KRZYSZTOF TURZAŃSKI
SŁAWA UMIŃSKA-KAJDAN

Krzysztof Turzański Sława Umińska-Duraj

2020-05-07

Nie potrafimy rozmawiać o polityce…

Polityka zawsze budziła emocje, szczególnie w okresie wyborczym. Dyskusje przy rodzinnych stołach, spory, karczemne wręcz awantury. Nigdy jednak nie zaszliśmy w tych podziałach tak daleko jak dziś.  Niemal każda wypowiedź dotycząca dziś partii politycznych, liderów, kandydatów (nawet niezrzeszonych) obarczona jest epitetem osobistym, czy wręcz inwektywą. Prawda jest jedna, absolutna i nie ma tu miejsca na inne poglądy. Tolerancja i kompromis zostały wykreślone z naszych słowników.

Być może dlatego zaczynamy unikać rozmów o polityce, kiedy spotykamy się twarzą w twarz. Raczej ogłaszamy radykalne stwierdzenia publikując je w mediach społecznościowych, w komentarzach… jednym słowem błyszczymy w internecie. Nie dyskutujemy też o programach, pomysłach na Polskę, ale skupiamy się na atakowaniu poszczególnych kandydatów. Ten taki, ten owaki, a tamten jeszcze gorszy. Z tego ogromu jadu, kłamstw i wzajemnych oszczerstw trudno już wychwycić co jest prawdą, a co nie.

Nie ma walki na programy, pomysły dla Polski – jest ogólnonarodowa stadionowa ustawka. Walka nie na kamienie i łańcuchy, ale na emocje i słowa, które ranią równie mocno. Stoimy na barykadach jak w amoku wrzeszcząc na siebie i oblewając “wrogich kandydatów” fekaliami : “gnój, oszust, złodziej, długopis, marionetka, komuch, piesek…”

Mechanizm dobrze nam wszystkim znany. Jeśli przypomnicie sobie Państwo kampanię wyborczą w Piekarach Śląskich schemat był podobny. Merytorycznej dyskusji brak. Za to prób oszczerstw i kłamstw w celu dyskredytacji przeciwnika… bez liku. To efekt zejścia polityki partyjnej na niższe szczeble. Obrzucanie błotem, przekupywanie, oferowanie stanowisk, donoszenie, wykorzystanie służb. Metody znane z Warszawy pojawiły się na całym Śląsku, także w naszym mieście.

Prawda jest taka, że nam, mieszkańcom Piekar Śląskich, także coraz trudniej ze sobą rozmawiać. Radykalne podziały wprowadzone przez warszawskich polityków rozdarły naszą wspólnotę. Być może nie jest to przepaść, ale na pewno poważne zarysowanie. Patrząc na spory między społecznikami widać, że nawet koronawirus nie do końca nas zjednoczył. W tle szczytnych celów i tak pojawia się… polityka. W najgorszym tego słowa znaczeniu.

Obejrzałem wczoraj debatę kandydatów na Prezydenta RP. To nic, że na trzy dni przed wyborami… nie wiadomo kiedy i jak się odbędą. Takiego cyrku jeszcze w Polsce nie było.  Dyskusji przyglądałem się z zaciekawieniem, chociaż niestety… dyskusji nie było.

Każdy z kandydatów wykorzystał 6 minut. Odpowiedział na 5 pytań i złożył oświadczenie, chociaż w większości wypadków należałoby powiedzieć, że każdy złożył jedno: sześciominutowe oświadczenie – wygłoszone w odcinkach. Wiało nudą.

Pytania bez ikry, przewidywalne do bólu wypowiedzi, całkowity brak emocji, no i brak najważniejszego elementu debaty – dyskusji. Nikt nie mógł się odnieść, ripostować ani zadać swojego pytania. Nie było więc niespodzianek, trudnych pytań i sytuacji, które skłoniłyby kogokolwiek do odsłonięcia gardy.

Aktorzy wygłosili swoje kwestie. Zwycięzcy nie było, ale w tej formule chyba być go nie mogło. Każdy z widzów uzna, że zwyciężył kandydat mu najbliższy, którego poglądy lub szyld najbardziej mu odpowiadają. Nikt nie zasiał ziarna wątpliwości, nie skłonił do refleksji, nie przekonał nieprzekonanych.

O debacie można powiedzieć tylko jedno: odbyła się.

Odbyła się debata, będzie cisza wyborcza.

Nie było natomiast kampanii wyborczej, bo warunki na to nie pozwoliły.

Nie będzie za to wyborów w ogłoszonym wcześniej terminie.

Kiedy wreszcie wybory się odbędą, nie będzie to święto demokracji. Bez względu na ostateczny termin i formułę, bez względu na wynik – sądzę, że frekwencja będzie najniższa w historii. Wyniki będą kwestionowane, a legalność procedury podważana. To będzie smutny dzień, w którym pogłębią się podziały, a idea społeczeństwa obywatelskiego zostanie ostatecznie pogrzebana. Trudno zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi, trudno zmobilizować się, aby w tym uczestniczyć – łatwo przewidzieć tylko efekty. I jeszcze głębsze niż dziś podziały.

 

 

 

← Powrót

Komentarze



Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
10 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Gość
Gość
6 lat temu

Takiego cyrku faktycznie jeszcze nie było, bo nie było pandemii i totalnej opozycji.

Anka
Anka
6 lat temu

O co to bicie piany? Tu nie ma na kogo głosować. Prezydent to głównie funkcja reprezentacyjna i tak w 90% decyduje rząd. Ci, co chcą, to pamiętają, że gdy prezydent jest z innego obozu politycznego niż rządząca większość parlamentarna to dochodzi do politycznego pata. Ustawy są wetowanie, blokowane, odsyłane i tak w koło Macieju. Nie można niczego uchwalić, bo najważniejsze jest to, żeby dowalić przeciwnikowi. Tak się żarli śp. Kaczyński z rządem Tuska, Komorowski i Kaczyński, i tak będzie, gdy prezydentem zostanie ktoś inny niż Duda. I być może m.in. to determinuje wyborców do głosowania na Dudę. I strach przed odebraniem wszelkiej maści przywilejów. Żeby nastąpiła wyraźna zmiana, to musiałby się zmienić układ sił w Sejmie (pion decyzyjny), a na to na razie się nie zanosi. Dlatego cała ta debata z jej obiecankami i pobożnymi życzeniami kandydatów była po prostu niepotrzebna.

Wędrowiec
Wędrowiec
6 lat temu

O i kto to pisze. Dobrze pamiętam napastliwe teksty, felietony, komentarze, artykuły wypowiedzi temat posła Polaczka rządzących itd. . Na odwrotne wpisy w Pana stronę się nie natknąłem choć usilnie szukałem. Co tu pisać ten cytat mówi wszytko “A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz? … Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.” Mat. 7:3-5.

Derkacz
Derkacz
6 lat temu

Należy Wam się prokurator za to że nie umieliście policzyć piecyków na starym. Z ciekawości przeczytałam ten cały raport NIK, który pan jak czytałam nie chciał przedstawić członkom komisji rewizyjnej. Ciekawa lektura. Kłamie NIK czy pan na blogu? Oto jest pytanie

Derkacz
Derkacz
6 lat temu

Widzę kpi pan dalej. Pański styl od kiedy sięgam pamięcią. Nie ma to jak umoczyć miasto na naście a może i więcej mln zł. Ten raport to miazga dla miasta, ZGM i jego ,,zasobów osobowych” i pana jako nadzorującego. Jestem ciekawa kto personalnie tworzył ten projekt o dofinansowanie, skoro to wszystko wzięło w łeb, choć było sztandarowym projektem pańskiego środowiska. Proszę tego teraz nie odrzucać jak gorącego kartofla. I co to za maniery by raport chować przed komisją rewizyjną?

Derkacz
Derkacz
6 lat temu

Poświeciłam trochę więcej uwagi:
-RM uchwalając statut ZGM umożliwiła zakładowi działania niezgodne z prawem
– nierzetelne oceniono możliwości realizacji takiego projektu przez ZGM
– nadzór nad ZGM nieskuteczny ( to chyba pana działka)
-nierzetelne działania pracowników ZGM w toku gromadzenia dokumentacji ( rozumiem że to część tych ,,fachowców “)
– prezydent miasta nie podjęła krokow uniemożliwiających ZGM do 2019 działań niezgodnych z prawem.
Pani prezydent wprawdzie ,,coś ” wyjaśniała ale widać chyba miała kiepskich doradców i NIK te wyjaśnienia wysłał w kosmos.
– aplikowanie o środki unijne przekracza kompetencje ZGM
– żaden z 41 pracowników ZGM którzy wzięło się za tę ,,robotę ” nie ma i nie miało pojęcia o tym co robią, przeszkolono…4 osoby. Widocznie nieskutecznie.
Ale dalej czytamy że ,,merytorycznego ” wsparcia udzielił ratusz
-a dalej? Nadzór nad ZGM? Jedna wielka lipa p. Turzański
-potem czytamy że pani prezydent zadano pytanie czy sprawdzono możliwości realizacji takiego projektu przez ZGM? Odpowiedzi brak.
– i dalej ponownie… nierzetelne działania ZGM, niezgodne wnioski że stanem faktycznym. ZGM odbiera audyt energetyczny i go nie weryfikuje bierze to na przysłowiowy pysk, choć ma aktualne dane odnośnie nośników ciepła bo sam na nie musiał wyrazić zgodę. Kabaret.
Finalnie bez obwijanie w bawełnę ,,kredyty komercyjny”
Brawo. Czapki z głów

NIK
NIK
6 lat temu
Reply to  Derkacz

Mówimy o tym samym NIK-u, którego szef ma słynną kamienicę wynajmowana gangsterom na potrzeby turystów wynajmujących pokoje na godziny? Niegospodarność na os. Wieczorka jest. Wynajmują mieszkanie za kilkaset zlotych za miesiąc, a powinna być stówka za godzinkę…

Derkacz
Derkacz
6 lat temu
Reply to  NIK

Mówimy o delegaturze NIK w Katowicach. Nazwiska kontrolerów w raporcie