2019-11-17
Siła charakteru
Są ludzie, którzy udowadniają, że nie ma rzeczy niemożliwych. Taki jest Michał Kaszuba, który właśnie pokonał 47 kilometrów Piekła Czantorii. Podobno w końcówce zabrakło mu sił stąd kiepskie miejsce. Był dopiero czwarty… Nie powinno nas to dziwić po innych jego osiągnięciach. Ten odcinek Mistrz pokonał w 6 godzin i 39 minut. Lubicie długie, górskie spacery? Spróbujcie podjąć wyzwanie i… przejść tę trasę.
Czantoria od wielu lat jest miejscem treningów i zmagań wielu górskich biegaczy, którzy doceniają trudności, jakie niosą ze sobą jej zbocza. Dzika nieokiełznana, wraz z Małą Czantorią stanowią duet, który wyciśnie z każdego ostatnie krople potu, wyrwie duszę i zniszczy wolę walki. Potrafi przemielić i zostawić na zboczu, z poczuciem bezsilności i beznadziei.
Michała jak zawsze wspierały żona i córka, które także dostały nieźle w kość. Wyciąg był nieczynny i trzeba było dostać się na metę pieszo.
– Pewnie znacie to uczucie, kiedy widzicie już szczyt, wchodzicie na niego ostatkiem sił, a na koniec okazuje się, że to wcale nie był wierzchołek tylko jakieś zbocze w połowie drogi. Tak wyglądał finisz piekła… Razem z Alą zmagałyśmy się dzisiaj z tym ostatnim odcinkiem, by dotrzeć na metę- to była masakra. Z perspektywy supportu…najtrudniejszy bieg ever – napisała Beata na facebooku.
Michał tym biegiem postanowił zakończyć ciężki sezon biegowy, gdyż między innymi na tej wymagającej górze szlifował tegoroczną formę. I już planuje kolejne wyzwania. W przyszłym roku chce się zmierzyć z Lavaredo Ultra Trail -126 km po włoskich Dolomitach. Czy to nie jest szalone?
Mistrzu… chylimy czoła, gratulujemy i pękamy z dumy. Może się wydawać, że jesteś cyborgiem (sam mam takie podejrzenia), ale jestem przekonany, że ciało – jego siła i wytrzymałość to łatwiejsza część wyzwania. W takich biegach trzeba wykazać się stalową wolą. Jesteś chłopie NIESAMOWITY.
Jak już piszę o przekraczaniu granic, nie mogę zapomnieć o naszym radnym, Andrzeju Wymysło, który regularnie odnosi biegowe sukcesy. Siódme podium z rzędu zaliczył na trasie 26 Biegu Niepodległości w Rudzie Śląskiej. Najlepszy wynik w sezonie 1.34.50 pozwolił mu na zajęcie trzeciego miejsca w swojej kategorii na trasie półmaratonu o puchar Prezydenta Wodzisławia. Na podium stanął także podczas 27 Międzynarodowego Biegu Ulicznego w Knurowie na dystansie 10km z czasem 42 min. 10 sekund – w takim czasie to ja przebiegam 5 kilometrów, a chłop ma swoje lata.
Gratuluję Andrzeju formy i wspaniałych wyników. Życzyłbym sobie takiej formy jak twoja. Na razie pracuję nad tym powoli, dwa razy w tygodniu, truchtając 5 km w czasie 32 minut.
A Wy, Drodzy Czytelnicy, jak pracujecie nad kondycją?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Miałem w wojsku kaprala, którego hobby było bieganie. Cały pluton musiał za nim zasuwać w ramach porannej zaprawy, w czasie ubijania obiadku, w trakcie popołudniowego czasu wolnego zorganizowanego.
I wiecie co?
Po pół roku szkółki podoficerskiej na 20 osobowy pluton 17 chłopa robiło 10 km w 40 min a 5 km w 19 min. Tych 3 pozostałych miało zwolnienie od lekarza. Każdy potrafił zrobić 100 pompek.
…. patrzę teraz na 20 latków i się zastanawiam quo vadis domine