2017-08-15
Rower super. Bieganie super. Razem? Masakra
Nie wiem skąd mi się biorą takie pomysły, ale dziś postanowiłem połączyć rower i bieganie. Plan: 60 km na rowerze i 10 km biegiem. Ruszyłem jak wicher i po godzinie, ze średnią ponad 32,5 km na godzinę zameldowałem się w Gliwicach. Po drodze policjanci złapali mnie na radar – 37 km krzyknął mi funkcjonariusz kiedy przejeżdżałem. Na tym odcinku niewiele brakowało do mandatu. Ale wracając do Piekar było już z kilometra na kilometr wolniej.
Zrzucam to na wiatr, wzniesienia i różne przyczyny obiektywne, ale prawda jest taka, że na 45 kilometrze zabrakło mi prądu i sił. Mimo to utrzymałem tempo i 60 kilometrów pokonałem w 2 godziny. Zadowolony z siebie zsiadłem z roweru i… okazało się, że to może być ciężki temat.
Zmiana butów, napełnienie bidonu i… biegiem. Od razu zaznaczę, że słowo “bieg” w tym przypadku to w tym przypadku duże nadużycie. To truchto-marsz był jakiś. Nogi całkowicie odmawiały mi posłuszeństwa. Myślałem, że się rozbiegam, ale było tylko gorzej. W okolicach Cegielni już wiedziałem, że 10 km to dystans nierealny i pozostało mieć nadzieję, że uda mi się wrócić.
Szkoda, że endomondo się zawiesiło, bo wynik byłby interesujący. Z niemal 5 km, które “przebiegłem” zapisały się dwa i teoretycznie nie wygląda to strasznie. Ale uwierzcie mi, z każdą chwilą i z każdym kolejnym metrem było gorzej.
Są też pozytywy: pozbyłem się za jednym zamachem jakiś 2500 kalorii, a po godzinnym odpoczynku wróciłem do stanu użytkowego. I umiem chodzić! Mała rzecz, a cieszy. Następnym razem postaram się bardziej. A jeśli Wam się nudzi – to polecam. Szybki sposób na wykończenie nóg i siebie.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Panie Prezydencie rozpoczęła sie przeprowadzka szkoły specjalnej. Kartonów i mebli jest masa a zatrudnione prawie same kobiety . Moze pan coś wymysli i wesprze jakimis mężczyznami. Narazie pomaga 2 panow z miasta ale niestety na taki ogrom mebli i ciezkich karonów to jest stanowczo za malo. Bardzo prosimy o wsparcie
Z tego co wiem ta przeprowadzka jest zaplanowana po 20-tym i pomagać będą pracownicy ZGK i ZGM.