2019-06-06
Miasto zarasta trawą…
Ze wszystkich stron mieszkańcy alarmują. Z każdej dzielnicy, osiedla, placu zabaw. Trawa jest już po pas. Wynika to z faktu, że… nie ma komu kosić. Tak dziś wygląda rynek i prawo zamówień publicznych. Po europejskiej (wydłużonej) procedurze przetargowej udało się wreszcie wyłonić wykonawcę. Jeśli jutro podpisze umowę (z naszej strony jest już dawno podpisana) to w przyszłym tygodniu powinny ruszyć pracę.
Sytuacja jest niezwykle uciążliwa, zarówno dla mieszkańców, jak i dla nas. W niektórych miejscach trawa i chwasty sięgają już niemal pasa (najmłodszych mieszkańców na pewno), a my nie mamy wykonawcy, ani własnych ludzi i sprzętu, żeby wysłać ich na interwencyjne prace.
Problemy pojawiają się co roku, ale tak źle jeszcze nie było. Rozmawiałem z prezesem ZGK w tej sprawie. Być może to jest moment, w którym należy zastanowić się nad rozszerzeniem działalności i stworzeniem miejskiej jednostki zajmującej się zielenią (może to być nowy zakres działania ZGK).
Sytuacja na rynku łatwa nie jest (najzwyczajniej brakuje rąk do pracy), ale prezes spróbuje przygotować biznesplan. Jeśli nawet nie obniży to kosztów, ale zagwarantuje wzrost jakości świadczonych usług oraz ich częstotliwości – może warto zainwestować.
Podsumowując: przepraszam za utrudnienia, mam nadzieję, że zaległości szybko zostaną nadrobione. Zrobimy też wszystko, że problemy nie powtórzyły się w przyszłości.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Nie róbcie imprez, maratonów, festiwali, centrów przesiadkowych, szumnych akcji i budżetów – nas na to nie stać, skoro zarastamy trawskiem. To pozory działania, działanie dla nielicznych bądź realizacja niespełnionych ambicji (bo inni też mają).
Róbcie to, co trzeba, co jest pilne i potrzebne: przede wszystkim czystość (koszenie! kosze na śmieci! ulice i chodniki!), patrole w dzielnicach, remonty przedszkoli i szkół, nowe miejsca parkingowe, remonty dróg, rozbudowa monitoringu miejskiego, energooszczędne oświetlenie, itp. Owszem – sporo tego. Ale – błagam! – od czegoś trzeba zacząć i z każdym rokiem posuwać się do przodu, bo na razie, względem innych miast, zostajemy w tyle!
jak miasto znajdzie firme do koszenia to proszę o zrobienie porządku z drzewkami na DW bo sa tak rozrosnięte ze trzeba sie schylać a wyjazd z bocznych ulic to jest tragedia .
A może by tak zacząć wypalać trawę, skoro Wladze Miasta mają to gdzieś.
Skandal! Jak można bagatelizować te sytuacje! Kleszcze komary atakują, a władza po wygranych wyborach ma ludzie gdzieś. Zaczniemy pozywać miasto za to, że komary i kleszcze roznoszą choroby, bo miasto powinno dbać, szybko i skutecznie, a nie uprawiać polityki. Jeszcze chwila i przez taką niedbałość będą petycje i skargi wpływały.
Panie Prezydencie czy umowa została podpisana?
Nie posiadam sprzętu ale niemam problemu żeby go zakupić traktorek kosiarki i kosy spalinowej grabie itp wydając 15 tys jestem w stanie kupić traktorek 3 kosiarki 2 kosy spalinowe i potrzebny sprzęt inwestycja szybko się zwrócić
Za 19 groszy za M2 w Brzezinach śląskich mogę wykosić zarośnięte parki i place zabaw
A może by tak zaciągnąć osadzonych lub tych z zadłużeniami czynszowymi do prac przy miejskiej zieleni, skoro “nie ma komu robić”?
I jak podpisali?
jak widać to chyba nie ponieważ nikogo koszącego widać nie było…
Z roku na rok jest coraz gorzej, w tamtym roku po moich licznych monitach dopiero w czerwcu skoszono trawę. Prawie doszło do tragedii bo wyjazd z Zacisznej na Polną był cały zarośnięty. W tym roku sam wziąłem sprawy w swoje ręce i wykosiłem wyjazd bo żona miałaby kasację auta. Obowiązkiem miasta jest koszenie – jeśli dojdzie do wypadku z powodu braku widoczności będę skarżył miasto o odszkodowanie. To samo z drogami na Józefce – dziura na dziurze (miesiąc temu byli zasypać te dziury ale nic to nie dało). Po pierwszym deszczu było jeszcze gorzej. Pieniądze dosłownie wyrzucone w błoto. Panie Prezydencie proszę o zwolnienie nas z podatku bo i tak wszystko trzeba robić za swoje!!!
Może by tak Pan kozy kupił będzie taniej
W grudniu zawsze zima zaskakuje drogowców, a uwczesną władzę samorządu w Piekarach Śląskich, trawa w czerwcu.
Tak, tak masz rację. Co rok okazuje się że trawa urosła i jest po pas. Ale kilka dni temu dowiedziałem się od urzędnika że trawa urosła tak bardzo w 2 dni. Ktoś tu chyba przespał wiosnę. Ja już 3 razy kosiłem. Tłumaczenia co roku te same – ale co mnie to obchodzi. To nie mój problem. Podatki się płaci a nic w zamian się nie dostaje.
Ale glupota w Was siedzi.
1. Nie chce mi sie nawet pisac interpretacji do tych komentarzy.
Bedzie firma bedzie skoszone.
Jadac przez Bobrowniki tydzień temu tez byla wysoka .dzisiaj juz jest wykoszona.
Racja, szkoda pisać cokolwiek na tę Twoją “głupotę”! Ty rozumiem z urzędu jesteś?
Coś tam pisoł o bobrownikach to napewno robi w urzyndzie.
Najlepiej zbudować tam osiedla albo drogę jak przez las na Lipce. Pieniądze na długi będą.
Ta droga w lesie to najlepsza inwestycja naszych władz Hahaha
Spółdzielnia potrafi, wspólnoty potrafią, tylko miasto nie potrafi. Dokładnie miasto Piekary Śląskie, bo w innych miastach problemu nie widać. Ale jakieś wytłumaczenie się znajdzie. Tylko jak z takiej wysokiej trawy wybiegnie małe dziecko na ulicę, to winny wypadku oczywiście będzie kierowca (przy ulicy Piotra Skargi pomiędzy chodnikiem, a jezdnię prawie metrowa trawa)
Piotr która spółdzielnia? Bo chyba nie ta z Piekar. Osiedle Andaluzja podzielone z ADDOM połowa skoszona a to co SM trawa po pas!!
Aktualnie objeżdżają Manhattan, więc w tym tygodnie pewnie przelecą przez Kamień.
Z lipki tez ciężko wyjechać ,a tam ścieżka rowerowa..
Po co kosić trawę skoro nie można wyjść na dwór przez komary……
Gdyby to trawsko nie było takie wielkie to nie miałyby się gdzie chować!
Po co kosić wszędzie? Ktoś mi wytłumaczy?
Co to za pytanie to chyba oczywiste.
Trawa to siedlisko kleszczy, komarów. Są miejsca gdzie nie można wyjechac z drogi bo trawa ogranicza widoczność.
Może warto w końcu zagonić do roboty ZGK, zamiast lamentować że “nie ma komu kosić”!!! Skoro płacimy podatki to jako mieszkańcy chyba mamy prawo oczekiwać czegoś w zamian, bo skoro są pieniądze na bzdury to na to tym bardziej się powinny znaleźć!!!
Pan nie rozumie problemu. Pieniądze są. Nie ma wykonawcy.
A przepraszam ile jest tych pieniędzy ?bo może komuś warto założyć działalność ?
Pytanie czy te pieniądze są na tyle godziwe by ktoś do przetargu stanął?
Tak z ciekawości spytam czy Pan się orientuje ile zarabia pracownik zewnętrznej firmy który sprząta na oś Wieczorka?
Na utrzymanie zieleni miasto przeznacza… 1,2 miliona złotych. Wydaje się to… godziwe.
Jakby tak komuś rzucić za nic to na pewno godziwe, ale za koszenie to nic ta kwota nie wnosi bez informacji ile metrów i ile razy w roku jest do skoszenia. Szczególnie, że w waszym to są chyba głównie mb, a nie mkw, bo do skoszenia macie głównie pasy drogowe.
Panie, trochę mało zmiennych Pan podal.
Kwestia zrozumienia tematu i podejścia.
Podam przykład:
Do budynku wszedl jeden człowiek a wyszło dwóch.
Biolog odpowiedział rozmnożyli się.
Fizyk, że to błąd pomiaru,
a matematyk że jak jeden wróci do budynku to budynek będzie pusty.
Może pieniądze za małe u mnie na wspólnocie problemu nie ma ale trzeba za to zapłacić a przy rynku pracownika niestety więcej.
Panie Prezydencie czy miasto ma w planach opryski zwalczające plagę komarów? To co się teraz dzieje jest nie do pomyślenia. Pamiętam, że w latach ubiegłych przy takiej pladze miasto wykonywało taki opryski.
W tym roku chyba nie ma tego w budżecie. Pamiętam, że był taki projekt w Budżecie Obywatelskim, ale chyba nie został przegłosowany. Muszę sprawdzić, bo problem jest. Na Lipce też armageddon.
To nie jest kolejna ławka dla meneli, żeby plagą komarów miał się zajmować budżet obycośtam. To dotyczy wszystkich mieszkańców, a czy podtopienia czy wichury też będziecie robić przez ten budżet?
Witam Panie Prezydencie, jak to nie ma tego w budżecie? Czyli jak komary zaczną przenosić choroby, a kleszcze boreliozę to rozumiem, że Miasto ma środki na odszkodowania, aby wypłacać mieszkańcom zadośćuczynienia?
Przecież trzeba o tym zawsze myśleć, to ważne jest. Przez te komary, ludzie nie będą chcieli wychodzić z domu na spacery, bo godziny nie da się wytrzymać spacerując. Więc zastanówcie się tak, aby zdobyć środki na to, zanim zaczną napływać masowe skargi.
A jerzyki z osiedla Wieczorka się obraziły?
Nieee,są i pracują pełna parą. Ale chyba nawet one nie wyrabiają ☺