2018-06-16
Nauka pływania – to był strzał w dziesiątkę!
Blisko 400 pierwszoklasistów z piekarskich placówek pod koniec września minionego roku rozpoczęło kurs pływania na basenie Miejskiej Szkoły Podstawowej nr 5. Pod czujnym okiem instruktorów z piekarskiego oddziału Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego i piekarskich szkółek pływackich maluchy oswajały się z wodą i poznawały podstawy pływania.
To już drugi rok prowadzenia bezpłatnej nauki pływania dla wszystkich pierwszaków. Moim zdaniem to była bardzo dobra decyzja. Do zbyt wielu tragedii z udziałem dzieci dochodzi nad wodą, żeby ignorować problem. Rodziców nie stać, żeby dojeżdżać regularnie na basen i opłacać lekcje dlatego trzeba problem rozwiązać systemowo.
Udało nam się rozszerzyć ofertę o klasy 2 i 3, które na zajęcia jeżdżą do parku wodnego do Tarnowskich Gór. To projekt, który realizowany jest dzięki dofinansowaniu zewnętrznemu.
Naprawdę warto w tym wieku nauczyć się pływać – to zostaje na całe życie. A później… trudno już nadrobić zaległości. Mój syn pływa od kiedy skończył 5 lat i dziś jest dużo lepszy ode mnie. chciałbym, żeby inne dzieciaki miały takie same możliwości.
Prowadzenie nauki pływania nie jest łatwe, bo brakuje nam basenu. Szkoła Podstawowa nr 5 i jej basen są przeciążone – na tym niewielkim basenie brakuje wolnych godzin. Nauka poza miastem tworzy problemy związane z dojazdem. Prawdziwą szansę dla wszystkich stworzy dopiero nowy basen, który musi powstać w Piekarach Śląskich. Wtedy bezpłatne pływanie powinno objąć uczniów wszystkich klas. Taki jest plan.
W Szkole Podstawowej nr 5 w minionym tygodniu odbyło się oficjalne zakończenie tegorocznego kursu. Dzieci odebrały pamiątkowe dyplomy i czepki z rąk Prezydent Miasta Piekary Śląskie Sławy Umińskiej-Duraj oraz ratowników prowadzących zajęcia.
– Dzieci były zaangażowane, przyjeżdżały na zajęcia regularnie. Widać, że są zadowolone z efektów i co najważniejsze, nie boją się wody. Uczyliśmy dzieci różnych technik pływania, wykorzystując specjalne maty, deski i ósemki. Mamy nadzieję, że dzieci, które jeszcze nie są w stanie samodzielnie utrzymać się na wodzie nie zakończą swojej przygody z pływaniem i będą kontynuować naukę – relacjonuje Wojciech Krawczyk – Prezes WOPR w Piekarach Śląskich.
Po wakacjach, w nowym roku szkolnym nauka pływania będzie oczywiście kontynuowana.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Kiedy w Piekarach powstanie basen miejski z prawdziwego zdarzenia? Wiadomo, że basen miejski nie jest inwestycją, która zwróci się finansowo miastu. Na pewno przyniesie wymierne korzyści dla mieszkańców. Dzieci ze wszystkich szkół będą mogły mieć upragnione zajęcia w-f’u na basenie a dorośli nie będą musieli dojeżdżać do miast ościennych żeby popływać. Tylko jak dojdzie już do budowy, to błagam, nie budujcie aqua parku. Nie stać nas na to, ani miasta, ani mieszkańców. Wystarczy nam zwyczajny basen do pływania. Pozdrawiam.
Cały czos było godane, że będzie basen normalny, a nie topienie pieniędzy w basen na 2 miesiące w roku. No, ale widać kaski nie ma, a że suweren się domaga i wybory idą to na szybko postanowiono wybudować sezonowy, choćby nawet kosztem otwarcia w połowie sezonu. Pytanie czy się uda od strony technicznej i kadrowej, bo jak widać…
http://katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,23519932,dwa-najwieksze-baseny-w-katowicach-zamkniete-bo-nie-ma-ratownikow.html
MOSiR to inwestycja nie związana z basenem krytym – po prostu kończymy remont całego obiektu. Basen kryty to następny krok – w ciągu czterech lat i tak udało się zrobić wiele inwestycji, z czego największa – czyli Szpital była dużo droższa niż basen. Jeśli chodzi o naukę pływania to będzie prowadzona na basenie pływackim – park wodny nie wchodzi w grę (nie stać nas i takie obiekty mają problemy z utrzymaniem), ale chcielibyśmy, żeby na naszym obiekcie była też strefa rekreacyjna.
“Konieczny jest wielomilionowy remont (właściwie zrobienie go od nowa), albo wybudowanie miejskiego basenu krytego. I raczej ku takiemu rozwiązaniu musimy zmierzać.”
https://www.krzysztofturzanski.pl/2016/05/z-cyklu-trudne-tematy/
Ja mam nadzieję, że nie przyjdzie nigdy nikomu budowanie Aquaparku. W Tychach utrzymanie będzie kosztowało podobno coś koło 16-18 mln rocznie, a ceeeeny ? Rozbój w biały dzień. Aqua mają problem z utrzymaniem, bo jest ich coraz więcej, a lokalizacje też mają jakieś takie nijakie. TG ? odległe, obrzeża miasta. Aquadrom ? odległe, obrzeża Halemby. Paniówki i Tychy podobnie. Jedynie Nemo jakoś tak przyjaźnie ulokowane, ale w centralnym obszarze aglomeracji jakoś próżno szukać takiego obiektu. Jeszcze pytanie czy faktycznie jest takie duże zapotrzebowanie ? Szczególnie po takich cenach.
Wodny Park Tychy jest z sąsiedztwie Drogi Krajowej nr 1, więc jest chyba najlepiej skomunikowany ze wszystkich śląskich aquaparków
“Dzieci ze wszystkich szkół będą mogły mieć upragnione zajęcia w-f’u na basenie” “nie budujcie aqua parku. Nie stać nas na to, ani miasta, ani mieszkańców. Wystarczy nam zwyczajny basen do pływania. ” Tylko, że to jedne przeczy drugiemu raczej.
Nie przeczy sobie.
Nie stać miasta: jak już wspomniał Pan Turzański – takie obiekty mają problemy z utrzymaniem – i trzeba wiecznie do nich dopłacać.
Nie stać mieszkańców: wstęp do aquaparku jest dużo droższy. Przykład z lokalnego podwórka: Park Wodny Tychy, dla 4 osobowej rodziny wstęp na 2 godziny to koszt minimum 300 zł (jeśli chce się korzystać ze zjeżdżalni).
Zbudujmy zwykły basen z 8-10 torami z mała strefą relaksu: jacuzzi i sauna. Wtedy będzie na prawdę super.
Jakie 300 zł? Wodny Park Tychy jest tani, dla 4-osobowej rodziny w weekend 2 godziny to koszt 126 zł. Wodny Park Tychy ceny ma naprawde atrakcyjne. Wodny Park Tychy jest tańszy niż większośc aquaparków na Śląsku. Aquapark Tychy ma atrakcyjne ceny w porównaniu do starszych i mniej atrakcyjnych parków wodnych
Osobiście nie korzystam z basenów, i nie byłem zorientowany w cenach ale jęsli ktoś pisze że, za 2 godz dla 4 osob to koszt trzysta zł. to kogoś tam chyba po…. Nawet 126 zł za 2h atrakcji to dość sporo.
Niech się uczą bobasy pływać, bo coraz to więcej teraz dzieci i dorosłych co roku niestety tonie przeważnie w wakacje bo nie potrafią pływać.