uchwały.
Radny G. Zorychta (PIS) miał wątpliwości czy wierni mogą prosić księdza o odprawienie mszy, kompromitacja… Jedyne wytłumaczenie radnego,że to były milicjant.
Nie wiem dlaczego radni nie mieliby zabierać głosu?
http://www.tvn24.pl/lodz,69/lodzcy-radni-oburzeni-slowami-metropolity-o-czarnym-protescie,681177.html
http://www.deon.pl/religia/serwis-papieski/aktualnosci-papieskie/art,4812,papiez-do-biskupow-swiat-ma-dosc-zaklamanych-czarodziejow.html
Zapomniał wół jak cielakiem był