KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-DURAJ

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2019-06-24

Paweł Pokrzyk… na niebiańskich ścieżkach rowerowych

Wielokrotnie spotykaliśmy się na trasie. Jego znakiem rozpoznawczym bym rower. Zawsze poruszał się na dwóch kółkach, a teraz pewnie przemierza niebiańskie szlaki. Paweł Pokrzyk, zapalony rowerzysta, uczestnik wszystkich piekarskich mas krytycznych zmarł 19 czerwca. Miał 64 lata. Nabożeństwo żałobne odprawione zostanie we wtorek, 25 czerwca, w Kościele Św. Trójcy w Szarleju.

Jeździł na rowerze od zawsze, ale w prawdziwą pasję przerodziło się to na emeryturze. Jeździł na Jasną Górę, na wycieczki z grupą rowerową Huragan, dotarł nawet na Hel. Śledził powstawanie w naszym mieście ścieżek rowerowych, cieszyło go, że powstaje Piekarskie Grupa Rowerowa “Piekarskie Koła”. Nie zdążył zostać jej członkiem. A miał tyle rowerowych planów, których nie zdążył zrealizować. Odszedł zdecydowanie za wcześnie.

– To ojciec zaszczepił we mnie pasję rowerową. Relacjonowałem mu swoje wyprawy, oglądał filmy i zdjęcia z każdego wyjazdu. Rower nas połączył. Nie jeździliśmy razem tak często jak bym chciał, ale zawsze jak nadarzyła się okazja to wyruszaliśmy w drogę. W sierpniu wybieram się na wyprawę rowerową do Chorwacji. Tato miał przejechać ze mną pierwszy odcinek – do Ostrawy – mówi jego syn Sebastian Pokrzyk.

Prawda jest taka, że piekarska masa krytyczna nigdy nie będzie już taka sama. Paweł Pokrzyk do czasu choroby jako jeden z nielicznych nie opuścił ani jednego wyjazdu. Gratulowałem mu wytrwałości – pamiętajcie, że masy jeżdżą przez cały rok, także w zimie. Spotykaliśmy się na masach, na trasach rowerowych, ale także na wielu różnych miejskich imprezach… On zawsze na rowerze. I takim zapamiętam go ja i pewnie wielu innych ludzi. 24

Wyjątkowy, pozytywnie zakręcony człowiek. Jego optymizm i pasja były zaraźliwe. Rozmawialiśmy często, o mieście, o planach, ale głównie o rowerze, na którym obaj spędzaliśmy wiele czasu (on więcej ode mnie).

Drogi Pawle, szerokości na wspaniałych – rajskich trasach rowerowych. Żałuję, że nie pojawisz się na otwarciu nowych ścieżek rowerowych i nie wyruszymy razem na trasę. Mam jednak nadzieję, że nadal będziesz kręcił razem z nami i przyglądał się naszym działaniom, rajdom czy wyprawom z góry.

Najszczersze wyrazy współczucia dla rodziny.

← Powrót

Komentarze



0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pawołek
Pawołek
3 lat temu

Nie znałem tego Pana, ale był bardzo charakterystyczny na swojej czerwonej kolarzówce, pasja do roweru aż od niego biła tak po prostu, na co dzień.
Tam, dokąd odszedł, są już zbudowane najwspanialsze ścieżki rowerowe. Wyrazy współczucia dla bliskich.

Adam
Adam
3 lat temu

Nie znałem Pana Pawła osobiście, ale często mijałem go podczas swoich wypadów rowerowych, czy też samochodem, albo tak po prostu w mieście. Faktycznie zawsze na rowerze. Byłem pełen podziwu. Szkoda. Wyrazy współczucia.

Andrzej
Andrzej
3 lat temu

Wyrazy współczucia….
Na zawsze go zapamiętam po specyficznym sygnalizowaniu zamiarem skrętu dwoma paluszkami.