2016-11-17
Woda pod kontrolą
W pierwszym etapie udało się założyć około 800 wodomierzy radiowych w budynkach, gdzie straty wody i dopłaty mieszkańców były największe. W kolejnym etapie – jeszcze do końca tego roku – zamontowanych zostanie kolejnych 700 urządzeń. Inwestycje będą kontynuowane aż do czasu zamontowania wodomierzy radiowych we wszystkich mieszkaniach. W tym samym czasie rusza pilotażowy program, którym zostaną objęte osoby nie regulujące rachunków, posiadające duże zaległości i wyroki sądowe. U dłużników zostaną zamontowane wodomierze przedpłatowe. Oznacza to, że woda popłynie dopiero po jej wcześniejszym opłaceniu. Sterowanie takim licznikiem także jest radiowe. Po zapłaceniu za wodę w kasie – ZGM uruchomi licznik. Gdy limit będzie się zbliżał do końca – urządzenie poinformuje o tym, aby mieszkaniec miał czas zapłacić za kolejną porcję wody. Jeśli tego nie zrobi – po wyczerpaniu się limitu – woda zostanie automatycznie odcięta. Nie będzie tak jak do tej pory, że te rachunki za wodę opłacane były przez ZGM z czynszów regularnie płacących lokatorów.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Ja bardzo dziekuje zgm-owi ze zainstalowali mi licznika cyferkami do sciany. Jest ustawa ze mam wiedziec za co place ale zgm to jak z filmow Barei. Prezes Ochodzki jest ponad wszystkim. Lubu dubu łubu dubu niech nam żyje prezes naszego klubu
Kilka lat temu wspólnota miała niedopłatę za wodę w związku z czym każdy z właścicieli musiał pokryć różnicę w stracie wg udziałów.
A teraz ciekawy przykład z zeszłego roku.
Wspólnota miała nadpłatę za wodę. Zgodnie z starym regulaminem nadpłata miała zostać podzielona na wszystkich wg udziałów. A tu taki psikus, że Pani Dyrektor zrobiła uchwałę w trybie indywidualnego zbierania głosów i podjęła decyzję, że zmniejszymy ryczałt dla osoby która nie posiada licznika to kubika na miesiąc za osobę i nadpłata wyparowała.
Próba otrzymania uchwały z tą podziałem kto jak głosował spotkała się z odmową wydania. Pani Dyrektor zasłaniała się bezprawnie ustawą o ochronie danych osobowych.
Czy osoby posiadające mieszkania własnościowe będą musiały pokryć koszt wodomierza ? Jeśli tak to w jakiej kwocie ?
oczywiście i jak bedzie to wymiana wszystkich to jeszcze przyjdzie Ci zapłacić za sąsiada który nie będzie miał wykupionego. A to z prostej przyczyny.
Ty za wymianę licznika płacisz udziałem
Np: 4 % twój udział w nieruchomości wspólnej 96 % gmina – za każdy licznik z montażem.
Niekoniecznie. Decyzję o licznikach podejmuje wspólnota i w uchwale decyduje kto ile zapłaci. W przypadku liczników powinno być każdy płaci za własny. Niektórzy w tym samym bloku mają 1 inni 2 liczniki. Za tyle ile mają płacą.
Proporcjonalnie do udziałów (czyli najczęściej wyliczane jest to wg mkw.) opłaci się za to czego nie można przypisać pojedynczemu lokalowi. CO, światło na korytarzu, koszty administracyjne, sprzątanie wokół budynku.
Wspólnota?? A czy przypadkiem miasto nie jest większościowym udziałowcem. A więc ono podejmuje decyzję. Tak samo jest z nowym centralnym ogrzewaniem (jeżeli będzie) to nie ma podziału na mieszkania własnościowe i lokatorskie płacimy od 4 do 6 % za każde mieszkanie.
Kolejny przykład
W jednej z wspólnot w tym roku ma być wymiana instalacji elektrycznej wraz z doprowadzeniem nowych kabli do mieszkań i jak myślisz kto płaci ??
Odp. Każdy swoim udziałem (4-5 % za każde mieszkanie)
Panie prezydencie ile kosztowała organizacja balu seniora na którym bawiło się jakieś trzydzieści osób łącznie z radnymi i pracownikami i władzami miasta?
7 tys. złotych. A uczestniczyło 200 seniorów.
200? Na zdjęciach nie wygląda na tyle 🙂
http://www.piekary.pl/uploads/articles/1560/big/img_1166.jpg
krzeseł było 200
150 bawilo sie w chowanego dlatego ich nie ma ?
Polska ma wody pod dostatkiem, to co ktoś się boi, że zabraknie nam jej tak jak zabrakło murzynom na pustyni;). Po prostu oszczędzamy jak najwięcej, zakładamy nowe wodomierze i oszczędzamy jak najwięcej, bo zostaliśmy poddani po prostu tresurze w demokracji jesteśmy wytresowani tak jak małpy w zoo, które utrzymują tych którzy na tym systemie w demokracji żerują. ludzie już wariują z tego całego oszczędzania na cieple, wodzie i prądzie.
Ja za komuny to mogłem sobie na golasa chodzić zimą po mieszkaniu, bo ogrzewanie kosztowało grosze. A teraz po tych nowych założonych podzielnikach trzeba oszczędzać i płacić coraz to więcej, aby utrzymywać jakichś cwaniaków którzy na tym systemie żerują. Płaciłem za mieszkanie kiedyś ponad 600 zł, a teraz 1000 z tymi nowymi nowinkami technologicznymi, jak to mówią czym nowsza technologia, tym więcej trzeba dudków wyłożyć na tacę;)
Wtedy były straty, a teraz miasto będzie okradało ludzi. Niestety z tyli wodomierzami i podzielnikami był w niektórych miastach taki problem, że ludzie oszczędzali a płacili coraz to więcej, a przyczyną było to, że wynajęte firmy rozliczeniowe wprowadzały sobie takie jednostki do obliczeń, że wychodziło drożej. Podam przykład np; na ogrzewaniu centralnym, lokator płacił za ogrzewanie 2 tyś zł, a po założeniu podzielnika użyto wyższych jednostek do obliczeń i za to samo ogrzewanie zapłacił już 4 tyś. Dlatego nie ma znaczenia ile się zużyje ciepła, albo wody, tylko podstawą jest jednostka jakiej się użyje do obliczeń. Jeżeli firma obliczeniowa użyje jednostki np; że tona węgla wyjdzie 400 zł za tonę to zapłacimy 400 za ogrzewanie, a jeżeli użyje że wyjdzie 800, to za to samo zapłacimy 100 % więcej. To jest taki trik, gdzie okrada się w Polsce w różnych miastach ludzi, którzy nie mają o tym pojęcia.
Tu nie ma podzielników – tylko przepływy wody. O wiele prostsze, czytelniejsze i łatwiejsze do zmierzenia. Większość strat wynikała z… kradzieży wody (obejść liczników, kapiących kranów itp) oraz różnic między licznikiem głównym a indywidualnymi. Teraz odczyty będą robione na bieżąco – w tym samym czasie liczników indywidualnych i głównego (też radiowy), a próba kradzieży w formie obejścia licznika bądź jego zniszczenia od razu wyjdzie. Tak więc proszę nie wprowadzać ludzi w błąd. W budynkach, w których założyliśmy już liczniki – efekty są dobre, na korzyść, a nie na szkodę mieszkańców. Przynajmniej tych uczciwych.
Jeden właściciel firmy rozliczeniowej powiedział, że miasta, spółdzielnie i Polacy to jest kraj matołów, bo w jednym przypadku ludzie oszczędzali na cieple, grzali mniej o połowę, zużywali o połowę mniej opału, a płacili mu 100 % więcej bo taką im obliczył jednostkę. Oni chodzili w futrach w mieszkaniach aby zaoszczędzić, a on się z ich nabijał jeżdżąc luksusowymi limuzynami. Niestety ale każdy zarabia na Polsce, bo za swoje płacimy komuś w prywatyzacji, mamy np; swoje ciepłownie, a za ogrzewanie płacimy Niemcowi, mamy swoje elektrownie, a za prąd płacimy zagranicznemu właścicielowi i do tego jeszcze firmom rozliczeniowym, które doją Polaków jak dojną krowę, a Polacy coraz to więcej oszczędzają i zastanawiają się czemu jest coraz to drożej.
Zakładając, że nie będzie tak jak w spółdzielni. Wodomierze mamy od dawna i są duże oszczędności w porównaniu z tym, co liczono nam w ryczałcie. Jest również wodomierz kontrolny w bloku. Teoretycznie suma zużycia wody wg wodomierzy w mieszkaniach powinna być równa wskazaniom wodomierza głównego (plus niewielkie zużycia wody przez dozorczynię na mycie korytarzy lub wind). Jednak w naszym wieżowcu są lokatorzy mający zadłużenie wobec spółdzielni. Ponieważ zadłużenie wobec wodociągów nie może narastać, ZUŻYCIE WODY PRZEZ LOKATORÓW, KTÓRZY NIE PŁACĄ CZYNSZU JEST DZIELONE NA LOKATORÓW UCZCIWIE PŁACĄCYCH. Wprowadzono nam specjalny współczynnik i do każdego m3 zużytej przez nas wody jest doliczana kwota na pokrycie zużytej przez nich wody. Wyjaśnił nam to osobiście prezes kilka lat temu, kiedy współczynnik pojawił się w naszych rozliczeniach. I z roku na rok jest wyższy. I nic z tym nie możemy zrobić.
Według mnie to bardzo dobry pomysł i korzystne rozwiązanie dla nas Wszystkich 🙂 🙂
Pozdrawiam 🙂