2019-05-01
Bez Unii Europejskiej byłoby licho
15 lat minęło. Mimo problemów, mimo wątpliwości, mimo sporów… bilans wychodzi zdecydowanie na plus. Bo bez unijnej kasy wciąż bylibyśmy w lesie. Z perspektywy miasta, województwa i kraju…
Jeden z pierwszych, naprawdę dużych projektów finansowanych z unijnych środków było wykonanie kanalizacji w naszym mieście. Nie ma czym się zachwycać, ale… bez tych środków tej podstawowej usługi wciąż by nie było.
Z tych pieniędzy w mieście modernizujemy szkoły i budynki, budujemy drogi, ścieżki rowerowe, centrum przesiadkowe, zrobiliśmy Centrum Usług Społecznych, Centrum Organizacji Pozarządowych i wiele innych projektów. To nasza szansa na zmianę przestrzeni publicznej.
Przespaliśmy jako miasto okres, kiedy pieniądze z Unii płynęły na infrastrukturę sportową i powstawały w całym kraju hale sportowe, baseny i boiska… (nieustannie mnie to irytuje, bo tak potrzebna hala sportowa czy basen powstałyby za ułamek realnych kosztów). Ale i tak, to właśnie unijne pieniądze wpłynęły i nadal wpływają na rozwój Piekar Śląskich.
A to wszystko nic w porównaniu z tym, jak zmienił się cały kraj. Dopiero z perspektywy czasu widać (i momentami jest to wręcz niewiarygodne), jak ogromnego dokonaliśmy przeskoku. Przypomnę raz jeszcze spot reklamowy przygotowany z okazji 10 lat w Polski w UE.
Czy decyzja o przystąpieniu do UE była dobra? Niewątpliwie. Czy należy w niej pozostać? Nie mam wątpliwości, że tak. Wykorzystaliśmy szansę, jaką nam to dało i nadal będziemy to robić. Liczę na to, że środki, które pozwalają rozwijać się naszemu miastu – będą nadal dostępne. Jest jeszcze przecież tyle do zrobienia…
Nie wspomniałem ani słowem o tym, co stało się już całkowicie naturalne i traktujemy to jako oczywistość. Swoboda podróżowania, brak kontroli granicznych, zbędność paszportów. Dużym ułatwieniem za granicą jest wspólna waluta. W tej naszej Europie czujemy się dość swobodnie. Poza krajem, a jednak u siebie. Bezcenne.
Dziś świętujemy, a jednocześnie jesteśmy w trakcie kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Na szczęście… chyba nikt poważnie nie myśli o zmianie kierunku, który obraliśmy 15 lat temu.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Jakby po roku 90tym polska rzadzili normalni ludzie to unia by sie mogla z ta kasa wypchac! Ale przemysl zniszczony, kraj rozkradziony itd……
Idealnie by było, gdyby UE nie wtrącała się w wewnętrzne sprawy Polski, w szczególności chodzi o reformy które robi rząd PiS i sa negowane przez opozycję która bezustannie śle donosy do KE. Uważam że w UE powinniśmy pozostać, ale Unia musi być również zreformowana, by żaden z urzędasów unijnych pokroju pana Timmermansa nie wtrącał się w nasze sprawy.
U nas, w Piekarach Śląskich, to PiS działa w sposób, który tak Cię bulwersuje. Neguje i śle donosy na wszystko co się dzieje w mieście. Sorry, w temacie remontu szkoły jeszcze nie zadziałali donosem, ale już obśmiewają tę inwestycję.
Może podaj choć jeden przykład negacji wszystkiego, co robią nasze wspaniałe władze miasta? Jeśli ci chodzi o modernizację Osiedla Wieczorka, które notabene naszym włodarzom za bardzo nie wychodzi, bo cofnięto dofinansowania to posłuchaj sobie co mówił pan radny Czempiel w niedawnej rozmowie w Radiu Piekary. Otóż stwierdził że gdyby napisano prawdę we wnioskach to dofinansowania by nie było – więc moim zdaniem były wszelkie podstawy do tego by zawnioskować o kontrolę inwestycji. Zresztą widzę że w Piekarach ma miejsce regularny hejt na posła Polaczka oraz na radnych i sympatyków PiS, którzy ośmielą się skrytykować nasze wspaniałe władze miasta i muszę powiedzieć że budzi to we mnie obrzydzenie i odrazę.
Fragmenty protokołu z V Sesji Rady Miasta w dniu 31 stycznia 2019 r.
„• Radny Maciej Czempiel:
− poinformował, że pana Jerzego Polaczka Posła na Sejm RP zna od bardzo dawna, traktował go jako bardzo przyzwoitego człowieka,
− natomiast jego zdaniem stosunkiem do problemu termomodernizacji starego Osiedla zdradza Piekary Śląskie i kompromituje PiS,
− w takiej sytuacji od piekarskiego Posła oczekuje zaangażowania, współpracy i pomocy.
− jest zdania, że zasady składania wniosków oraz kryteria, które powodują że 1 mieszkanie w budynku posiadające ogrzewanie gazowe lub elektryczne jest przyczyną utraty możliwości dofinansowania dla całej wspólnoty są dalece nie w porządku,
− od Pana Posła oczekiwałby działań w kierunku zmiany tego prawa.”
Tak mówiłem w obecności posła Polaczka w styczniu. O konieczności zmiany prawa, tymczasem Poseł „załatwił” kontrolę mieszkańców.
WFOŚ dofinansowuje (słusznie) solary, fotowoltaikę a jest problem z dofinansowaniem instalacji centralnego ogrzewania. Chyba nikt w WFOŚu nie wiedział że są takie osiedla jak w Piekarach, gdzie w 2018 roku, w 81 blokach mieszkania ogrzewane są piecami węglowymi.
http://bip.piekary.pl/?a=36043
idealnie by było doić z UE kasę, a “reformować” ustawami pisanymi na kolanie, przepychanymi nocami – bez żadnej kontroli z zewnątrz – ja jo wiym….
Chcesz powiedzieć że najlepiej by było, gdyby ustawy uchwalane przez polski Sejm były kontrolowane przez UE? Chyba nie wiesz o czym piszesz, co do “dojenia” kasy z UE to ja tak tylko przypomnę że Polska dorzuca niebagatelne pieniądze do unijnej kasy, więc to żadna łaska że dostajemy środki z funduszy unijnych.
Hm… Składka jakieś 30 mld… A otrzymane środki ponad 100 mld. Powiedziałbym jednak, że to spora łaska. Polska jest największym beneficjentem w Unii. Dlaczego? Mechanizm jest prosty – silniejsi pomagają słabszym, bogatsi – biedniejszym. W Europie nie należymy do najbardziej rozwiniętych, więc to do nas trafia pomoc, żebyśmy mogli dogonić naszych sąsiadów. Wystarczy spojrzeć jak wyglądała Polska, jak wyglądały Piekary Śląskie 15 lat temu. Bez UE pewnie byśmy nadal kanalizacji nie mieli. Zmianę umożliwiły środki europejskie. Awantura polityczna i wieczne spory w naszym kraju spowodowały, że pojawia się taki trend w myśleniu – jak w Pana komentarzu, który niestety z prawdą nie ma nic wspólnego. Dlatego warto oderwać się od polityki i ocenić sytuację. A przed napisaniem komentarza sprawdzić dane.
To Piekary Śląskie według Pana nie miały kanalizacji 15 lat temu? To bardzo ciekawe, bo z tego co wiem to kanalizacji owszem nie było, ale tylko na Dąbrówce Wielkiej. Nie neguję faktu, że dzięki środkom z UE Polska i Piekary Śląskie przeszły olbrzymią metamorfozę, ale mój sprzeciw budzi fakt że obecne unijne elity wypłatę środków uzależniają od “przestrzegania praworządności” jak to ładnie nazywają, bo tak naprawdę chodzi im o powrót do tego co było, czyli do całkowitej uległości Polski od Niemiec i lazania stóp decydentom w UE.
200 milionów poszło na kanalizację w Dąbrówce? I 150 km kanalizacji tam ułożono? Mimo wszystko warto wpierw sprawdzić dane. Wszystkie są dostępne w internecie.
W grudniu 2005 roku Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Piekarach Śląskich Spółka z o.o. otrzymało informację z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, że decyzją Komisji Europejskiej projekt „Kompleksowe uporządkowanie gospodarki ściekowej gminy Piekary Śląskie” będzie współfinansowany z funduszy unijnych. W 2006 roku w ramach Projektu Funduszu Spójności współfinansowanego przez Unię Europejską pod nazwą „Zaopatrzenie w wodę i kanalizacja Piekar Śląskich” rozpoczęto wielką inwestycję środowiskową opiewającą na około 200 milionów złotych. Kwota 65 mln 700 tysięcy złotych z Unii Europejskiej, zaś pozostałe środki to fundusze własne Przedsiębiorstwa, środki Gminy oraz pożyczki z Wojewódzkiego i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Realizacja tego przedsięwzięcia zakończona została w 2010 roku, a efektem tego jest:
– około 150 km kanalizacji sanitarnej i deszczowej
– około 20 km sieci wodociągowej
– 22 przepompownie ścieków (bezzałogowych)
– rozbudowa i modernizacja istniejącej Oczyszczalni Ścieków „Północ”
– nowa Oczyszczalnia Ścieków „Południe” zlokalizowana w dzielnicy Dąbrówka Wielka – na północ od ul. Przyjaźni w kierunku rzeki Brynicy.
Ostatnio Morawiecki donosił a wcześniej kilku kolesi z pisu. UE to nie standardy białoruskie.
To co zyskujemy finansowo, przynajmniej na te chwilę, to jedna strona medalu druga to to, że UE sprzyja nam geopolitycznie, spina nas z umownym Zachodem a do tego co by nie pisać wiąże ręce Niemcom, które muszą zachowywać pozory i jakoś równoważyć swoją grę, balansować interesy i nie mogą otwarcie prowadzić polityki na jaką Ich stać i którą znamy z historii. Do tego dzięki UE mamy co by nie mówić ładnych parę lat pokoju w Europie a to już w najnowsze historii ewenement, nam jest to potrzebne jak tlen, bo co stawaliśmy na nogi, to walec wojenny przetaczał się przez nasze ziemie w te i z powrotem. Ogólnie założenie porozumienia między Niemcami a Francją dało pokój, choć dziś już widać jak na dłoni, że siła innowacyjnej gospodarki Niemiec oraz euro, dało Im niekwestionowany prymat w tej organizacji. Niby każdy ma głos, równość, ale zawsze czy to w życiu prywatnym, pracy czy polityce na koniec dnia decyduje siła, twarda siła, a ta jest po stronie Niemiec.
Ty tak na serio?