2017-05-02
Bieg z flagą w Katowicach
Chociaż mój pościg za wojewodą śląskim w Katowicach był nieudany, to pozwolił mi wykręcić życiowy rekord. Odgryzę się podczas biegu w Piekarach Śląskich. Tym razem jednak bardziej niż czas liczył się udział.
Mocna grupa z Piekar Śląskich – oczywiście z grupy Lecymy Durś (ale nie tylko), debiut w zawodach Sławy Umińskiej-Duraj i udany start radnego Marka Szewczyka. W takim towarzystwie pokonaliśmy 5 kilometrów.
Skoro odniosłem się do Jarosława Wieczorka, wojewody śląskiego, to muszę przytoczyć jego czas: 23 minuty i 51 sekund. Gdzieś do 4 kilometra dotrzymywałem mu kroku… Oficjalnie mówię, że nie wypadało na mecie być szybciej, ale trzeba uczciwie przyznać – po prostu jest lepszy.
Mój czas to 24 minuty i 59 sekund. Nie powala z nóg, ale wydaje mi się, że to mój rekord życiowy, bo zwykle biegam ten dystans w ok. 29- 30 minut.
Sława Umińska-Duraj dopingowana przez ekipę z Piekar Śląskich po fantastycznym finiszu wpadła na metę z czasem 34 minuty i 26 sekund. To kolejny etap przygotowań do nocnej dychy w Piekarach Śląskich.
Radny Marek Szewczyk miał czas 29 minut i 41 sekund. Grupa Lecymy Durś i jej wyniki w galerii poniżej. Wszystkich uczestników i wyniki znajdziecie TUTAJ. Zobaczcie jak wspaniale biegają mieszkańcy naszego miasta. Dzięki za wspaniałą atmosferę i wspólne bieganie. Do następnego razu!
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN