2017-02-08
Właściciele mieszkań wykupionych od Arrady staną przed sądem
Syndyk skierował kilkadziesiąt pozwów do sądu domagając się uznania zawartych przez Arradę transakcji sprzedaży mieszkań za bezskuteczne. Lokale były sprzedawane za 1/3 wartości rynkowej i w znacznej części trafiły do osób bezpośrednio związanych ze spółką. Stratę spółki szacuje się na około 5 milionów złotych i te pieniądze syndyk będzie starał się odzyskać. Każdy przypadek sąd będzie rozpatrywał indywidualnie rozpatrywał. Syndyk oczekuje zwrotu mieszkań lub zapłaty różnicy w cenie. Sąd może podjąć decyzję o unieważnieniu transakcji, natomiast prawdopodobnie możliwe będzie także zawarcie ugody. Z pewnością oznacza to jednak problemy wszystkich osób, które wykupiły mieszkania od Arrady po okazyjnej cenie. Niestety, syndyk nie ma możliwości prawnej wystąpienia w tym samym trybie o zwrot całych budynków – chodzi o Bytomską 31. W tej sprawie toczy się postępowanie prokuratury i trzeba czekać na rozstrzygnięcie. Tutaj również chodzi o rażąco niską cenę sprzedaży, a jednocześnie o dokonanie transakcji bez zgody nadzorcy sądowego. Jeśli chodzi o mieszkania będące nadal własnością Arrady – miasto prowadzi rozmowy z wierzycielami w celu ich zakupu przez spółkę Nieruchomości-Brzeziny. Rada Wierzycieli jednogłośnie odrzuciła uchwałę w sprawie zgody na sprzedaż przedsiębiorstwa w częściach, co zaproponował syndyk. Jest wola wszystkich stron, aby dojść do porozumienia z miastem. W ciągu najbliższych dwóch-trzech miesięcy powinny być szczegóły.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Pan Turzański rządzi od niedawna, ale jak by szedł zobaczyć w Piekarach np; na nowe osiedle, albo stare, albo inne np Manhattan, to zobaczył by, że stoi tam mnóstwo wybudowanych przed 89 rokiem za czasów komuny bloków mieszkalnych budowanych wtedy dla każdego. Po 89 roku powinno powstać już teraz z 5 tyś mieszkań od 89 roku przez te 27 lat, a co powstało, parę wybudowanych dla śmietanki i ludzi zamożnych. Przecież jak wtedy budowali, to teraz też trzeba, bo nie jesteśmy eunuchami i młodzież nie będzie mieszkać z rodzicami albo w starym rozpadającym się budownictwie, nic teraz nie tworzymy tylko likwidujemy dziwne jakieś czasy i podziały nastały.
hmm hmm.. jakby szanowny Pan Mieszkaniec przeszedł się po najbliższej okolicy, to zobaczył by całe osiedla domków zbudowanych po 89 roku i całe dziesiątki bloków zbudowanych całkiem niedawno. Jeśli to wszystko są lokale “dla śmietanki” to należy się tylko cieszyć, że mamy aż tyle śmietanki. Jak Mieszkaniec zauważył minęło już 27 lat – jednak ciągle wielu ludzi powtarza “powinno się budować”, “powinno się tworzyć miejsca pracy”, “powinno się podnosić zarobki”. Czas się obudzić i zacząć zauważać jak ten świat funkcjonuje.
Nie wiadomo czy pani prezydent Warszawy i inni urzędnicy z tego miasta nie pójdą do więzienia, bo tak się zajęli prywatyzacją, że przejmowali to co nie powinni a myśleli, ze należy to do nich. niestety tak niektórzy zagubili się w demokracji w prywatyzacji,że przejmowali to co nie powinni i co nie należy do nich.
Jest demokracja i można kupić sobie wszystko nawet za złotówkę. Jeden mężczyzna kupił za 5 złotych na bazarze stary kolekcjonerski akt własności jednej trzeciej Katowic i został by jej właścicielem bo sędzia wyraził zgodę, ale wkroczyło wysłane z Warszawy ABW i mu zabrali świstek papieru i nic nie dostał. Gdyby nie interwencja z Warszawy to by się ogromnie wzbogacił, bo Polska wchodząc w demokrację zapomniała po 89 roku wykreślić z ksiąg wieczystych stare nieważne już akty własności. Po za tym Polska w demokracji to złodziejski kraj, bo za komuny wszyscy wspólnie budowali wszystko jako Państwo, a teraz w demokracji poprzez prywatyzację przejmuje sobie to na własność ten kto jest sprytny i cwany albo kto ma znajomości. Przecież wszystko powinno dalej należeć do Państwa albo miasta i powinno być przekazywane ludziom, a nie przejmowane przez prywatnych właścicieli którzy przejmują własność społeczeństwa dla siebie.