2016-10-10
Z mszą świętą, czy bez mszy?
Chociaż tradycja mszy świętych polowych przy Kopcu Wyzwolenia ma już przeszło dwadzieścia sześć lat – budzi kontrowersje i nie wiadomo, czy msza święta polowa zostanie odprawiona w przyszłym roku, w którym obchodzić będziemy 80. rocznicę usypania Kopca Wyzwolenia. Decyzja w tej sprawie nie należy do władz miasta, ale władz kościelnych. Wątpliwości pojawiły się w tym roku, kiedy prezydent Sława Umińska-Duraj zwróciła się do Arcybiskupa z prośbą o wyrażenie zgody na odprawienie mszy z okazji 3 maja. “Gorąco proszę o wyrażenie zgody na odprawienie polowej mszy świętej za Ojczyznę pod Kopcem Wyzwolenia. Będzie to okazja do godnego uczczenia Święta Maryi Królowej Polski oraz Święta Konstytucji 3-go Maja. W tym dniu piekarzanie i zaproszeni goście chcą się modlić o pomyślność dla Ojczyzny, a jednocześnie chcą chwalić Królową Polski. Zapewne przedstawią Jej też własne troski, rozterki i prośby”.
W odpowiedzi Arcybiskup Wiktor Skworc napisał, że “najlepszym miejscem na celebrację tak uroczystej Eucharystii jest piekarskie sanktuarium”. W późniejszym piśmie dotyczącym mszy świętej polowej z okazji Święta Wojska Polskiego skierowanym do proboszcza Władysława Nieszporka nie pozostawił już wątpliwości. “Nie należy organizować celebracji poza miejscem świętym bez poważnej przyczyny(…) Msza św. poza miejscem sakralnym jest przez Kościół jedynie tolerowana, a nie zalecana”.
W tej sytuacji radni podjęli uchwałę, w której zwrócili się z prośbą o przychylność wobec tradycji: “Rada Miasta w imieniu mieszkańców Piekar Śląskich zwraca się do Arcybiskupa Wiktora Skworca oraz Proboszcza Władysława Nieszporka o przychylne stanowisko wobec organizacji mszy świętych polowych przy Kopcu Wyzwolenia i wspólną pracę nad przywróceniem im dawnej rangi z udziałem przedstawicieli wszystkich piekarskich parafii”.
W odpowiedzi pojawiła się teza, że jest to wciąganie Kościoła do polityki. Wydaje się, że w dzisiejszych czasach prośba o organizację mszy świętej polowej nie ma wymiaru politycznego, nie takie też były chyba intencje proboszcza Władysława Studenta, który tę tradycję zapoczątkował. Prezydent Sława Umińska-Duraj wraz z radnymi Rady Miasta zwróci się z prośbą o wyrażenie zgody na odprawienie w przyszłym roku polowej mszy świętej za Ojczyznę z okazji święta Konstytucji 3-go Maja oraz z okazji 80-tej rocznicy usypania Kopca Wyzwolenia. O tym, czy uroczystościom będzie towarzyszyła msza święta polowa, czy też nie – zdecydują władze kościelne.
Pismo Pani Prezydent do Arcybiskupa Wiktora Skworca
Odpowiedź Arcybiskupa Wiktora Skworca
Pismo Arcybiskupa Wiktora Skworca do Proboszcza Władysława Nieszporka
Uchwała Rady Miasta Piekary Śląskie
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
księża powinni dawać przykład a nie grać w gierki i załatwiać interesy
http://pikio.pl/arystokrata-tak-zyl-ksiadz-irek-gdy-parafianie-nie-mieli-na-chleb-palac-wezmie-synek/
http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/czy-tradycja-organizowania-mszy-pod-kopcem-wyzwolenia-wroci/2g41vsw
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114871,20938623,ksiadz-uderzyl-w-twarz-dziecko-ktore-chcialo-podniesc-hostie.html#Czolka3Img
„Nie należy organizować celebracji poza miejscem świętym bez poważnej przyczyny”. Hmm…
Akurat pobieżne przeglądnięcie wyników wyszukiwarki pozwala stwierdzić, że w przeszłości abp. Skworc nie stronił od mszy polowych, i to w znacznie błahych sprawach niż msza św. za Ojczyznę. Niektóre wydarzenia zostały nawet objęte przez niego honorowym patronatem, np. wystawienie opery góralskiej w Katowicach-Panewnikach z mszą św. polową w programie:
http://www.poronin.pl/kultura/aktualnosci/opera-g-ralska-ojciec-wi-ty-jan-pawe-ii-na-podhalu-w-katowicach-panewnikach
To jak to jest z tą “poważną przyczyną”? I z wyznawaną hierarchią wartości?
Może jednak zamiast tego ks. arcybiskup wziąłby swoją pasterską lagę i sprawdził co niektórzy sygnatariusze ostatniego listu otwartego proboszczów w sprawie mszy przy kopcu wyprawiają w swoich parafiach? Bo z całą pewnością niektórzy z nich łamią kościelne zakazy, np. oficjalny zakaz organizacji pielgrzymek do nie uznawanego przez Kościół miejsca rzekomych objawień maryjnych w Miedjugorje. Zaraz, jak to było z tą przypowieścią o belce w oku?
Więc “o soo chozzzi”?
https://www.youtube.com/watch?v=r5iGRlcbLDU
Och, biedny ks proboszcz :/
List otwarty napisać i odczytać potrafił, a teraz po opublikowaniu przez vice danych nt. współpracy miasta z kościołem oraz korespondencji wymienianej pomiędzy zainteresowanymi stronami nagle nie chce się wypowiadać?
Oj, nieładnie księże proboszczu 😉
Była prośba, aby Pani Prezydent zabrała głos w tej sprawie:
Piekarski Serwis Informacyjny
http://piekary.krzysztofturzanski.pl/wp-content/uploads/2016/10/seriws-16.10-13.30.mp3
Audycja Nasze Sprawy
http://piekary.krzysztofturzanski.pl/wp-content/uploads/2016/10/nasze-sprawy-cz2.mp3
Włos mi się zjeżył, po przeczytaniu informacji Turzańskiego o kwotach jakie obecna władza wydaje na kościół. To jest skandal, żeby tyle naszej kasy wydawać na klechy.
Czy wiecie że już od dłuższego czasu odprawianie mszy na kopcu “zlecało się” księdzu emerytowi, niezastąpionemu Rajmundowi Machulcowi, który to z natury jest bezkonfliktowy i zawsze odprawi msze. Bez żadnej asysty. Sam ksiadz. Pojawiał się tez koscielny z bazyliki, który np miał czytania. Sytuacja niechęci trwa już od dłuższego czasu.
Tak sobie czytam te komentarze i naszła mnie refleksja. Ile w ludziach nienawiści. Jak łatwo jest bezimiennie kogoś opluwać. Gdzie byli wszyscy ci co domagają się mszy na kopcu jak była ostatnia msza. Ja na zdjęciu widziałem tylko oficjeli. Ale najwięcej krytykują ci co nie mają po drodze z Kościołem. O pieniądzach mówią ci co jeszcze złotówki nie wrzucili do koszyczka. Ale opluwać można wszystko i wszystkich – w końcu jestem bezimienny/a.
Wydaje mi się że lepiej stracić z wierzącym niż zaleś z ateistą
Masz rację – wydaje Ci się. Gdyby tak myślał np. św. Wojciech to raczej nie byłbyś ochrzczony.
http://www.o2.pl/artykul/kosciol-nie-zaplacil-restauratorowi-jest-bliski-bankructwa-6047515245880449a
nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi… ……. przy okazji coś się ugra na przyszłość …….
Podoba mi się wcześniejszy komentarz Pana Rafała i piekarzanki 🙂
Bóg, który stworzył świat i wszystko na nim, On, który jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach zbudowanych ludzką ręką i nie odbiera posługi z rąk ludzkich, jak gdyby czegoś potrzebował, bo sam daje wszystkim życie i oddech, i wszystko… Będąc więc z rodu Bożego, nie powinniśmy sądzić, że Bóstwo jest podobne do złota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rąk i myśli człowieka.
Nowy Testament
Księga V Dzieje apostolskie
O ile wiem budżet miasta to ponad 20 milionów złotych… 200 tys wyszarpane na ochronę zabytków przez radnych i do tej kwoty w większości dokładają sie parafianie z wolnych datków. Zacząłem interesować się tą sprawą… i dowiedziałem się że pieniądze na publikacje to poprószy zakup materiałów promocyjnych które drukuje Kościół. Co do reszty to się zorientuje ale widzę że Pan Krzysztof manipuluje ludźmi pidlugując się pół prawdami.
200 mln
Jakie 200 tys. wyszarpane przez radnych?
Z tego co ja wiem, to jeden radny twierdzi, że “wyszarpał pieniądze na zabytki” – rozumiem, że to tak w ramach “autopromocji”, bo
przecież od samego początku Pani Prezydent zadeklarowała, że środki na zabytki się znajdą.
Z tego co wiem, to najpierw próbowano pozyskać zewnętrzne środki finansowe a gdy to się nie udało to zgodnie z deklaracją Pani Prezydent ww. kwotę przekazano z budżetu.
Co do dalszej Twojej wypowiedzi odnośnie pieniędzy na publikacje religijne, w czym widzisz problem?
Równie dobrze UM mógł nie kupować materiałów promocyjnych drukowanych przez Kościół i sprzedaż/kolportaż zostawić to w gestii i kosztach strony kościelnej…
nie mam nic do powiedzenia, ale dodam komentarz, dzięki temu jest ich 100 – będzie fajnie wyglądało… hehehehe
A ja uważam,ze za dużo pieniędzy z budżetu miasta dostaje kościół w naszym mieście.Jest wiele potrzeb ważniejszych dla mieszkańców , choćby poprawienie infrastruktury Starego Osiedla – poprawa nawierzchni ulic i jezdni w mieście i tak by można długo .Kościół doi nasze Państwo czyli Nas wszystkich nie bacząc na innych potrzeby.Hierarchowie kościoła zapomnieli nauczania Jezusa – darmo dostaliście – darmo dawajcie. Jezus nie miał bogactw materialnych ani jego uczniowie.
A gdy Miasto chce w zamian mszę na Kopcu, to….
ach, czyli wg Damiana “wiem wszystko najlepiej” Harazima – wszystko sprowadza się do handelku wymiennego? to drogo nas ta msza wyszła, nie sądzisz?
Dobry pseudonim 😀
Przyzwoitość, to słowo którego tutaj i kościół i Ty nie znacie.
Obraził nam się celebryta 🙂
Przyzwoitość dla “Damian Harazim”to jest słowo obce
Kampanię wyborczą 2018 uważam za otwartą !
To bardzo przykre ,że tyle dobrego robi się dla miasta i jego mieszkańców (niekoniecznie wszystko nagłaśniając opinii publicznej) a pozostaje to niedocenione:( . Jeszcze gorsze jest to ,że trzeba się z tego tłumaczyć :(. Dużo cierpliwości i sił życzę Panie Krzysztofie 🙂
Brawo!
Konkretna odpowiedź opisująca działania i koszty UM na rzecz współpracy z piekarskim duchowieństwem.
Co teraz napiszą “blogowi malkontenci”?
Że mało, że taka forma współpracy nie jest odpowiednia?
Z odpowiedzi p. Krzysztofa nie wynika żeby jakiekolwiek działania podjęte przez UM były niestosowne lub krzywdzące dla strony kościelnej.
Czy Księża podpisani pod listem też niezadowoleni są z takiej współpracy?
Też uważają, że mało?
Teraz należałoby oczekiwać, żeby odczytali na mszach zestawienie przedstawione tutaj przez vice, korespondencję pomiędzy UM i Ks. Bp odnośnie organizacji Mszy Polowej na Kopcu.
Niech pozwolą Wiernym samodzielnie wyrobić opinię na ten temat.
Prośba o odprawienie Mszy Św. nie jest niczym złym a tym bardziej ingerowaniem w kompetencje władz kościelnych.
Poza tym jakoś do tej pory,przez 26 lat nie było problemu z Mszą na Kopcu a teraz raptem jest to wbrew prawu kanonicznemu?!
Wygląda na to, że pod pretekstem wiary, kodeksu kanonicznego, konkordatu etc. próbuje się uprawiać/kształtować miejską politykę personalną
Zamiast wprowadzać zamęt pośród parafian zajęliby się lepiej nawracaniem zbłąkanych owieczek a nie politykowaniem.
No chyba, że księżom marzą się “miejskie rządy z tylnego fotela”?
W takim przypadku rozumiem sens ,podjętych w ostatnim czasie, działań:
Rozpoczęcie “kryptokampanii” mającej na celu zrażenie wiernych do duetu zarządzającego miastem i zmianę władz w nadchodzących wyborach.
Nie zabieram głosu w dyskusji – bo wszystko w tej sprawie już zostało powiedziane, jednak jestem przez Państwa wywoływany do odpowiedzi, więc nie uchylam się i odpowiadam.
W moim przekonaniu KAŻDE życzenie strony kościelnej zostało przez nas zrealizowane, w wielu przypadkach “na telefon”. Jeśli chodzi o wysokość środków finansowych to przekazujemy na współpracę i różne przedsięwzięcia – nie licząc remontu zabytków i koszty pielgrzymek – niemal dwa razy tyle co za poprzedniej kadencji. Mniej więcej kształtuje się to tak:
Przygotowujemy się do podpisania umowy partnerskiej z miastem Marija Bistica w Chorwacji (koło Zagrzebia). Miasto zostało wybrane m.in. ze względu na duchowy charakter – znajduje się w nim najważniejsze chorwackie sanktuarium maryjne.
W ubiegłym roku zrealizowaliśmy szereg inicjatyw we współpracy z Parafią imienia NMP i św. Bartłomieja Apostoła w Piekarach Śląskich, na które przeznaczyliśmy bezpośrednio z budżetu bądź przez sponsorów ponad 70 000 złotych. W tym roku na wspólne przedsięwzięcia przeznaczyliśmy kwotę około 70 tysięcy złotych. Dla porównania w poprzedniej kadencji na taką współpracę miasto przeznaczało ok 48 000 złotych. Do tego należy doliczyć koszty obsługi pielgrzymek – 60 000 złotych i pieniądze na remonty zabytków – 200 000 złotych. Łącznie daje to kwotę ponad 300 000 złotych!
Udało się przy autostradzie ustawić tablice informacyjne kierujące do piekarskiej Bazyliki (27 tys.), zorganizować I Festiwal Organowy (16 tys.) czy sfinansować publikacje religijne (5 tys.). Wydaliśmy środki na nagłośnienie Misterium Męki Pańskiej oraz na stroje dla aktorów (2,5 tys), organizację sympozjum (10 tys.), Archidiecezjalne Dni Młodzieży (7 tys.), czy banery pielgrzymkowe (2 tys.). Na każdą propozycję reagowaliśmy otwartością i chęcią pomocy – m.in. ustawiając przed Bazyliką żywą choinkę oraz kupując kilkadziesiąt żywych choinek na konkurs dla placówek oświatowych zaproponowany przez księży z Bazyliki. Proponowaliśmy także uruchomienie hot-spotów, bezpłatnych punktów dostępowych do internetu na Kalwarii, ale propozycja została odrzucona. Po przemyśleniu sprawy w tym roku, zwrócono się do nas o uruchomienie tych punktów – przeznaczyliśmy na to 10 tys. złotych i uruchomiliśmy. W tym roku z budżetu miasta przeznaczono wyższe środki na organizację sympozjum (15 tys.), Festiwal Organowy (19 tys.) i Światowe Dni Młodzieży (20 tys.). Wspieramy takie działania jak Festiwal Pieśni Maryjnych, konkursy na najpiękniejszą palmę wielkanocną czy działalność chórów religijnych.
Na prośbę proboszcza przekazaliśmy parafii teren, który pozwolił rozwiązać problemy braku miejsc do parkowania przy kościele na Józefce. Umowę podpisaliśmy o ile pamiętam w okresie wakacyjnym.
Nie utrudnialiśmy proboszczowi w Brzezinach Śląskich prowadzenia procedury zmierzającej do uregulowania stanu prawnego terenów zielonych przy parafii – omawiając wszystkie możliwości i nie stając na przeszkodzie w przejęciu własności tych terenów. Sprawę udało się sfinalizować w lipcu zeszłego roku.
Pracownicy Urzędu Miasta zaangażowali się w pomoc parafiom w przygotowanie wniosków o dofinansowanie remontów z Ministerstwa Kultury.
Reagujemy na wszystkie prośby i potrzeby dotyczące np. udostępnienia sali, promocji, oflagowania miasta, przygotowania gadżetów, itp. między innymi na festyny czy pikniki organizowane przez parafię.
Kino Zacisze wprowadziło propozycje repertuarowe – “kino dla ducha”, co najmniej raz w miesiącu prezentując film w tym gatunku. Jednocześnie kierownik kina pozostaje w gotowości do współpracy z parafiami i przygotowania seansów na życzenie.
Rozwiązaliśmy palący problem braku budynku dla Zespołu Szkół Katolickich. Na bardzo dobrych warunkach wynajęliśmy ZSK budynek po dawnej szkole zawodowej, co spotkało się z uznaniem kadry, rodziców i uczniów. Pomogliśmy w całej przeprowadzce szkoły, reagując na wszystkie potrzeby zgłaszane przez panią dyrektor. Teraz szkoła może się bez przeszkód rozwijać i zwiększyć ilość klas.
Ciekawą akcją, którą wspieramy jest porządkowanie terenu przy Kapliczce Maria Hilf, w którą włączyło się miasto pokrywając koszty odbioru odpadów, a w zeszły roku osobiście z młodzieżą sprzątałem ten teren. Na marginesie przy kapliczce odprawiane są msze święte i chętnych nie brakuje.
Radio Piekary uruchomiło portal religijny – wiara.radiopiekary.pl
Nie ma takiej akcji, której bylibyśmy przeciwni, bądź utrudnialibyśmy jej realizację. Wszystkie wydarzenia związane z piekarskim sanktuarium są promowane przez Miasto wszystkimi dostępnymi środkami – takiej obsługi prasowej nigdy wcześniej nie było. Także na własnym, prywatnym blogu zamieszczam takie informacje.
Dlatego z przykrością odbieram całą sytuację. Czy zrobiliśmy coś nie tak? Nawet jeśli uraziliśmy czymś duchownych, z pewnością nie było to celowe działanie. Pani Prezydent zwraca się zawsze do strony kościelnej z należnym szacunkiem. Mam wrażenie, że po drugiej stronie nieco tego szacunku do Prezydenta Miasta zabrakło – widać to było w korespondencji, jak i podczas minionej pielgrzymki kobiet. Nie można traktować miasta jedynie jako skarbonki, do której się sięga po pieniądze. Współpraca powinna się opierać na partnerstwie i wzajemnym szacunku. Jakie były w tym czasie nasze oczekiwania? Poprosiliśmy o konsultację i wspólną pracę nad ramówką Radia Piekary – w odpowiedzi zamiast spotkania i merytorycznej dyskusji zorganizowane zostały protesty. Wzorem poprzedników – zapraszamy na pielgrzymkę do Piekar Śląskich i wspólnego przeżywania tego największego wydarzenia w naszym mieście – samorządowców, parlamentarzystów, polityków, dziennikarzy, ludzi kultury, nauki oraz wiele innych osób, z którymi się spotykamy z przekonaniem, że jest to w najlepszym interesie miasta i kościoła, a jednak i to wywołało sprzeciw duchownych. I wreszcie zwróciliśmy się z prośbą o zgodę na zorganizowanie polowej mszy świętej przy Kopcu Wyzwolenia zgodnie z dwudziestosześcioletnią tradycją, co spotkało się z wyraźną niechęcią. Na ile to zrobiliśmy to działania niewłaściwe musicie Państwo ocenić sami.
“W moim przekonaniu KAŻDE życzenie strony kościelnej zostało przez nas zrealizowane, w wielu przypadkach „na telefon”.” – no to jest się czym chwalić!!!! idźcie im jeszcze zrobić śniadanie do łóżka…
Niech jeszcze jakieś życzenie księdza spełnią 😀
litości. Przecież to żenada jest i traktowanie wszystkich jak ciemnego ludu, a taki ten lud nie do końca ciemny. Nie wszystko się dzieje na tym śmiesznym blogu…
z tego co mi wiadomo, przy kaplicy Maria Hilf są odprawiane nabożeństwa majowe, a nie – jak napisano – Msze święte (w domyśle: polowe), których organizacji nie podjęliby się ani organizatorzy, ani piekarscy księża bez kanonicznej zgody biskupa miejsca.
jako ukryty argument w sprawie organizacji obchodów na Kopcu to nie przejdzie 🙂
u nas na działce są msze i nie ma problemu
Byłoby dobrze gdyby władza zajmowała się poważnymi problemami miasta. Ten mszy na kopcu jest tematem zastępczym. Nie dajmy odwrócić naszej uwagi od tego co jest istotą sprawowania władzy w mieście.
Trudno odpowiedzieć? Ponawiam moje pytanie, bo nie dostałem odpowiedzi. Ja chcialbym wiedzieć panie vice jak wygląda współpraca z kościołem. Co miasto zrobiło, czego nie zrobiło, ile wydano na to kasy na kościół.
Cała sprawa była i jest rozgrywką polityczną. Wszyscy wiemy jak było w czasie wyborów i kto po jakiej stał stronie – dzisiejsza sytuacja jest naturalną kontynuacją. I oczywiście pojawiają się politycy przez wielkie P, którzy mieszkają w kotle, żeby coś ugrać. Ten sam mechanizm powtarza się raz po raz: nowenna, pomnik na cmentarzu, koncesja dla kopalni, msza na kopcu… Kto lubi takie klimaty? Na blogu był komunikat o niespełnionych liderach politycznych i myślę, że te same osoby stoją za awanturą o msze. Od dawna (jeszcze przed wyborami) próbują ubrać rządzących w antykatolickie czy antykościelne nastawienie. Walczą o mszę na Kopcu – to są źli, bo walczą z kościołem. Olaliby temat – to byliby niewiernymi, którzy zniszczyli piękną tradycję. Zastanówcie się kto by na tym zyskał. Kto w tej sprawie najgłośniej krzyczy? To są polityczne podchody a nie sprawa religijna. Krzychu nie sypnął stanowiskami to i zrodziła się frustracja. Oni nie walczą o ideę, walczą o swoją popularność i stołki, których nikt im nie chce dać. A kościół dał się w to wmanewrować i najbardziej na tym straci sądząc po tym co ludzie na mieście gadają. Może i słusznie. Trzeba było nie słuchać kombinatorów i nie pchać się do polityki. Przez małe p.
amen.
a ludzie gadają…
Komunikat proboszczów niezrozumiały. Niektórzy zrozumieli że to władze miasta nie chcą mszy!!! A Kościół nie chce Dudy i Szydło!!!
Proboszcz Nieszporek zrobił “krecią robotę” Arcybiskupowi.
Nie wiem czy jest faktycznie konflikt pomiędzy władzami miasta a Arcybiskupem, ale taka publiczna informacja dla wiernych o konflikcie zawsze PODWAŻA AUTORYTET OBU STRON.
Mało tego, o uchwale i problemie z mszami na Kopcu wiedziało do niedzieli niewiele osób. Zamiast jak w 2000 tradycji Kościoła problemy rozwiązywać dyskretnie Proboszcz nagłośnił sprawę i rozdmuchał.
Iskanin (PIS) już chyba szykuje następną aferę: Honorowe Obywatelstwo Piekar Śląskich dla ks. Nieszporka.
kogo masz na myśli? na facebooku cała trójka grzeje sprawę:
Iskanin, Flodrowski i… Korfanty (sympatycy).
Jak się posłucha wypowiedzi SK w czasie sesji RM, to tam jest dokładnie to samo sformułowanie o “ołtarzu” co w liście księży dekantu. Przypadek? Nie sądzę…
Dobry człowieku, jeszcze dwa takie wpisy i rzeczniczka Urzędu wróci do dodatku regionalnego DZ.
Autor bloga wystawił harcowników, sam się przyczaił – a nuż przyschnie przyklepane przez podobne jw. wpisy. Stanowisko jednak zobowiązuje, nie chcemy przecież, żeby na 80-lecie budowy Kopca Prezydenta RP witał kłamczuszek. Na razie wyjaśnienia wymaga tekst Pana Wiceprezydenta Piekar Śląskich zamieszczony na jego prywatnym blogu:
Krzychu
, 17 maja 2016 o 19:59 :
Urząd nie zwracał się do Arcybiskupa „o zgodę”, a Arcybiskup nie wyraził sprzeciwu wobec organizacji mszy polowej. Nie podpisał też żadnego pisma w tej sprawie, przynajmniej ja takiego nie widziałem. Jeśli ktoś dysponuje takim dokumentem to uprzejmie proszę o jego zamieszczenie na blogu lub przesłanie do mnie. (…)
3 raz ten sam WYTŁUSZCZONY wpis, jak się robi to tuste?
W czym w ogóle problem napisał że nie widział, a teraz się dowiedział że Szefowa pisała i opublikował.
Że nie pasuje do układanki że Turzański szefem a Umińska podwładną? Twój problem qq
Nie lubię tego qq, ale bajka, że przez 2 miesiące nie wiedział jest słaba i qq słusznie to wyciągnął.
Krzychu to po prostu też jest niezły kłamczuszek 🙂
To po pierwsze
Powiem tak po wysłuchaniu listu proboszczów jak bym nie wiedział o co chodzi to bym się zgubił jak wiele osób opuszczających niedzielna msze .
Po drugie
Dlaczego w kościele nie zostało przeczytany list Skworca i wyjaśnienie dlaczego nie dla mszy na kopcu??? .
Nie musiało to być w sierpniu ,czemu nie we wrześniu.
Po trzecie
mówimy o 2 mszach w roku.
I tak jak wielu na tym forum
to skoro najlepszym miejscem jest piekarskie sanktuarium
to pielgrzymki nie powinny się odbywać na kalwarii.
To powiem jak tak dalej będą robić to następne pokolenia dorastające kościół będą omijać .
To jest tak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia !!!!!
Przypomniało mi się jak kiedyś przed Bazyliką ganiał ksiądz Frysz
i za uszy zaciągał do kościoła bo stanie przed to nie kościół .Na to jeden z młodych chłopaków odezwał się do niego dlaczego z koszyczkiem latacie przed przecież to nie kościół .
To jest tak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia !!!!!
Pani Arleto gratuluję, Pani komentarz jest cudowny, zawsze za rządów p. Żydka msze były na Kopcu po południu i było to miłe, fajne, były spotkania z rodzinami i przyjaciółmi, potem żal, że ktoś to zmienił, teraz dobrze by było i warto bez emocji porozmawiać, posłuchać ( temat na mieście gorący ) ludzi.
Może sami napiszemy do proboszcza o uszanowanie tej pięknej tradycji – ludzie pozbierają podpisy. Są ludzie, którym nie zależy, ale nie znam nikogo kto jest ma coś przeciwko temu, żeby msza się tam raz czy dwa razy w roku odbyła. Bo i komu to szkodzi?
Czytałam wczoraj artykuł jak nie było ani jednego komentarza ,chciałam napisać swój ,ale uznałam że nie chcę być pierwsza ,bo mogę być nie obiektywna. Dzisiaj po przeczytaniu 58 komentarzy postanowiłam wyrazić swoje zdanie na ten temat . Jestem piekarzanką ,katoliczką i jak tylko sięgam pamięcią ,gdy proboszczem był x Student msze święte z okazji 3 Maja były odprawiane na kopcu w godzinach popołudniowych(chwała Mu za to). Zawsze były bardzo uroczyste ,podniosłe po prostu wspaniałe. Dziś pozostał żal ,bardzo mi tego brakuje -orkiestra ,poczty sztandarowe,wojsko ,przedstawiciele zakładów pracy oraz władze miast ,a to wszystko w plenerze .Obecny proboszcz proponuje odprawienie mszy o godz.10 lub gdyby pogoda nie dopisała po prostu w Bazylice (do kościoła chodzę w niedzielę, raz w roku chcę na kopiec). Moje dzieci gdy były młodsze zawsze dopytywały kiedy pójdziemy na mszę na kopiec .Nie wiem w czy jest problem,bo nie chodzi tu chyba o kopiec czy o fakt ,że msza jest odprawiona nie w kościele ? Ojciec Święty Jan Paweł II ( i nie tylko) odprawiał msze na lotnisku w Pyrzowicach (przecież to też nie kościół) na Błoniach , spotkania młodzieży na polach Lednickich (przecież to też nie obiekt sakralny) w czym problem ? nie rozumiem niech ktoś mi to wyjaśni. Chyba najważniejsze ,że lud chce się modlić . Niech obecny x proboszcz zejdzie z piedestału i wyjdzie do ludzi i zapyta ich o zdanie ,a biskup niech pozytywnie przychyli się do tego czego chcą mieszkańcy Piekar, oraz o co zabiegają władze miasta i niech zostanie tak jak było ,bo było dobrze . Pamiętajmy ,że często lepsze jest wrogiem dobrego . Pani Prezydent ,Panie Krzysztofie- proszę nie odpuszczać tego tematu i walczyć o msze święte na kopcu .Pozdrawiam .
Ponawiam moje pytanie, bo nie dostałem odpowiedzi. Ja chcialbym wiedzieć panie vice jak wygląda współpraca z kościołem. Co miasto zrobiło, czego nie zrobiło, ile wydano na to kasy na kościół.
Zamiast ponawiać, posłuchaj tej sesji – jest tam prawie wszystko w interesującym Cię temacie.
„Wierni oczekują od kapłanów tylko jednego, aby byli specjalistami od spotkania człowieka z Bogiem. Nie wymaga się od księdza, by był ekspertem w sprawach ekonomii, budownictwa czy polityki. Oczekuje się od niego, by był ekspertem w dziedzinie życia duchowego.” O tych słowach Benedykta XVI zapominają chyba zarówno nasi piekarscy proboszczowie oraz Bp. Skworc. Karol Wojtyła odprawiał msze św. gdzie tylko była okazja (np. nad brzegiem rzeki, w górach). Ja sama uczestniczyłam w mszach odprawianych na “łonie natury” podczas pielgrzymek. Czytam pisma Biskupa i nie rozumiem co nim kieruje, kiedy na wyraźne PROŚBY o zgodę na odprawienie mszy pod kopcem (tak jak przez wiele laty bywało) twierdzi z uporem, że najlepszym miejscem na mszę jest Bazylika a najlepszą godziną 10:30! I jeszcze to pismo naszych proboszczów. Wstyd. Sugerowanie, że nasi urzędnicy wciągają Biskupa w rzekomy spór, podczas gdy treść pism wskazuje na coś zupełnie odmiennego. Nie wiem komu to ma służyć, takie robienie sztucznej piany i wywoływanie przez duchownych sporów tam, gdzie ich nie potrzeba. Z pewnością nie Bogu.
“Urząd nie zwracał się do Arcybiskupa »o zgodę«”
Krzysztof Turzański 17 maja 2016
“Wasza Ekscelencjo, gorąco proszę o wyrażenie zgody na odprawienie mszy polowej”
Sława Umińska 17 marca 2016
Kto rządzi w urzędzie? Proszę od razu przyznać że pani prezydent działała bez uzgodnienia z panem
Plotki o pozycji Turzańskiego są przesadzone. Rządzi Sława Umińska-Duraj – zawsze tak było. A jej pismo do Arcybiskupa ma KLASĘ – nie można mu niczego zarzucić, jest napisane z szacunkiem dla odbiorcy, czego nie można powiedzieć o odpowiedzi. Widać wyraźnie różnicę.
Po przeczytaniu listu proboszczów.
Może zamiast Ewangelii podczas mszy lepiej wiernym czytać prawo kanoniczne?
Panie Turzański. Dwa miesiące po otrzymaniu pism jw. pisał Pan na swoim blogu:
Krzychu
, 17 maja 2016 o 19:59 :
Urząd nie zwracał się do Arcybiskupa „o zgodę”, a Arcybiskup nie wyraził sprzeciwu wobec organizacji mszy polowej. Nie podpisał też żadnego pisma w tej sprawie, przynajmniej ja takiego nie widziałem. Jeśli ktoś dysponuje takim dokumentem to uprzejmie proszę o jego zamieszczenie na blogu lub przesłanie do mnie. (…) Dostrzegamy jednak mocno zaostrzającą się aktywność w komentarzach, dlatego w związku z wątpliwościami i toczącą się tutaj dyskusją, Pani Prezydent aby wyjaśnić sprawę zwróciła się pisemnie do Księdza Arcybiskupa z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie organizacji mszy świętych przy Kopcu Wyzwolenia i kiedy tylko uzyska odpowiedź pozwolę sobie przekazać ją Państwu.
I co znaczą Pana słowa?
“Nie podpisał też żadnego pisma w tej sprawie” tak po prawdzie to pismo faktycznie jest niepodpisane.
Anonim 🙂 🙂
Jak Państwo widzicie, korespondencję prowadziła Sława Umińska-Duraj. W naszych rozmowach pojawiła się informacja, że zwróciła się do Arcybiskupa z prośbą o przewodniczenie mszy świętej, bo miała nadzieję na podniesienie rangi uroczystości i na tym się skupiłem. Wątek zgody – nigdy się nie spodziewaliśmy, że mogłoby jej nie być – nie był po prostu poruszany. Pisząc na gorąco na blogu nie miałem przed sobą pisma. Mój błąd – przepraszam. Jeśli chodzi o odpowiedź – to trudno ją uznać za zakaz organizacji mszy polowej, bo nawet jeśli Bazylika jest miejscem najlepszym – to nie znaczy, że jedynym możliwym. Fakt, że pismo jest niepodpisane pozostawiam bez komentarza. Nie zabieram głosu w dyskusji – bo wszystko w tej sprawie już zostało powiedziane. Miasto zwróci się raz jeszcze z prośbą o odprawienie polowej mszy świętej, a władze kościelne podejmą decyzję – Państwo ocenicie czy dobrą czy złą. My nic więcej w tej sprawie zrobić nie możemy.
Dziecinada, Panie Turzański. Nie chce mi się już z Panem polemizować. Trochę wyżej Pana ceniłem. Za kogo Pan ma mieszkańców Piekar Śląskich?
Jak Pan powinien zauważyć, nie odnoszę się do dyskusji na temat relacji Miasto-Kościół, ale do zwykłej uczciwości i odpowiedzialności za słowo _mówione_ osoby, która reprezentuje Urząd.
Co Pan chce mi wmówić pisząc – korespondencję prowadziła Sława Umińska-Duraj. , jeżeli pisze Pan Urząd nie zwracał się do Arcybiskupa „o zgodę”. Przecież Pan stanowi Urząd.
Gdzie jest w tej sprawie Pani Sława Umińska-Duraj?
Dlaczego od maja nie sprostowała Pana niezgodnych z prawdą odpowiedzi?
Panie Turzański, sugeruje Pan, że nasza p. Prezydent żyje pod kloszem i nie wie co się w mieście dzieje? Że nie wie, że istnieje coś takiego, jak prywatny blog p. Turzańskiego? To kto w jej imieniu pisze o tak żywotnych, z punktu widzenia mieszkańców, sprawach?:
[19 maja 2016] Czas na majowe spotkanie Piekarskiego Forum Kobiet
(…)
Spotkanie zakończy loteria nagród.
Zapraszam serdecznie, wstęp wolny.
Sława Umińska-Duraj
[20 kwietnia 2016]„Magia dodatku-wiosenny pokaz mody w ramach Piekarskiego Forum Kobiet
(…)
Zapraszam serdecznie 22 kwietnia (piątek) godz. 19.00, restauracja VICTORIA (ul. Skargi 13), wstęp wolny.
Sława Umińska-Duraj
Pozdrawiam”
Nie sądzę, aby tematyka dotychczasowych wpisów p. Prezydent na Pana prywatnym blogu była ważniejsza dla miasta, niż korespondencja z Arcybiskupem czy ferment który swoimi wypowiedziami Pan wywołał.
Już raz apelowałem do Pani Prezydent:
Pani Prezydent Miasta Piekary Śląskie, Sławo Umińska-Duraj, proszę wejść na swoją stronę http://www.slawauminska.pl/ i nacisnąć przycisk „Blog” na wysokości uśmiechniętej twarzy p. Turzańskiego. (Nota bene – wchodząc na stronę http://www.slawauminska.pl spodziewałem się czegoś/kogoś innego; można kpić ze strony www byłego prezydenta, ale tam on, to on, a tutaj ONA to on). I zabrać głos w sprawie.
Nie wiem czy zauważyłeś, ale Krzychu napisał:
“Mój błąd – przepraszam”. Nie wiem czego jeszcze oczekujesz? Nie przypominam sobie kiedykolwiek takich słów ze strony Korfantego. Wiem, wiem… był chłopak bezbłędny.
Śmieszy mnie to żebranie i proszenie 🙂
Nieszpory do dymisji
Mój pradziadek, który był patriotą i katolikiem, a który potem w czasie drugiej wojny światowej został rozstrzelany przez okupanta, usypywał ten Kopiec jak i wielu innych Piekarzan, dlatego dziwi mnie taka decyzja biskupa..bo w miejscu o takim znaczeniu historycznym jak Kopiec Wyzwolenia powinno się przy okazji ważnych uroczystości odprawiać Msze Św. i pamiętać o naszych przodkach 🙂
p.s każdego dnia na całym świecie odprawiane są Msze Św. polowe, bo Chrystus nie przychodzi do pustych murów ale do WSPÓLNOTY ludzi, bo “Bo gdzie dwóch lub trzech jest zebranych w moje imię, tam jestem wśród nich”.
Ja chcialbym wiedzieć panie vice jak wygląda współpraca z kościołem. Co miasto zrobiło, czego nie zrobiło, ile wydano na to kasy na kościół.
Przesłuchałem to nagranie i przeczytałem list proboszczów i rozumiem o co chodzi… i nie chodzi o msze na kopcu… przeczytajcie list w którym kopiec to tylko jeden element. Krzychu porusza tylko ten temat na blogu bo to co mówi na radzie… to porażka . Mimo mojej sympatii Krzychu muszę przyznać że bredziłeś 🙂
Wierni “mają nosa” i wyczuwają “narcyzów i manipulatorów, obrońców własnych spraw i orędowników próżnych krucjat” i odsuwają się od nich.
Papież Franciszek
“Uczyńcie z waszej posługi ikonę miłosierdzia, jedyną siłę zdolną do tego, by przyciągnąć na stałe do siebie serce człowieka” – apel papieża.
odpowiadam na pytanie zadane w tytule – bez mszy,
gusła i zabobony należy odprawiać w miejscach do tego typu poczynań przeznaczonych 😉
powiedzcie sami i ci co nie lubią pani prezydent i ci którzy ją kochają: czy nie ma ważniejszych tematów dla mieszkańców piekar? z psim gównem na trawniku nie możemy sobie poradzi? dlaczego?
Dokładnie, zaś 300 komentarzy z powodu koszuloków.
z FB radnych
Dariusz Iskanin: dyskusja była żenująca.
SŁUSZNA SAMOKRYTYKA
Tomasz Flodrowski: Byłem PRZECIW wprowadzeniu projektu uchwały do porządku obrad, .. Konsekwentnie się WSTRZYMAŁEM podczas głosowania
PRZECIW, NAWET SIĘ WSTRZYMAŁEM, A TERAZ POGUBIŁEM 🙂
To nadaje się na prezydenta 😉 Lech był za a nawet przeciw, to ten jest przeciw, czyli udaje, że go nie ma heheh
Nie chciał obradować na jakiś temat to się wstrzymał od głosu, proste i logiczne, ale niektórzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem.
na nagraniu słychać jak Flodrowski dyskutuje i jest PRZECIW zmianie porządku obrad.
Kiedy projekt był poddany głosowaniu Flodrowski NIE ZABRAŁ GŁOSU i oddał głos WSTRZYMUJĄCY SIĘ
No i czego nie rozumiesz ? Nie chciał rozpatrywać uchwały to się wstrzymał, logiczne.
Szkoda, że się nie wstrzymuje jak diety są wypłacane…..
Nie po to radni są wybierani, żeby się wstrzymywać od głosowania!
Po co radni, którzy nie wiedzą czy są za czy przeciw?
Tyczy to się zresztą nie tylko radnego Flodrowskiego ale całej RM
Jan Paweł II w punkcie 8. encykliki Ecclesia de Eucharistia (odtąd: EE) dzieli się swoimi kapłańskimi doświadczeniami przeżywania celebracji Mszy Świętej.
“Gdy myślę o Eucharystii, patrząc na moje życie kapłana, biskupa i Następcy Piotra, wspominam spontanicznie wiele chwil i miejsc, w których dane mi było ją sprawować. Pamiętam kościół parafialny w Niegowici, gdzie spełniałem moją pierwszą posługę duszpasterską, kolegiatę św. Floriana w Krakowie, katedrę na Wawelu, bazylikę św. Piotra oraz wiele bazylik i kościołów w Rzymie i na całym świecie. Dane mi ją było również sprawować w wielu miejscach na górskich szlakach, nad jeziorami i na brzegach morskich; sprawowałem ją na ołtarzach zbudowanych na stadionach, na placach miast. Ta różnorodna sceneria moich Mszy św. sprawia, iż doświadczam bardzo mocno uniwersalnego – można wręcz powiedzieć kosmicznego charakteru celebracji eucharystycznej”.
/portal Katolik/
N
Moim skromnym rozumowaniem kościół przeciwny msza polowym , a papież w Polsce odprawiał msze raczej w plenerze chyba wiec tez robil zle Boże ciało hm tez złe bo w plenerze ołtarze na Boże ciało hm tez złe bo w plenerze msza w Bazylice z okazji zjazdów kobiet i mężczyzn hm tez zle bo przecież nie w kościele a przed w plenerze wiec niech się Ks Nieszporek zdeklaruje czy chodzi o prawo kościelne czy konflikt z władza która osobiście uważam za bardzo rozwojowa i nowoczesna i chętna do dialogu w przeciwieństwie do Ks biskupa i kustosza bazyliki!!!
Przepraszam bardzo,a czy Procesja na Boże Ciało też będzie tylko na placu kościelnym,czy jednak pójdzie ulicami miasta
Znowu gorący temat msza ?
A niech się księża w 4 litery ugryzą, jak im ciężko mszę świętą dla wiernych odprawić ? to niech się nie zdziwią jak za niedługo będą odprawiali sami dla siebie, bez łaski, to ich zawód i chyba korona z głowy nie spadnie. Pewnie jak to się mówi, nie posmarujesz to nie pojedziesz…
Od 26 lat msze św pod Kopcem były i nie rozumiemy powstałego obecnie problemu .
jak nie wiadomo o co chodzi zawsze chodzi o to samo…
już się rzygać tym chce
potem zdziwienie że na mszach z roku na rok coraz większe pustki
Wielu Piekarzanom jest po prostu smutno z tego , Kopiec ma swoją historie i swoje tradycje, i jest dla Nas w Piekarach ważny..