2017-01-06
Obiecałem sobie więcej z Krzysiem nie chodzić na basen. Pokonanie dwudziestu długości basenu nie stanowiło dla niego problemu, a co gorsza – płynął szybciej ode mnie, za każdym razem zmieniając styl: żabką, grzbietem, kraulem, motylkiem… W wieku ośmiu lat pływa zdecydowanie lepiej od taty, który z jednej strony pęka z dumy, z drugiej… czerwieni się ze wstydu.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
No cóż Tato!
Trening czyni Mistrza 😉 😀