2019-11-07
S11: to odszkodowania i terminy budzą emocje
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wraz z projektantami z Biura Projektowo-Konsultingowego Complex Projekt zaprezentowała mieszkańcom Piekar Śląskich warianty przebiegu S11 przez nasze miasto. Zainteresowanie rozwiązaniami technicznymi było niewielkie, mieszkańcy skupili się raczej na sprawach dotyczących wywłaszczeń i odszkodowań, które dotyczyły ich bezpośrednio.
Frekwencja na spotkaniu nie była wysoka, przyszły głównie osoby, których budowa drogi może bezpośrednio dotyczyć. Stąd właśnie kwestia terminów realizacji oraz wysokości odszkodowań budziła najwięcej emocji.
Kwestie konkretnych rozwiązań technicznych budziły mniejsze zainteresowanie, choć pojawił się głos z sali z pytaniem kto ma interes w forsowaniu rozwiązań, które nie rozwiązują problemów naszego miasta. Faktycznie jest tak, że zwracaliśmy wielokrotnie uwagę na rozwiązania, które mogłyby rozwiązać problemy komunikacyjne naszego miasta, ale nie zostały one uwzględnione. Cały czas próbujemy zwracać uwagę projektantów na uwzględnienie także ruchu lokalnego i zastosowanie takich połączeń, które ułatwią, a nie utrudnią poruszanie się mieszkańcom Piekar Śląskich.
Nie są to łatwe rozmowy i niestety, każde rozwiązanie proponowane przez GDDKiA ma jakąś poważną wadę z perspektywy skomunikowania miasta. Dyskusję dodatkowo utrudnia fakt, że to tylko prace nad koncepcją, a projekt będzie wykonany później. Czego się obawiamy? Jeśli wszystko odbędzie się w formule “zaprojektuj i wybuduj” – wykonawca będzie szukał rozwiązań najtańszych, a nie najlepszych, co z pewnością negatywnie wpłynie na skomunikowanie Piekar Śląskich.
Z mojej perspektywy S11 wymaga wiele pracy i większego zaangażowania naszych reprezentantów, na rzecz lobbowania za wprowadzeniem dobrych dla miasta rozwiązań.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
A jak będzie wyglądał kwestia podłączenia ul. Radzionkowskiej? Jest kwestia jeszcze przyrody wszystkie drzewa wzdłuż drogi zostaną usunięte?
Żałuję, że nie mogłem być na tym spotkaniu, chociaż bardzo mi zależało to nie pasował mi termin.
O ile warianty nie zmieniły się od października (te z dnia 09.10 ze strony GDDKiA) to uważam, że wariant drugi to jest totalna porażka i miasto, powinno walczyć o realizację wariantu 1, ze względu na podłączenie do S11 drogi Szybowej i Pod Lipami. Niestety w tym wariancie pozostaje problem początku samej S11, który zaczynałby się naszym słynnym, istniejącym rondem turbinowym, na którym korki są już teraz, tutaj z pomocą przyszedł by wariant 3, który przewiduje rondo wjazdowe także parę metrów za istniejącym już rondem obok BP, ale ten z kolei totalnie olewa problem wjazdu z Pod Lipami/Szybowej.
Walczcie o 1, nie dopuśćcie do 2
To nasze słynne rondo turbinowe już nie jest takie słynne. Miesiąc temu, po 7 latach, wyszli z twarzą i zainwestowali wkońcu w dwa wiadra farby i wymalowali co trzeba. Teraz aż nadto dobrze widać jak się po nim poruszać. No, ale budowa S11 to będzie okazja, żeby naprawić błędy projektowe, a nie tylko pudrować farbą.
Prawda? Zupełnie inaczej się jeździ.
Zgadzam się, jeździ się lepiej. Tylko korki trochę większe od strony Piekar, ale zawsze coś za coś.
Od strony Bytomia w godzinach szczytu też jest długi korek. Kiedyś pytałem czy jest szansa przeprosić się że starą drogą wjazdową, żeby do centrum nie trzeba było pchać się (i zapychać) na rondo.
Ale pytanie widocznie było głupie i zawisło 🙂
Jeśli faktycznie jest długi korek to wystarczy na wewnętrznym pasie domalować strzałkę w lewo. Potrzeby domalowywania strzałki prosto na zewnętrznym raczej nigdy nie będzie z racji tego, że główny ruch na wprost leci wiaduktem. Czy aby na pewno jest taki ruch na Piekary czy może jednak cwaniaki się pchają dołem?
*w prawo
Nie chodzi o malowanie strzałek. Pytałem o sens pchania się na zatłoczone w godz. szczytu rondo, skoro mamy (sztucznie zablokowany) zjazd do centrum jeszcze przed rondem.
Malowanie oznakowania nie spowodowało żadnych większych korków, bo oni wymalowali tylko to co było, ale bardziej czytelnie i przede wszystkim wylot na Bytom, który jest technicznie spartolony, a że większość nie rozumie podstawowych zasad na drodze to waliła z lewego pasa przez co dochodziło do kolizji. Malarze poszły o krok dalej i wymalowały wszystko tak czytelnie, że nie kojarzę w okolicy drugiego takiego ronda.