2018-03-28
TU Metropolia – już po debacie
Dziś w Piekarach Śląskich rozmawialiśmy o Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. W debacie udział wzięla Sława Umińska-Duraj, prezydent Piekar Śląskich, Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, Karolina Wadowska, członek zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropoliioraz prof. Elżbieta Zuzańska-Żyśko, Uniwersytet Śląski.
Nie zabrakło radnych, na sali obecna była radna Natalia Ciupińska-Szoska oraz Anna Gałbas, a także Maciej Czempiel, Łukasz Ściebiorowski i Czesław Wymysło. Nie zabrakło również przedstawicieli Młodzieżowej Rady Miasta i Rady Seniorów. Byli także działacze, przedstawiciele stowarzyszeń, społecznicy i mieszkańcy miasta. To była już szósta taka debata – pierwsza po tych, które odbyły się w miastach będących liderami podregionów.
Rozmowa dotyczyła różnych aspektów funkcjonowania metropolii – transportu (w różnych aspektach), walki ze smogiem, funduszu solidarności. Zachęcam do odsłuchania debaty – filmy dostępne są na facebooku:
Natalia Ciupińska-Szoska – relacja
Oficjalny profil GZM – relacja
Zwróciłem uwagę na dwa problemy, które zostały podniesione, a z którymi moim zdaniem przede wszystkim musimy się zmierzyć. Przede wszystkim wyludnianie się miast.
– Wszystko zależy od ilości mieszkańców, bo to oni determinują możliwości rozwoju miast. Ich zmniejsza się liczba to koniec miast jakie znamy. Tak naprawdę dziś stoimy nad przepaścią i musimy szybko zmienić kierunek – przekonywał Kazimierz Karolczak.
Wielokrotnie rozmawialiśmy o tym w kontekście planów zagospodarowania (nie tylko Winnej Góry), ale również protestów związanych z realizowanymi inwestycjami w budownictwo wielorodzinne w naszym mieście. Musimy zatrzymać odpływ mieszkańców tworząc atrakcyjne warunki do życia w Piekarach Śląskich, a jednocześnie stawiać na nowe miejsca zamieszkania.
Drugi problem fakt, że z jednej strony chcemy się rozwijać, korzystać z innowacyjnych rozwiązań, a jednocześnie jako społeczeństwo do tego nie dorośliśmy. I wskazany został prosty i czytelny przykład wprost z naszego podwórka.
– W Piekarach Śląskich zainstalowane zostały eko-drzewka, czyli zielone ładowarki. Podobne stoją w Nowym Jorku, na Manhattanie, czyli wzorowano się na najlepszych. Niestety, z doświadczenia widać, że nie potrafimy korzystać ze zdobyczy techniki, które najzwyczajniej w świecie… niszczymy – zwróciła uwagę prof. Elżbieta Zuzańska-Żyśko.
Konieczna jest zmiana mentalności i nastawienia do tego co publiczne. Zniszczone elewacje, latarnie czy ładowarki świadczą o tym, że jeszcze wiele pozostało do zrobienia. Raz po raz zdjęcia naszej rzeczywistości pojawiające się na facebooku pokazują jak łatwo zniszczyć rzeczy, które powstają, aby służyć wszystkim mieszkańcom.
Tyle reflaksji ogólnej. Z sali padały pytania o kwestię funduszu solidarności – wraz ze sprzeciwem wobec budowy nowej drogi łączącej Piekary i Radzionków; o bezpłatne przejazdy dla młodzieży z wnioskiem o objęcie zwolnieniem także uczniów szkół średnich (starszych niż 16 lat), o komunikację nocną, szybką kolej do Pyrzowic oraz system kolei metropolitalnej.
Warto pamiętać, że metropolia dopiero raczkuje, ale widać, że zadań do realizacji nie zabraknie. Na długie lata.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Żyjemy teraz w lepszych czasach a jednak ludzie wyjeżdżają z Polskich miast i wyjeżdżają za granicę, kiedyś żyliśmy w gorszych czasach a ludzie masowo przyjeżdżali np; do Piekar, aby się tu osiedlać. Kiedyś jednak pracy było pod dostatkiem, mieszkania puste które ściągały do miasta ludzi i tanie groszowe opłaty za media, czynsze, teraz życie jest drogie i kogo w dzisiejszych czasach stać na mieszkanie za 150 tyś zł a jest ono przecież potrzebne młodym ludziom, aby mogli założyć rodzinę, a młodych ludzi nie jest nawet stać na wesele, a kiedyś to była przecież normalka huczne wesela w każdych rodzinach, a teraz tylko dla wybranych którzy mają jakieś układy. Co do ludności nie musimy się jednak obawiać, przyjedzie bowiem kolejne 3 miliony Ukraińców do Polski, 3 miliony Żydów i z Azji Afrykańczycy więc się to wszystko uzupełni.
Największych radnych aktywistów nie było?
No jak to Czesiu Wymysło był .