2018-11-15
Chory system gospodarki odpadami – ceny w górę
Dotychczasowe stawki za odbiór odpadów – 13 i 18 zł to już tylko wspomnienia. Drastyczne podwyżki w RIPOK powodują, że obowiązujące dziś stawki nie pokrywają ponoszonych przez miasto kosztów. Jeszcze nie dawno płaciliśmy za tonę odpadów 172 złote, od stycznia zapłacimy… 366 złotych. W stawce dla mieszkańca przekłada się to na stawki 20 i 30 zł. Drogo, a górnych granic cen nikt nie wyznaczył. Ten system musi się zmienić.
W 2016 roku ustalone zostały ceny odbioru odpadów na 13 i 18 złotych. W tym czasie wywoziliśmy śmieci do instalacji w Chorzowie – Sita, gdzie koszty wynosiły 172 złote za tonę. System się bilansował. W maju 2017 roku Sita straciła status instalacji regionalnej i jako miasto zostaliśmy zmuszeni do zmiany miejsca dostarczania odpadów. BM Recykling przyjmował je za 280 zł za tonę, czyli już na starcie o niemal 100 złotych drożej!
2018 kolejna podwyżka. Cena odbioru tony odpadów to 313 złotych za tonę. Od stycznia cena wzrośnie do 366 złotych za tonę. A miasta nie mają żadnej możliwości manewru. W nieco lepszej sytuacji znalazły się gminy, które mają własny RIPOK. Mieliśmy taki pomysł w Piekarach Śląskich, nawet odbyła się dyskusja na sesji Rady Miasta, ale co z tego, kiedy nie otrzymaliśmy zgody na otwarcie takiej inwestycji.
ZGK utrzymywało ceny próbując optymalizować koszty i szukając rozwiązań mających przynosić oszczędności – jak choćby selektywna zbiórka popiołu, ale wszystkie te działania nie są wstanie pokryć galopujących cen odbioru odpadów w instalacjach, do których jesteśmy zmuszeni je wywozić. To się po prostu nie spina. Mieszkańcy płacą za śmieci mniej niż kosztuje ich wywóz do RIPOK. Bo utrzymujemy maksymalnie niskie stawki. Na drugim biegunie są miasta, które zawyżają ceny – z raportu NIK wynika np., że Kraków zebrał od mieszkańców 73 mln złotych więcej niż wyniosły faktyczne koszty obsługi systemu.
Żeby ograniczyć koszty prowadzimy selektywną zbiórkę papieru, tworzyw sztucznych, szkła, odpadów zielonych, popiołu oraz gruzu. W ramach nowej opłaty gruz będzie odbierany przez ZGK bezpłatnie bez względu na jego ilość (do tej pory było to 200 kg na osobę) – ze względu na zezwolenie na przetwarzanie tych odpadów przez ZGK-EKO na terenach przy ul. Roździeńskiego.
W 2017 roku koszty odbioru odpadów w RIPOK-u wynosiły ok. 2,5 mln złotych, w 2019 roku będą wynosić 5,3 mln złotych. To efekt ograniczenia konkurencji na rynku i braku możliwości zakładania nowych instalacji przetwarzania odpadów. Centralne sterowanie system gospodarki odpadami spowodował chorą sytuację – nieustająco rosnące ceny w instalacjach, a jednocześnie masowe, nielegalne zakopywanie odpadów w miejscach do tego nieprzeznaczonych. Wystarczy przypomnieć sobie problemy, z jakimi borykaliśmy się w Brzezinach Śląskich lub sytuację w sąsiednim Bytomiu, gdzie hasłem przewodnim kampanii wyborczej było “Bytom to nie hasiok”.
Planowana jest także nowelizacja ustawy o czystości i porządku w gminach, którą przedstawił resort środowiska. W praktyce oznacza ona, że wszyscy będą zmuszeni do segregacji odpadów, bo kara za nieselektywną zbiórkę ma wynosić czterokrotność opłaty podstawowej. Ryzyko niesie także zapis, że mieszkańcy posiadający kompostowniki będą zwolnieni z części opłaty, ale ponieważ nie zostaną ograniczone możliwości oddawania odpadów zielonych… tak naprawdę ilość odpadów nie zmaleje.
No i jest jeszcze jeden, przewidywalny problem… Coraz głośniej mówi się o podwyżkach cen energii elektrycznej w granicach 50% -70 %. A wszystkie instalacje RIPOK pracują w oparciu o energię elektryczną. Nie chcę malować czarnych scenariuszy, ale… to może się źle skończyć.
Mam wrażenie, że system wymaga jednak gruntownej zmiany na szczeblu rządowym. Jest źle, a będzie jeszcze gorzej. Ograniczenie konkurencji i idące za tym drastyczne stawki to nie najlepsze rozwiązanie, zwłaszcza, że na odpadach można zarabiać. Są przecież kraje, które… importują śmieci, bo potrafią śmieci przetwarzać w taki sposób, aby wypracowywać z tego zysk. W Polsce to również możliwe, ale wymaga… otwarcia rynku, a nie jego ograniczenia. O negatywnych skutkach takiego rozwiązania jakim są już nie tylko worki w lesie, ale przemysłowe pozbywanie się odpadów w sposób nielegalny nie wspominając.
Czytałem już w internecie komentarze, że wyższe stawki śmieciowe wprowadzone zostaną na pokrycie “innych potrzeb miasta”. Chciałbym, żeby tak było. Niestety, wszystkie te pieniądze zostaną w RIPOK-u. I nie dotyczy to jedynie Piekar Śląskich. Inna rzecz, że opłata śmieciowa, nie może być przeznaczona na nic innego – więc wbrew pomysłom najbardziej kreatywnych internautów na basen, a ani nic innego nie nazbieramy.
Najbardziej niepokoi mnie coś zupełnie innego. Czy 366 złotych za tonę w naszym RIPOK-u to już koniec? Obawiam się, że nie, bo nikt nie wyznaczył granic. Są instalacje, w których odbiór odpadów jest jeszcze droższy. Różnice w cenach są tak drastyczne, że opłacałoby się wozić odpady do instalacji na drugim końcu Polski, ale niestety… prawo na to nie pozwala. Śmieci muszą zostać w regionie i trafiać do najbliższej instalacji mającej moce przerobowe. I niech ktoś powie, że to nie jest chory system nabijający kasę właścicielom RIPOK-ów.
Nowa kadencja zaczyna się od trudnych tematów. Radni będą dyskutować nad nowymi stawkami jeszcze w tym roku. I podobne dyskusje odbywać się będą w większości miast, może z wyjątkiem tych, które już dziś mają stawki wyższe, niż te, które zostaną prawdopodobnie wprowadzone w naszym mieście.
Warto przeczytać:
Zmowa cenowa RIPOK-ów
Drakońska podwyżka opłat
Śmieci coraz droższe. Będą kolejne podwyżki
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
A może by tak uszczelnić system i sprawdzić ilu mieszkańców w ogóle nie płaci za śmieci a nie tylko doić uczciwych którzy złożyli deklarację? Czy chce wam się uszczelnić system?
Krzychu wykońcu jesteś tym najlepszym prezydentem Cy nie??? Wprowadzane podwyżki bez walki przyklepiesz???? A może masz procent od wywozu tony śmieci do konkretnego odbiorcy???
Że Cię jeszcze wioskowy mędrzec Damian Harazim nie postraszył “art. 212 KK “
Na chybił-trafił, za internetem, kilka nowych stawek z różnych regionów Polski
Od 1 stycznia 2019 roku zapłacimy prawie dwa razy więcej za śmieci! Za wywóz segregowanych odpadów 13 zł za osobę (dotychczas było 7 zł), za niesegregowane 22 zł (było 12 zł).
https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/lodz/podwyzka-cen-smieci-od-stycznia-2019-roku/1wxmqh6
—————————————————————————
Mieszkańcy, którzy segregują swoje śmieci zapłacą od nowego roku 13 złotych za osobę, czyli o 3 złote więcej niż aktualnie. Jeszcze większa podwyżka czeka natomiast tych, którzy swoich odpadów nie chcą segregować. Tutaj cena zmieni się z 20 na 39 złotych za osobę.
https://pomorska.pl/czeka-nas-podwyzka-cen-za-wywoz-smieci-odpady-segregowane-beda-kosztowac-13-zl-a-zmieszane-39/ar/9096508
—————————————————————————-
12 zł miesięcznie od osoby za odpady selektywne i 24 zł miesięcznie za śmieci niesegregowane – to nowe stawki nałożone na starachowiczan w wyniku dzisiejszej decyzji rady miejskiej. Podwyżki wynoszą odpowiednio: 4 i aż 11 zł. Mają wejść w życie od 1 stycznia 2019 roku.
http://www.tv.starachowice.pl/wiadomosci/4109,radni-miejscy-zdecydowali-o-podwyzce-cen-smieci
—————————————————————————-
Panie Turzański, czy wyście oszaleli? 100 zł na miesiąc za wywóz śmieci? A gdyby koszty RIPOK wynosiły 10mln, albo 20mln? Od czego Pan jest? Jakie to proste – przerzucić 100 koszty na mieszkańców.
Gdzie fachowcy od biznesu, negocjacji, SPECJALIŚCI?!. No ale czego się spodziewać, politolodzy i blogerzy rządzą w Urzędzie.
Rodzice i trójka dzieci, śmieci segregowane
Proszę zwrócić uwagę, że w Łodzi RIPOK bierze 170 zł za tonę, na Śląsku to 366 złotych. System jest chory. Są RIPOKI tańsze, ale my musimy wozić do określonej instalacji. Pretensje i to słuszne należy kierować do rządzących, jednak na innym szczeblu niż lokalnym.
Na czym polega zarządzanie strategiczne? Realizuje się ściśle wytyczone priorytety o znaczeniu strategicznym i perspektywicznym. Realizując takie priorytety, można dać mieszkańcom jak najwięcej za jak najmniej (wyciągniętych z ich kieszeni).
Jak rozpoznać i zaplanować cele priorytetowe? Ha, i tu jest problem. Trzeba się po prostu na tym znać (inni mówią, że jeszcze trzeba mieć w sobie to coś).
Przechodząc do meritum.
“W Polsce działa obecnie niemal 200 regionalnych instalacji przetwarzania odpadów komunalnych. W większości są one własnością samorządów, które sfinansowały ich budowę ze środków własnych lub często przy współfinansowaniu ze środków pomocowych UE. Samorządy sprawują więc nad nimi nadzór właścicielski. Aktywne samorządy, działając strategicznie w zakresie gospodarki odpadami, wybudowały te instalacje samodzielnie, tworząc związek międzygminny lub zawiązując porozumienie. Sytuacja ta powinna uniemożliwiać m.in. osiągnięcie pozycji monopolistycznej. Samorządy posiadają w takiej sytuacji pełny wpływ na politykę cenową oraz inwestycyjną.”
Panie Turzański, jakie są Pana dokonania w ww. sprawie w ciągu ostatnich czterech lat? Przecież to było oczywiste.
I jeszcze jedno odnośnie Pana użalania się nad swoją bezsilnością. Regionalizacji, a więc obowiązkowemu skierowaniu do RIPOK, podlegają tylko dwa rodzaje odpadów: odpady komunalne zmieszane i odpady zielone. Wszystkie pozostałe odpady mogą trafić do dowolnej instalacji wybranej przez ich posiadacza. Dlaczego, segregując odpady, mam teraz płacić o tyle samo więcej (procentowo) aniżeli ich nie segregując?
Panie Turzański, działaj Pan coś bo jak jeszcze “niy gore” to za chwilę “buchnie”.
Które gminy jeszcze wywozą tam śmieci? Tez placa takie pieniądze?
A które to gminy już teraz płacą więcej niż my będziemy płacić? Bo przeglądałam BIPy ościennych miast i nie widzę żeby któraś płaciła więcej niż my będziemy płacić.
Za wodę i kanalizację też płacimy najwięcej w regionie.A obiecywali,że jak odłączymy się od Tarnowskich Gór to będzie taniej.
Inne gminy czekają na nowe przetargi. Stawka wszędzie pójdzie do góry. Trzeba jeszcze mieć na uwadze, że niektóre gminy mają taniej ale odbiór odpadów tylko raz w miesiącu a nie tak jak my 2x. Tarnowskie Góry, Świerklaniec mają umowy do 30.06.2019 więc proponuję najpierw dokładnie się zapoznać z informacjami co i jak a potem wyrażać opinie że” w innych Gminach jest taniej”
Właśnie, proponuję dokładnie zapoznać się z informacjami i… np. przeczytać jak temat podwyżek rozwiązały władze Rudy Śląskiej. Tam się da a u nas nie?
Ustawa nie przewiduje dopłat do śmieci.
Ustawa przewiduje, że system musi się bilansować. Nie przewiduje dopłat ale też nie zabrania a co nie jest zabronione jest dozwolone 🙂
Polecam również zapoznać się z interpretacją Ministra Środowiska, w której stwierdził, że władze mogą dopłacać.
Warto również zwrócić uwagę, że koszty ponoszone przez ZGK na RIPOKu to ok 40 % ceny opłaty śmieciowej a pozostałe to koszty odbioru odpadów. Czyli nie do końca (tak jak się forsuje obecnie) jest tak, że główna przyczyna podwyżek to ceny na ripoku.
Jasno widać, że wiele do zrobienia ma prezes ZGK “na własnym podwórku” w kierunku optymalizacji systemu odbioru i minimalizacji kosztów ZGK.
Niestety, najprościej jest obciążyć mieszkańców, podnosząc im opłaty. Mieszkańcy zapłacą…
Dla 4 osobowej rodziny to 48 zł miesięcznie więcej.
Zgadzam się, podwyżka czynszu o 12 zł za osobę to bardzo dużo.
” Nowa kadencja zaczyna się od trudnych tematów. Radni będą dyskutować nad nowymi stawkami jeszcze w tym roku. ” Hm, byłem pewien,że kadencja zacznie się od ustalenia jaki radny będzie na jakiej liście płac ,w której spółce miejskiej. Czy dowiemy się kto ile będzie dostawał miesięcznie z ZGK,ZGM,PEC,Spółdzielni Mieszkaniowej i Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji itd,itp.
Oczywiście. Prze wyborami nie było wiadomo o podwyżce.
Może by tak umożliwić mieszkającym w blokach z zasobu ZGM płacenie za odpady selektywne. Dlaczego SM może a my nie?
Eh. Efekty gospodarki centralnieplanowanej.
Najważniejsze to aby ludzie nie zaczęli palić odpadów śmieciowych w piecach bo NFZ i Światowa Organizacja Zdrowia podała, że w zeszłym roku sytuacja powietrza związana ze smogiem była w Polsce katastrofalna. I tu nie chodzi o to, że tyle osób umarło z tego powodu i ze względu na choroby, ale Organizacja powiedziała, że zanieczyszczenie smogiem atakuje u dzieci również układ mózgowy, czyli wiele dzieci będzie miało różnego rodzaju zaburzenia i objawy z tym związane w dorosłym życiu. Podano że najgorsza sytuacja występuje w miesiącu styczniu i lutym, a tak w ogóle to prawie pół miliona ludzi umarło w zeszłym roku, organizacje zastanawiają się co było tego przyczyną.
Najważniejsze, żeby ceny opału były na tyle przystępne, by ludzie nie musieli tymi śmieciami palić.
Po drugie, koszty o których mowa w artykule nie mogą być tak sztucznie windowane, bo dzikich wysypisk będzie za chwilę jeszcze więcej.
Zamiast rozwiązywać problemy powoduje się ich narastanie.
Służby nie monitorują trucicieli w należyty sposób, to NFZ i WHO mogą co roku podnosić alert, a efektu nie będzie.