2019-01-15
Dziś widzę świat szary i ponury… Zabrakło sił
Zwykle dostrzegam pozytywy. Białe drzewa i skrzypiący śnieg pod stopami – dziś wydaje mi się, że jest po prostu szaro i brzydko. Nie cieszy spotkany pług na drodze, na interwencje mieszkańców reaguję jakoś tak mechanicznie. Odpowiadam na komentarze, ale bez entuzjazmu. Nazbierało się tematów, o których muszę napisać na blogu, ale zabrakło mi dzisiaj sił. Może jutro.
To nie efekt wydarzeń z 13 stycznia, bo przecież nawet nie znałem człowieka. To nie chodzi o komentarze publicystów, psychologów, czy polityków. Zwróciłem jednak uwagę na reakcje w najbliższym otoczeniu – w rozmowach, w komentarzach na blogu i “lokalnym” facebooku. Jest w nas tyle zajadłości, że nie odpuścimy w żadnej sytuacji. A każda jest okazją do ataku i wyzwisk. A to jednak odbiera energię. I wiarę w ludzi.
Wyszło mi z tego wszystkiego, że lepiej nie będzie. Może poszliśmy o jeden most za daleko? Siadłem do komputera z obowiązku, bo przecież piszę każdego dnia, ale dziś wyjątkowo bez przemyśleń – raczej w tonie usprawiedliwienia. Każdy może mieć słabszy dzień. Dziś mam ja. Jakoś tak po prostu, po ludzku mi przykro.
Trochę więc rozumiem dlaczego Owsiakowi zabrakło entuzjazmu. Ileż można walić głową w mur. Fajne są te wszystkie akcje poparcia, wyrazy życzliwości, spotkania, zdjęcia i wstążki… To na pewno daje człowiekowi siłę. Ale to też niczego nie zmieni. I tak tłumy ludzi będą twierdzić, że złodziej, oszust, drań. Nawet, a może zwłaszcza, gdyby otrzymał Nobla.
O zmarłym prezydencie też tak mówią. Już niczego więcej nie czytam. Niektórzy będą pluli jeszcze na trumnę.
Przeraża mnie coś jeszcze. Dzieciaki straciły ojca. Starsza córka czyta dziś pewnie wszystko co piszą. Młodsza przeczyta w przyszłości. Ostatnia odsłona dramatu.
Rodzinę ma każdy. Moja też przegląda komentarze. Tymi najgorszymi, najbardziej niesprawiedliwymi i kłamliwymi staramy się nie przejmować. Czasami irytują. Innym razem człowiek ma wrażenie, że szlag go trafi. Dobrze, że mój syn jeszcze tego nie czyta. Ale pewnie niedługo zacznie…
Dziwny jest ten świat – jak śpiewał Niemen. Tylko kto dzisiaj słucha Niemena?
Ostatni dzień marudzenia, od jutra wracamy do zwyczajnego rytmu.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
To był link do “starego bloga”, który znajdował się na serwisie wp.pl – niestety wirtualna polska usunęła całą strefę blogową i wszystkie blogi. Żałuję, bo był to kawał archiwum, kawał mojej historii, której nigdy się nie wstydziłem. Z bloga zawsze byłem dumny. Był to też kawał historii naszego miasta. Lektura niektórych komentarzy z roku 2007 mogłaby faktycznie dać wiele do myślenia. Cieszę się, że od lat mam już własną domenę, własny serwer i nikt niczego nie usunie. Szkoda, że od razu nie podjąłem takiej decyzji, ale w 2007 roku serwis WP.PL wydawał się najlepszym rozwiązaniem, popularnym i nikt nie przypuszczał, że zostanie zlikwidowany. Tak naprawdę przeniosłem się na “swoje” tylko dlatego, że na wp.pl irytowały mnie reklamy. A wracając do sedna – między krytyką, a kłamstwem i oszczerstwem jest jednak różnica, tak samo jak między anonimową publikacją opartą na fantazji – a faktami i ich interpretacją dokonywaną przez osobę z imienia i nazwiska. Dziś jednak wiele osób tej różnicy nie widzi, stąd tak emocjonujące dyskusje w internecie.
w niedzielę o 15.00 pod kopcem jest organizowana akcja #muremZaOwsiakiem, pogoda ma sprzyjać, może warto….
Proszę nie martwić się Owsiakiem, jeśli się zaprasza na sceny po i sieje ich propagandę to i w końcu się znajdzie na ich listach wyborczych. Jak się bawi w polityke to i w końcu się nią pobrudzi.
No drogi panie ale pan jest w Piekarach pierwsza osoba, ktora stworzyla ten klimat. Ojej a teaz zale
Pan dalej swoje… Właśnie o tym jest ten i poprzedni tekst. Wszystkiego dobrego życzę, szczęścia jeśli go brakuje i dużo uśmiechu na każdy dzień.
Ja tam Pana podziwiam, ze sie panu chce, dawno bym kazała wszystkim pocałować mnie w tyłek, wszyscy tylko roszcza, żądaja, potem narzekaja. Rozumiem, ze jedni tak jak Pan lubia dzialac społecznie itd..to ich nakreca, ale w tych czasach to naprawde cholernie trudne, jak Pan zaklada tylko jeden dzien slabosci to i tak szacun. 😉
Zima. Śnieg. Zaskoczenie? Chyba tak. Przecież śniegu to już właściwie nie ma (tak jak finału WOŚP w Wiadomościach TVP). Optymizmu i wiary w człowieka, serca dla każdego. Jurek wiem że wrocisz, bo wiesz że jak nie my (zwykli ludzie) to kto? Panie Krzysztofie Nowy Rok, jedziemy dalej. Pozdrawiam wszystkich, nawet wiecznych narzekaczy.