KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2018-05-03

Święto Konstytucji 3-go Maja

Wiosna. Zastanawiali się Państwo kiedyś, ile radości kryje się w tym słowie? Wiosna jest w naszej kulturze symbolem początku, kiedy po długich miesiącach zimowej szarzyzny wybucha zmartwiałe dotąd życie, a w ludziach budzi się uczucie nadziei.

Nasze polskie święta narodowe tak się ułożyły, że tworzą symboliczną klamrę. Z jednej strony wiosenna rocznica Konstytucji 3 Maja, która umownie otwiera kalendarz narodowy, a z drugiej jesienne święto 11 listopada, równie metaforycznie go zamykające. Pomiędzy nimi zaś nieustający festiwal polskości, nie będącej niczym innym, jak właśnie radością z przeżywania wspólnoty kultury, języka, historii, tradycji.

Czy czasem obchodząc w tym roku setną rocznicę odzyskania polskiej niepodległość, nie świętujemy obudzenia do życia Polski po 123 latach niewoli, a więc czy nie jest to święto wiosny polskiej niepodległości?

Nie sposób jednak żyć wyłącznie tu i teraz, bez odniesienia do rzeczywistości minionej. Jak się bowiem radować z niepodległości, jeśli nie pamięta się o jej utracie, jak ją doceniać, jeśli zapomina się o tym czasie, kiedy jej nie było? Wydaje się, że jakkolwiek głośno odżegnujemy się od historii, ta zawsze wraca do nas ze zdwojoną siłą. Świadczą o tym rozpalające do czerwoności spory, które bez ustanku toczymy o interpretację wydarzeń dziejowych. Nie będę ich teraz przypominać, ponieważ dziś cieszymy się wspólnotą.

Zwróćmy uwagę, że na święta narodowe wybraliśmy nie chrzest-początek Polski, nie któreś z chwalebnych zwycięstw oręża. Obydwa święta narodowe oscylują wokół tego samego wydarzenia – utraty niepodległości. Wszak czym innym jak nie gorączkową próbą ratowania tonącego państwa była Konstytucja 3 Maja? Okazała się wprawdzie próbą nieudaną, być może zbyt późno przedsięwziętą, w każdym razie rozpoczęty 4 lata po uchwaleniu pierwszej na Starym Kontynencie ustawy zasadniczej długi okres niebytu Polski na mapach Europy zakończył się właśnie jej restytucją 11 listopada 1918 r. Jak głęboką musiała być ta rana, skoro nawet dziś, sto lat po odzyskaniu Polski i 223 lata od jej straty, chcemy pamiętać głównie o niej?

Ale przecież apogeum wiosny, 3 maja to nie tylko konstytucja. To również bitwa warszawska, kolejny krok na drodze obrony naszej wolności, naszej zbiorowej woli stanowienia o sobie. To także rocznica szczególnie mi bliska, data wybuchu III powstania śląskiego, będącego uzewnętrznieniem wielowiekowej tęsknoty Górnoślązaków za Polską.

I wreszcie, przypadająca na ten dzień uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, święto tak głęboko zakorzenione w naszej historii. Jego początki sięgają złożonych w obliczu potopu szwedzkiego ślubów króla Jana Kazimierza w 1655 r., które były następnie podejmowane w szczególnie dramatycznych momentach naszej historii – a po raz ostatni zostały odnowione w obecności miliona wiernych w 1956 r. na Jasnej Górze.

Wiosna. Polska. Zastanawiali się Państwo kiedyś, ile radości kryje się w tych słowach? Albo, czy można je wymówić bez uśmiechu na twarzy?

Sława Umińska-Duraj
Prezydent Piekar Śląskich

 

Zdjęcia i relacja z uroczystości na stronie Urzędu Miasta

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments