2017-09-07
Czarne koszulki, dusze niekoniecznie…
Koncert metalowy w naszym mieście? Niektórzy się cieszą, inni są zbulwersowani. Faktycznie, kultura potrafi budzić kontrowersje. Malarstwo, sztuki teatralne, kino, książka, muzyka. Czasami bawi, czasami smuci, dobrze, jeśli zmusza do myślenia. Czy powinna budzić skrajne emocje? Wydaje się, że niekoniecznie. Często jednak tak właśnie się dzieje.
Największy szum wywołała ostatnio “Klątwa”. Gdyby nie protesty i awantura medialna większość z nas nigdy by o niej nie usłyszała. Poza kontrowersjami jakie budzi – podobno po prostu jest słaba. Nie widziałem, nie wybieram się, ale awantura zrobiła jej świetną reklamę. Podobnie jak przed laty widzowie masowo oglądali film “Ksiądz” (1994), bo kiedy ludziom czegoś zakazać, to zwykle uzyskuje się efekt odwrotny od zamierzonego.
W Piekarach Śląskich młodzież organizuje Hip-Hopowe Żniwa. Odbywają się od lat i mimo różnych obaw o wulgaryzm i “zdarzenia towarzyszące” impreza się udała i wpisała w kalendarz. Budzi wątpliwości, bo język i środki artystyczne, którymi posługuje się współczesna młodzież pozostawiają wiele do życzenia.
W tym roku organizatorzy rozszerzyli program o nurt metalowy. To pochodna muzyki rockowej, powstała na przełomie lat 60 i 70. Ciężkie, ostre brzmienia, solówki gitarowe, ostra perkusja. Teksty skoncentrowały się “na ponurej i depresyjnej tematyce w stopniu niespotykanym dotąd w jakimkolwiek gatunku muzyki popularnej”. Śmierć jest jednym z najczęściej występujących motywów w tekstach utworów metalowych.
Jednak czego nie powiedzieć… Podczas imprezy nie było żadnych incydentów i interwencji. W przeciwieństwie do Dni Piekar karetka nie odwoziła młodzieży, która przesadziła z wszelakiej maści “używkami”. A to co wydarzyło się po zakończeniu zabawy zszokowało wszystkich. Organizatorzy i uczestnicy w świetle latarek wyruszyli na Kopiec… posprzątać śmieci. Zapakowane worki rano odebrało ZGK.
Metalowcy to także mieszkańcy Piekar Śląskich, którzy w dodatku okazali się bardziej “ucywilizowani” niż wiele innych środowisk. Wśród publiczności można było dostrzec nauczycieli, sportowców, lekarzy, którzy w czasie młodości mieli “epizod” metalowy. Okazuje się, że dżinsy i czarna podkoszulka nie identyfikują “złych ludzi” i byłbym daleki od odrzucania ich tylko z tego powodu.
Sam Chrystus nie skreślał nikogo. Przebaczał grzechy. Wierzył w ludzi – złodziei, zdrajców, prostytutki – dawał szansę każdemu. Kiedy błądzili – wskazywał drogę. Wierzę, że nadal to robi. I moim zdaniem wytyczył kierunek, którego warto się trzymać.
Uczestnicy zabawy pod Kopcem Wyzwolenia uszanowali jej zasady, nie wyszli poza wyznaczone ramy, nie było żadnych incydentów. Czy to wystarczy? Możliwe, że nie – ale trzeba przyznać, że była to także okazja. Do edukacji, do przedstawienia charakteru Piekar Śląskich i historii naszego Kopca Wyzwolenia.
Być może, jeśli jak podnoszą niektórzy, pojawia się tutaj problem – była to także okazja do wykorzystania. “Przystanek Jezus” to wspaniała akcja ewangelizacyjna skierowana do młodzieży w Polsce, a odbywająca się podczas kontrowersyjnego Przystanku Woodstock. Metal jest kontrowersyjny? To może podobną akcję ewangelizacyjną uda się zorganizować w naszym mieście? To byłoby coś i pasowałoby do charakteru naszego miasta. To jest pomysł – zamiast wytykać palcami, odtrącać, krytykować – zwyczajnie edukować i sprowadzać na dobrą drogę.
Z perspektywy miasta prościej i bezpieczniej byłoby zakazać imprezy, nie wspierać młodzieży, zepchnąć ją na margines i mieć święty spokój. Tylko czy w ten sposób naprawdę coś osiągniemy? Czym się zajmie ta młodzież, jeśli nawet działalność kulturalna będzie poza jej zasięgiem? Jeśli nie na koncercie, gdzie można poskakać i się wyszaleć, to gdzie się spotkają i co będą robić? Warto zastanowić się nad tymi pytaniami.
Nie zawsze wybór łatwej i prostej drogi jest wyborem dobrym.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Niektórym się nie dogodzi bo co by się nie działo w naszym mieście to i tak znajdą się malkontenci. Nic nie zaproponują w zamian poza totalną krytyką wszystkiego i wiecznym narzekaniem. Widocznie malkontenctwo staje się naszą narodową cechą…
Z innej beczki: kiedy zostanie wprowadzona zmiana w Dąbrówce Wielkiej zw ze zmianą ulicy Zawiszy Czarnego (od kościoła w stronę podstawówki) oraz Gagarina z dwukierunkowych w jednokierunkowe? Pojawił się ten temat przy zmiane organizacji ulic w centrum, a tutaj ta zmiana jeszcze nie doszła. Czy ten pomysł jest aktualny? Jeśli nie, proszę o informacje dlaczego, jeśli tak, dlaczego jeszcze nie jest to zrobione? Pozdrawiam! 🙂
Protestowanie przeciwko sztuce, której się nie rozumie i nie potrafi skonsumować jest jak protestowanie przeciwko zjadaniu orzechów kokosowych, bo protestujący nie potrafią ich otwierać i chcą tego zakazać tym, którzy potrafią – jednym słowem: żałosne. W każdym razie takie protestowanie nie jest świadectwem ani własnej moralności, ani religijności ani tym bardziej patriotyzmu.
Choć tak się niestety protestującym wydaje.
Mały cytat ze wstępu do “Portretu Doriana Graya” Oscara Wilde’a:
“Moralne życie człowieka stanowi część tworzywa artysty, ale moralność sztuki polega na doskonałym użyciu niedoskonałego środka.
Żaden artysta nie pragnie niczego dowieść. Nawet rzeczy prawdziwe dadzą się dowieść.
Żaden artysta nie posiada sympatii etycznych. Sympatia etyczna jest u artysty niewybaczalnym zmanierowaniem stylu.
Żaden artysta nie jest neurasteniczny. Artysta może wyrażać wszystko.
Myśl i język są dla artysty narzędziami sztuki, cnota i występek są dla artysty tworzywem sztuki.
Ze stanowiska formy typową sztuką jest muzyka. Ze stanowiska uczucia typowa jest sztuka aktorska.
Wszelka sztuka jest zarazem powierzchnią i symbolem.
Kto sięga pod powierzchnię, czyni to na własną odpowiedzialność.
Kto odczytuje symbol, czyni to na własną odpowiedzialność.”