2017-11-28
Walczymy z szutrowymi (i nie tylko) drogami
Temat nie jest łatwy, bo i takich dróg nie brakuje. Budujemy nowe drogi, wylewamy tymczasowe nakładki asfaltowe i utwardzamy frezem. Staramy się jak najszybciej pozbyć kurzu i błota, które na zmianę wdają się we znaki mieszkańcom.
Pomysł tymczasowych nakładek asfaltowych przyniosłem z Tarnowskich Gór, gdzie dzięki wykorzystaniu tej metody dość szybko rozwiązano problem. Chociaż nie jest to rozwiązanie trwałe i ostateczne, to jednak zapewnia nawierzchnię asfaltową na długie lata. I jest tanie – a więc dostępne i możliwe do wykorzystania.
Postawiliśmy sobie następujące pytanie: czy chcemy przez 50 lat budować pojedyncze drogi, czy może w 5 lat rozwiązać problem, a później… stopniowo tymczasowe rozwiązania zastępować docelowymi. Ponieważ sądzę, że nikt nie ma cierpliwości czekać zbyt długo zdecydowaliśmy się działać.
Przeprowadziliśmy kilka “testów” – między innymi na ul. Darwina. Wykonaliśmy kilka różnych odcinków, przyglądaliśmy się efektom. W przyszłym roku zamiast jednej kosztownej inwestycji – chcemy wykonać kilka – nieco tańszą metodą. Wytypowaliśmy drogi w Kozłowej Górze od lat czekające na normalną nawierzchnię.
W tym roku trwają prace na Józefce, gdzie udało się zrealizować kilka odcinków: Maciejków i Różana zostały już zakończone. Trwają dalsze prace na Liliowej. Gdyby nie kilka dużych inwestycji prowadzonych w mieście (Szpital, COP, CUŚ, Kino Zacisze, MOSiR), można by przyspieszyć prace nad drogami. Może w następnych latach się uda.
Wreszcie ruszyły też prace na Brynickiej, ale wykonawca nie uniknie kar. To co prawda nie była droga szutrowa, ale jej szerokość i stan pozostawiały wiele do życzenia. Teraz będzie normalny asfalt, chodnik, ścieżka rowerowa, a w przyszłym roku oświetlenie.
Podobny problem jest na Radzionkowskiej, ale wodociągi już pracują nad projektem kanalizacji, po której zrobieniu będzie można zrobić porządną nawierzchnię. A najlepsze jest to – że będziemy mogli starać się o dofinansowanie tej inwestycji.
Podsumowując: nie brakuje nam planów i pomysłów, niestety… problemów do rozwiązania i niezbędnych inwestycji drogowych także jest sporo. Powiedziałbym wręcz, że tak jak zawsze – potrzeb jest znacznie więcej niż możliwości.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Zamiast imprez nikomu nie potrzebnych zainwestujcie lepiej w infrastrukture a nie robić prowizorki , za rok bedzie to samo . Wyrzucone pieniądze w błoto dosłownie !
Radzionkowską łatać chociaż miejscowo trzeba natychmiastowo, a zwłaszcza przy trasie, gdzie droga sie zapada już.
A ta droga rowerowa mieści się w ramach widocznych krawężników, będzie dodana po obydwu stronach asfaltu ? Czy może poza i dopiero macie zamiar targać te korzenie jak już zrobicie asfalt ? I po raz drugi pytam, kiedy 700 wróci na Brynicką ?
Droga rowerowa mieści się pomiędzy krawężnikami – jest po jednej stronie, po lewej patrząc od strony Tarnogórskiej. Ruch na drodze, co wydaje się oczywiste, zostanie przywrócony po zakończeniu inwestycji.
Czyli droga będzie w ciągu asfaltu jednak, to dobrze, ale mnie osobiście nie przekonuje umieszczenie dwóch kierunków po jednej stronie, bo jest dość niebezpieczne. Co prawda tu takiego ruchu nie ma raczej, ale na Jankego w Katowicach coś takiego istnieje, pod znacznie większym ruchem i tam można dobrze poczuć ten dyskomfort psychiczny poruszania się po takim rozwiązaniu. Co do 700, nie jest to takie oczywiste, bo autobus ten tutaj funkcjonował na początku kiedy były całkiem solidne wykopki, więc nie widzę większych przeszkód, żeby przy obecnym stanie rzeczy mógł wrócić. W trakcie asfaltowania to też nie powinien być jakiś wielkim problem, bo jeśli autobus zostanie przytrzymany na kilka minut to nic strasznego się nie stanie, a po drugie ten autobus jeździ na tyle rzadko, że można to raczej tak zaplanować, żeby z jego przejazdem specjalnie nie kolidowało.
Od wielu lat czekamy również na asfaltową nawierzchnię na ul. Makowskiego w Brzozowicach. Czy się doczekamy?
Po tylu latach proszeni nareszcie na Wesołej asfalt mamy dziękujemy