KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2017-03-24

Rządy cesarzowej: bal

Raz w roku, Gabkos, zasłużona rajczyni Archipelagu organizuje bal. Wielki Bal, na którym bawi się cała śmietanka siedmiu wysp, a także dalszej okolicy. Cóż to jest za przepych! Jakie suknie! Jakie fryzury! Jak uroczo wyeksponowane piersi pięknych dam… Jakże ucywilizowani i wypięknieni mężczyźni. A ponieważ cel jest szczytny nikt nie żałuje srebrników. I nie odmawia. Presja społeczna jest zbyt duża. To zresztą też okazja, żeby się pokazać dlatego chętnych jest nawet więcej niż miejsc. Jedni przychodzą z radością, inni z dużą dozą obojętności z czystego obowiązku, a jeszcze inni zaciskając zęby. Są też tacy, którzy pojawiają się od święta lub też po prostu rzucą cenny kruszec nie uczestnicząc w całym tym zamieszaniu. Inni unikają tego wydarzenia jak ognia, a ich uniki zapisałyby się w kronice złotymi zgłoskami, o ile ktoś by taką kronikę prowadził…
– Od niemal pół wieku dbamy razem o dobro najbiedniejszych dzieci – z wielkim zaangażowaniem opowiadała o szczytnym celu całej akcji rajczyni – dla wielu z nich to jedyna w życiu okazja na rejs poza wody Archipelagu. Tylko dzięki Wam mogą zobaczyć świat. Przeżyć prawdziwą przygodę. Ostatnim razem…
Rajcy przysypiali słuchając przydługiego monologu. Niektórzy odwracali wzrok, bo prawda jest taka, że niewielu uczestniczyło w tym wydarzeniu. Nawet ci, którzy aspirują do miana liderów pożałowali srebrników, o złocie nie wspominając.
– Zarezerwowane, a puste miejsca przy stole świadczą o słabości tej rady. Zwykłej rady, bo na miano “wielkiej” trzeba sobie zasłużyć. To wasza słabość. Skąpstwo. Brak uczuć – grzmiała z mównicy Gabkos – To przykre. Na szczęście są ludzie na Archipelagu, którzy mają otwarte serca…
Część rajców odetchnęła z ulgą. Padły nieliczne, choć znaczące imiona dezerterów i rajczyni przeszła do podziękowań. Wiele osób odetchnęło z ulgą. Tym razem im się upiekło. Może następnym razem zdecydują się na udział? Tak przed wyborami do Wielkiej Rady wypadałoby się pokazać.
– Kolejnej wiosny Gabkos będzie miała czas żniw – przeszło przez głowę jednemu czy drugiemu rajcy. Tak. Zazdrość była nieodłącznym elementem polityki Archipelagu. Rajcy nie zaprzątali sobie jednak głowy rozmyślaniami i bez polemiki przeszli do kolejnego punktu obrad.

c.d.n.
(przeczytaj wszystkie odcinki Dyktatora…)

Tiopental Veritaserum
Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 68

* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments