2017-08-06
Beckett – Niespokojni zmarli
Sięgnąłem po ten kryminał i miałem zamiar czytać go spokojnie przez parę dni (bo właśnie skończyłem kilka innych pozycji – o czym w innych wpisach). Ale musiałem (to była bezwzględna konieczność) przeczytać go natychmiast i to jednym tchem. Simon Beckett jest mistrzem pióra.
I dlatego właściwie każdą jego książkę można brać w ciemno. Jasne, są lepsze i słabsze, ale… Beckett zawsze dostarczy niezłej rozrywki. A “Niespokojni zmarli” to akurat pozycja “lepsza”. Tak więc jeśli jeszcze nie czytaliście – szczerze polecam.
To akurat seria z Davidem Hunterem, konsultantem medycyny sądowej. Mam nadzieję, że obrazowe opisy rozkładu zwłok nie będą Wam przeszkadzać… Nie polecam jako lekturę do obiadu…
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN