2018-08-30
Krótka przyszłość piekarskiej kopalni
Jest wstępna decyzja o przekazaniu zorganizowanej części przedsiębiorstwa do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Kopalnia będzie fedrować pełną parą zaledwie do kwietnia 2020 roku. Powodem jest brak węgla, którego wydobycie byłoby bezpieczne i ekonomicznie opłacalne. Węglokoks zatrudnia obecnie 2800 osób, w tym 600 piekarzan, natomiast w spółce Węglokoks serwis zatrudnionych jest 130 mieszkańców naszego miasta. Prezes Grzegorz Wacławek zapewnia, że nikt nie straci pracy.
– Chcemy, żeby ta decyzja była zrozumiała dla pracowników, strony społecznej, władz miasta i mieszkańców. Wykonaliśmy szereg analiz, z których jednoznacznie wynika, że nie ma dostępnych złóż, które możemy eksploatować. Koszty prowadzenia eksploatacji doprowadziłyby spółkę do ruiny – tłumaczył radnym podczas sesji Rady Miasta Grzegorz Wacławek.
Państwowy Instytut Geologiczny w Warszawie przygotował analizę i ocenę możliwości ponownego zagospodarowania złóż lub ich przynajmniej ich części na terenach przylegających do naszej kopalni. Przeanalizowane zostały wszystkie pobliskie kopalnie: Jowisz, Wojkowice, Grodziec, Rozalia, Saturn, Barbara Chorzów, Siemianowice, Rozbark, a także nasze zasoby. W trakcie prac rozszerzono zakres o nieckę sączowską.
Niestety, pozostawiony węgiel występuje wyspowo, jest porozrzucany na różnych pokładach, a co najważniejsze, nie ma już tam żadnej infrastruktury, a całe obszary zostały zatopione. Próba wykorzystania tego węgla jest ekonomicznie nieopłacalna.
– Obejrzeliśmy wszystko co jest wokół nas, jakie mamy możliwości i niestety, po prostu węgla, z którego moglibyśmy skorzystać nie ma – twierdzi Wacławek.
Główny Instytut Górnictwa przeanalizował możliwości wykorzystania węgla po KWK Powstańców Śląskich na terenie miasta Piekary Śląskie. Chodzi o 12 ścian w trzech pokładach: 507, 509 i 510. Zasoby były wstępnie oceniane na 5 mln ton, ostatecznie okazało się, że jest zaledwie 1 mln.
– To niewielkie ściany z dużym kątem nachylenia, zapewniające od 2 do trzech miesięcy fedrowania. Jest to jednak kosztowne, wymagające zbrojenia i przebudowy kopalni. Kiedy dodaliśmy do tego koszty szkód górniczych okazało się, że nie ma możliwości wykorzystania tych zasobów – mówił prezes Węglokoksu.
W przypadku wydobycia na zawał obniżenie terenów na powierzchni może sięgnąć 6 metrów. W przypadku wykonywania podsadzek hydraulicznych do czego kopalnia nie ma sprzętu – teren opadłby około metra. W strefie wpływów znalazłyby się m.in. Pod Lipami, Ogrodowa i strefa ekonomiczna, gdzie wybudowany hipermarket nie jest przygotowany na jakiekolwiek wpływy górnicze.
Jeśli chodzi o Szarlej i Brzozowic to znajduje się tam złoże, które można eksploatować z wydajnością 200 tysięcy ton rocznie przez… 12 lat. Dziś kopalnia fedruje ponad 1 milion ton rocznie i jest… optymalizowana.
– Nie trzeba być ekonomistą, żeby zrozumieć, że nie ma możliwości prowadzenia tak nikłego wydobycia, zwłaszcza, że koszty nie zmniejszą się wraz ze zmniejszeniem wydobycia. Pojawią się natomiast szkody górnicze, a wiemy w Bytomiu ile nas to kosztuje. Jeśli wejdziemy w wydobycie pod centrum Piekar Śląskich pierwsza szkoda górnicza położy całą spółkę – podkreślił Wacławek.
Prezes przedstawił plan działania. Kopalnia w Piekarach Śląskich będzie fedrować do końca, czyli do kwietnia 2020 roku. Część przedsiębiorstwa trafi do SRK, skąd będzie dzierżawiona. Pozwoli to uniknąć kosztów likwidacji oszacowanych na kwotę 65 milionów złotych i umożliwi dalszą działalność.
Węglokoks chce zostawić sobie bocznicę kolejową, plac składowy, wszystkie zakłady przeróbcze i w tym kierunku rozwijać zakład po zakończeniu fedrowania. Spółka po zakończeniu wydobycia zajmie się… importem węgla zza granicy. Ten węgiel nie spełnia wymagań indywidualnych odbiorców, będzie wymagał przeróbki, wzbogacenia i Węglokoks chce się tym zająć.
Rozwijana będzie spółka Węglokoks Serwis, która powstała na bazie dawnej Olimpii. Dziś zatrudnia ponad 300 osób, w przyszłości będzie to ponad 400 osób.
Grupa kapitałowa wstępnie zaakceptowała ten plan.
Mocna wypowiedź prezesa Węglokoksu – “Gdybyśmy zaczęli fedrować pod Piekarami zawalilibyśmy pół miasta”
Można sięgnąć do źródła. Polecam wywiad w Radiu Piekary.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Takie kity wciskano nam na kopalni Powstańców Ślaskich ruch 1 i ruch 2 , że brak węgla 20 lat temu. A firma z Sosnowca przejęła szyb Kopernik i fedruje. I się opłaca. Bo nie ma stada biuralistów związkowców planistek kalfaktorów. I węgiel jest. I nie wierzcie, ze nie ma. Kopalnia Julian powstała na złożach wschodnich kopalni Radzionków. Przed wojną był na miejscu Julki szyb wentylacyjny z Kop. Radzionków. Do tej pory fedrowano mniej więcej na poziomach 600 – 700 m . Złoża następne są niżej. Tylko polityka począwszy od samorządu aż po Warszawę jest taka, żeby u nas likwidować a kupować ruski albo ukraiński. Niedługo jesień to się znowu zacznie akcja smogowa. Znowu szeryfy będą jeździć i sprawdzać piece. A Pan Wice będzie montował nowe czujniki.
I niech sprawdzają, niech montują. Wkurza gdy idziesz przez osiedle z dzieckiem i marzysz by wejść chociaż na Wschód bo tam odrobinę lepsze powietrze.
a taki ładny parking koło koplani powstał:( z naszych podatków? czy kopalnia go uczyniła?
jeśli z naszych podatków to gratuluję braku przewidywania, ponieważ gdyby zamiast kostki była np. asfalt można by zrobić na parkingu jak już nie będzie kopalni np. rolkowisko .
Tylko, że parking nie powstał z myślą o kopalni.
a z myślą o kim?
no, to sie władze miasta nie popisały
Ja bym proponował, by nie iść w ślady Andy, a teren po KWK Piekary wykorzystać na potrzeby np. muzeum.
Tyle obiektów zostało zlikwidowanych, zapomnianych…
Można spróbować stworzyć nową atrakcję turystyczną w mieście, co może też w przyszłości zarabiać na siebie.
Jakieś podziemne trasy turystyczne, zwiedzanie obiektów nieużytkowanych na potrzeby nowej działalności, wieża widokowa, mini muzeum obrazujące historię kopalni (nie tylko tej, ale i reszty piekarskich kopalń), możliwość zobaczenia “na żywo” oryginalnego sprzętu itp.
Różnica pomiędzy teraz demokracją a przed demokracją przed 89 rokiem jest taka, że wtedy pracę miał każdy zapewnioną do emerytury, a teraz nikt nie wie co go jutro czeka. Dlatego Polska to jest taki głupi kraj bo przed demokracją ludzie mieli pracę, tanie opłaty za media mieszkania i trzeba było zmienić tylko niektóre rzeczy np; żywność aby była dostępna na rynku, a głupkowaty naród większość spartolił a dostrzeże to dopiero za kilkanaście lat.
Z innej beczki, zwyzywano mnie tu od idiotow i kretynow gdy wypowiedzialem sie na temat kreta. Otoz drodzy madralinscy kolo aldika byl kret ktory przeciagnal rury pod dworcem bez ingerencji w polozony asfalt. Wiec bujajcie sie buroki jak nawet nie wiecie jakie technologie sa w dzisiejszym swiecie!!! A panu vice prezydentowi musze pogratulowac ze wzial akurat ta firme!!!
Klaus buroczku pod którym Aldikiem widziałeś kreta jeszcze ciągnącego rury ? w Lublinie , Zamościu czy Lubartowie ? . W naszym mieście nie ma Aldika , nie pij i zostaw dopalacze. tu masz link do strony sklepów Aldik https://aldik.pl/nasze-sklepy/
Klaus .to jest ta sama firma która wcześniej przeszła wykopem otwartym przez ul Śląska.tylko w śląskiej jest za duże uzbrojenie.i wykonanie przewierty było niemożliwe.to tak jakby miny Na polu minowym wykopywac koparka.za duże ryzyko uszkodzenia gazu i wodociągu.nie wspominając o kablach wysokiego.
Jakos nikt sie nie przejmowal likwidacja montometu, transmaszu, zametu, elektro zametu!!! Dlaczego mam sie przejmowac kopalnia dotowana z moich podatkow? Zreszta piekary to nie tylko kopalnia bo 80 procent ludnosci pracuje w innych branzach w innych miejsciwosciach. Bo tu sie nic w tej dziedzinie nie robi!!!
Mnie zastanawia jedno – dlaczego nie zdecydowano się na zastosowanie metody komorowo-podsadzkowej o której tyle mówiono. To mogłoby znacznie przedłużyć życie kopalni, ale widocznie mądre głowy w Węglokoksie uznały to za nieopłacalne.
Metoda specjalna, na którą liczono – okazała się niemożliwa do zastosowania w naszych warunkach. Ten temat był szczegółowo omawiany na jednej z sesji, głos zabierał w tym temacie także Przewodniczący Rady Miasta Piotr Buchwald.
“Nie” z przymiotnikami piszemy łącznie, czyli “niemożliwa”.
Na nauke nigdy nie jest za późno.
Oczywiście.
Nie do końca… chodnik testowy wykonano w miejscu gdzie wiadome było, że się takie metody nie sprawdzą…. taka polityka i tyle
Po likwidacji tej ekologicznej bomby w Piekarach Śląskich można teren przeznaczyć na pole elektrowni wiatrowych i paneli słonecznych
Mialem przyjemnosc mieszkac w hotelu na przeciwko takiej elektrowni wiatrowej mozna sie przyzwyczaic ale halas jednak przy tym jest w nocy a smigla obracaja sie juz od predkosci wiatru 3km/h
Czyli gorole powroca na swoje wiochy i Piekary znowu beda slaskie!!! Super!!!
Największą wiochą są takie homofobiczne pseudo-ślązoki…
Ja sie tu urodzilem tu place podatki a z tego co wiem to ty nie jestes piekarzaninem wiec wypraszam sobie zeby jakis gorol tak sie o mnie wypowiadal. Ciekawe czy sie potniesz jak obecna wladza wyladuje na bruk!!!
Dajesz złe świadectwo Piekarom Śląskim i Ślązakom.
Jak dla Ciebie Śląsk kończy i zaczyna się w Piekarach, to nie mamy o czym rozmawiać…
Homofobiczne… . A co gejem jesteś i się obawiasz czy co ?
Mój błąd, oczywiście miało być ksenofobiczne.
Dziękuję za zwrócenie uwagi.
Pozdrawiam
i znowu będą 200 osobową wioską
Ty jestes chory z nienawiści.
Piekary Śląskie to takie samo miasto jak każde inne znajdujące się na terenie Polski.