KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2017-02-10

Rządy cesarzowej: spisek opozycjowników

To było tajne spotkanie. Odbywało się w tak głębokiej konspiracji, że nawet nie wszyscy członkowie grupy o nim wiedzieli. Nie wszystkim można było ufać. Nie każdym dało się manipulować. Wybrał tych naj… powiedzmy, że najwierniejszych. Oddanych sprawie. Walczyli przeciwko cesarzowej, ale… bynajmniej nie dla dyktatora. Mieli własne cele. Własne ambicje. A on… on mógł wyrosnąć na kogoś wielkiego! Gdyby tylko miał więcej ludzi. Zebrał zaledwie czwórkę. Pozostali… Niestety, byli zbyt blisko cesarzowej. Lepiej ich było we wszystko nie wtajemniczać.
– Dyktator wyciąga do nas dłoń, wykorzystamy to, ale nie tak otwarcie i nie teraz. Lud musi nas poznać i pokochać, a jego… no cóż, trudno nawet polubić – tłumaczył swoją strategię przewodniczący opozycjowników.
Jego wojownicy patrzyli mu w oczy. Widział płonący w nich żar. Wolę walki i żądzę sukcesu.
– Muszą przekonać się, że jej sukcesy – aż się skrzywił wypowiadając te słowo – to jedynie nasza zasługa. Ona zalicza tylko potknięcia, błędy i prowadzi nas ku moralnej katastrofie. Jej bluźnierstwa sprowadzą na nas zagładę. Kapłani przewidują, że zgaśnie słońce, a świat pogrąży się w ciemnościach.
Jego wojownicy – opozycjownicy patrzyli po sobie niepewnie.
– Mamy uderzyć? – zapytał któryś z nich nieśmiało.
– Nie. Musimy stać ręka w rękę uosabiając władzę. To my, nie ona, kierujemy archipelagiem.
– Więc, czy bluźnierstwa nie zostaną nam przypisane?
Wielki przewodniczący uśmiechną się szeroko.
– Otóż to! W tym tkwi sekret. Sukces, to nasza zasługa. Bluźnierstwom się sprzeciwiamy, a resztę… resztę rozpuścimy jako plotki w domach rozpusty. Rozejdzie się, wywoła zamęt, a kiedy opadnie kurz… zostanę ja! Znaczy się… my. My wskażemy dobry kierunek… Cholera! Przyniesiemy dobrą zmianę.
– Powiemy reszcie?
– Ciiii… we właściwym czasie. Musimy się przyczaić i przygotować grunt. Niby nic.. zwyczajna kropla… a przecież drąży skałę. Wystarczy zasiać wątpliwości i czekać. Cierpliwie czekać…

c.d.n.

Tiopental Veritaserum
Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 62

* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
GJB
GJB
9 lat temu

CDN
…gdy czwórka opozycjowników z wypiekami na licach i żarem w oczach odeszła, ich przewodniczący się zamyślił… Co się dzieje, coraz mniej ludu udaje się do domów rozpusty, jak i gdzie będziemy rozsiewać plotki i kłamstwa o cesarzowej? Kapłani nerwowo sie zachowują, robią błąd za błędem. A jeżeli dobra zmiana się nie uda? – Przestraszył się własnych mysli… – Musi się udać; w odległym archipelagu ciągle nad tym pracują, wiedzą jak manipulować ludem. Jednakże, czy Pieślanami da się manipulować? Tu się zafrasował. Ostatnia jego nadzieja w obaleniu cesarzowej i wskoczeniu na tron. Eee musi, musi się udać za wszelką cenę…

marcin
marcin
9 lat temu

W pospólstwie chodzą słuchy, że do naszego królestwa będzie chciał zawitać zbłąkany rycerz z dworu królewskiego, lekko niechciany wśród rycerzy okrągłego stołu, ale cały czas spoglądający z sentymentem na nasze włości…

P Śl
P Śl
9 lat temu

Panie, co to są te komantarze i dlaczego nie możemy w dalszym ciągu sprawdzić jakie nowe się pojawiły ? 😀

P Śl
P Śl
9 lat temu

W nazwie jest literówka i RSS nadal nie działa, bo chce ściągać jakiś plik.