2020-08-09
Akcja prowokacja pod tęczową flagą
Coraz większym jestem sceptykiem, kiedy widzę kolejne „akcje” przeprowadzane w imię walki o równość i tolerancję pod flagą tęczową. Pomnik Chrystusa z tęczową flagą niczego nie zmienia – to jedynie prowokuje i to bynajmniej nie do dyskusji, ale do akcji odwetowych, które z lubością aktywistom funduje nasze Państwo.
Nie byłem entuzjastą, kiedy zobaczyłem Maryję w tęczowej aureoli. Jeszcze mniej zadowolony byłem z wyprowadzenia autorki wątpliwej jakości obrazu przez policję o świcie z własnego. Tęczowa flaga na pomniku Chrystusa budzi mój niesmak, a akcja odwetowa moje przerażenie. Tą wojnę wywołali jednak „tęczowi” i zrobili to całkowicie bez sensu.
Zaczynamy żyć w kraju skrajnych przeciwieństw i nienawiści, w którym żadna ze stron nie zamierza ustąpić. Na środku, pomiędzy tymi za PO, a PiS, tęczowymi a biało-czerwonymi coraz mniej miejsca. I uwaga: coraz mniej akceptacji z obu stron. Wszyscy oczekują od reszty jasnych deklaracji i udziału w tej hucpie. A przepraszam bardzo, nie mam zamiaru w tym uczestniczyć.
Coraz więcej w mediach obrazków skrajnie zniechęcających wobec środowiska homoseksualnego. I bynajmniej nie ma w tym fałszu. To co wyczynia się na marszach równości z równością i normalnością nie ma nic wspólnego. Wpierw wagina w koronie parodiująca procesje katolickie, później parodia mszy świętej, rozebrani do rosołu ludzie z piwskiem w ręce i morze wulgaryzmów na dokładkę. Brak szacunku dla wierzących, narastająca agresja i dążenie do konfrontacji nikogo jednak do gejów, czy lesbijek nie przekona. Może za to zniechęcić nawet ludzi tolerancyjnych czy obojętnych. Czasami się zastanawiam czy to nie celowy sabotaż.
Jak rozmawiam z osobami bezpośrednio zainteresowanymi widzę, że „kupują” tę narrację. Mają poczucie, że tęczowa flaga to ważny przekaz i dążenie do słusznej zmiany. Czy aby na pewno dobrymi metodami. Jestem liberałem, jestem tolerancyjny, a już nie bardzo mogą znieść to co się wyrabia pod hasłem walki o tolerancję. Aż ma się ochotę powiedzieć: dajcie Wy mi święty spokój.
Tolerancja i akceptacja lubią ciszę. Spokój. Przecież tak naprawdę, nie chodzi o akceptację tęczowych flag w miejscach do tego nie przeznaczonych czy skrajnie wulgarnych obrazków z marszów równości. Chodzi o akceptację konkretnych ludzi, żyjących obok nas.
Z naszej listy wyborczej do Rady Miasta kandydował gej. Nie wywołało to żadnego oburzenia, nie spotkały go żadne nieprzyjemności. Wynajmuję mieszkanie dwóm lesbijkom. Sąsiedzi uważają, że to fantastyczne dziewczyny. Kłaniają się grzecznie, zawsze uśmiechnięte. Dlaczego miałoby być inaczej?
To dzięki aktywistom z tęczowymi flagami, których „sukcesy” umiejętnie sprzedają media – geje i lesbijki zaczynają się kojarzyć ludziom z dewiacjami, złem wszelakim, źródłem nieszczęścia, zagrożeniem dla kościoła, wiary, tradycji i… polskości. Ten strach umiejętnie wykorzystują politycy strasząc, grożąc, tworząc strefy wolne od LGBT i nastawiając jednych przeciwko drugim. To jednak wy, drodzy walczący niby o tolerancję, daliście im broń do ręki.
I tak, może jest w kraju bardziej kolorowo (tęczowo), ale też niestety, mniej tolerancyjnie… Gratuluję.
Moim zdaniem skuteczniejszy przekaz niż setka tęczowych flag wciśnięta gdzie się da:
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Pan Turzański kiedyś napisał, że wychował się na Harrym Potterze na Władcach Pierścieni i chyba na Gwiezdnych Wojnach gdzie dobro walczy ze złem najważniejsze jest również w naszym rzeczywistym codziennym życiu aby potrafić wybrać, która jest ta droga ciemności a która jasności aby wiedzieć po prostu po której stronie kto stoi bo dopiero wtedy można walczyć, kiedy podejmie się właściwy wybór. Człowiek tak wiele może zrobić dla swojego kraju a nawet dla świata i dla przyszłych pokoleń jeżeli podejmuje właściwy wybór i pomoże ludziom wybrać właściwą drogę i wartościowe życie nie jest to jednak takie proste ponieważ zło jest przebiegłe i może kogoś pochłonąć a krocząc ciemną stroną będzie walczył wtedy z dobrem nie będąc tego świadomym będzie przegrywał tę walkę kierując innych w przepaść drogą, która prowadzi niestety do cierpienia. Jeżeli chodzi o prostytucje, narkomanów i homoseksualistów to problem nie jest w tym, ze ktoś nim jest tylko w tym, że próbuje się narzucać innym, że jeżeli ty takim nie jesteś i takiego życia nie popierasz to jesteś homofonem to jesteś wtedy zły, jeżeli ci nie odpowiada takie życie to żyjesz żle co jest absolutną bzdurą i próbuje się wpajać człowiekowi wartości, które z wartościowym życiem nie mają nic wspólnego. Demoralizacja i życie w grzechu jest kuszące ale to nie jest droga na której można budować fundamenty i nasz świat bo fundamenty można dopiero i bezpieczny świat budować wtedy, kiedy podejmuje się właściwy wybór i to wartościowe życie. Więc nie można legalizować czegoś co jest złe czym chce się zastąpić życie i wartości, które były pielęgnowane od pokoleń nie można zmieniać naszego dotychczasowego życia tylko dlatego, że ktoś ma takie zachcianki i potrzeby trzeba żyć wzmacniając nasze fundamenty i kroczyć drogą jasności, która zapewni nam bezpieczeństwo i poprowadzi drogą tą, która jest dla nas właściwa.
Witam, odnośnie poruszonego tematu polecam oglądnąć (najlepiej w całości)
https://youtu.be/ORphnUn_COs
W punkt. Jestem za unormowaniem związków partnerskich. Znam osobiście kilka par homoseksualnych i to są naprawdę normalni ludzie. Z normalnym życiem. Daleko im to tego co możemy obserwować w Warszawie, tam jest jakieś totalne zidiocenie.
Unormować to trzeba chyba jedynie dostęp do informacji medycznej, itp. Nikt w Polsce nie zakazuje wspólnego życia czy innych zboczeń w swoich czterech ścianach. Wydaje mi się że normalni ludzi nie pragną az takiego rozglosu o swoich preferencjach ale nie mogą wymagac by większość aprobowała takie zachowania. Bym zaraz nie byl zaatakowany to taka krótka lekcja. Tolerancja to z łaciny tolerare oznacza „wytrzymywać”, „znosić”, „przecierpieć”.
Tolerancja to uznanie prawa innych ludzi do własnych poglądów i zachowań, nawet jeśli te poglądy i zachowania budzą nas sprzeciw, gdy ich nie pochwalamy i nie aprobujemy. Tolerancji nie należy mylić z aprobatą, ponieważ jest to nielogiczne. Ktoś, kto zgadza się, aprobuje, a tym bardziej pochwala odmienne poglądy i zachowania powinien po prostu uznać je za własne.
Ochrona instytucji małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny to przede wszystkim interes demograficzny dla kraju (realne prawdopodobieństwo potomstwa) Tak samo jak szczególna opieka państwa nad matką i dzieckiem. To jest interes dla nas wszystkich bo dodatnia demografia wplywa na gospodarke, system emerytalny itp.
Nie oglądać TV bo tam prawdy nie powiedzą. To jest rewolucja marksistowska a nie zwykłe zamieszki. Tylko w naszym kraju się wydaje ze ideologia Marksa upadła po upadku ZSRR. Nic bardziej mylnego na zachodzie rozwijała się bez przeszkód (szkoła frankfurcka) Panie Krzysztofie szczerze proponuje poczytac nowa książke Krzysztofa Karonia “Historia Antykultury” i potem zachęcam do wyrazenia swojej opini na blogu. Śmiem twierdzić ze wiedza z ksiązki Karonia pomoze zrozumieć jakie niebezpieczenstwo czycha w rozpoczętej rewolucji kulturowej.
Zachód jest już zaorany, tam juz nie ma zadnych hamulców obyczajowych. Dla ludzi o mocnych nerwach. O to przykład placu zabaw dla dzieci
https://www.odkrywamyzakryte.com/penisy-na-placu-zabaw/
Chęć i wizja tworzenia nowego świata przez LGBT jest bardziej niebezpieczna od wizji tej która była tworzona np; przez Hitlera gestapo i SS razem wziętych ponieważ naziści mogli pozbawić tylko człowieka życia ziemskiego natomiast LGBT może pozbawić człowieka możliwości zamieszkania w Raju. Bóg bowiem stworzył rodziny składające się z mężczyzny i kobiety jednak zło i życie w grzechu podzieliło nas na ziemi i pomieszało nasze życie na ziemi i na kusiło do wojen nie tylko po to abyśmy dążyli do swojego końca do swojej zagłady na ziemi aby nasz gatunek ludzki przestał istnieć ale po to aby oddalić nas od Raju aby pozbawić możliwości zamieszkania w Świecie Bożym. Dlatego kiedy coraz to więcej ludzi będzie ulegać złu i będzie pojawiać się coraz to więcej związków mieszanych i tych którzy będą chcieli tworzyć wizję nowego świata to my możemy być dla nich tolerancyjni ale nie możemy zmienić naszego dotychczasowego życia tylko dlatego bo oni tak postanowili bo wtedy kiedy odrzucimy życie Boże i gdy zaczniemy podążać tą samą drogą do której kusi ludzi zło to ta droga niestety nie tylko oddala człowieka od Raju ale prowadzi również do cierpienia więc trzeba być tego świadomym i powinno podejmować się ten właściwy wybór który pozwoli żyć nam godnie tu na ziemi i który nie oddali nas z tej drogi która prowadzi do Raju i do życia wiecznego w Królestwie Bożym.
No tak, bo przecież kobiety niegdyś walczące o swoje prawa wręczały laurki i bombonierki…
Trudno się nie zgodzić, wyważony komentarz.
Myli się Pan, bardzo łatwo się nie zgodzić
Nie mam nic przeciwko osobom kochającym się inaczej, pod warunkiem, że nie będą tego czyniły w strefie publicznej, nie będą zachowywać się obscenicznie. Kiedyś wprosiła mi się na grila znajoma 40 latka świeżo po rozwodzie z kolegą tydzień wcześniej poznanym. Ślinili się przy stole do tego stopnia że po półgodzinie grzecznie ich wyprosiłem. Poprostu było prostacko i obscenicznie.
Teraz Pan widzi jaka Polske chciał nam Trzaskowski załatwić. A do Pana wiadomosci mieszkaniec naszego miasta jest policjantem skierowanym do Warszawy na adaptację. Bral udział w rozpedzeniu nielegalnej demonstracji. Osobiscie zatrzymał mieszkankę Butomia bezrobotną, ktora na umowę zlecenie demonstruje. Co to oznacza ludzie z lewicy i koalicji Obywatelskiej sa w zmowie i sponsorują te dewiacje. Trzaskowski tez to robi i to jawnie oraz Komicja Europejska. Mam nadzieję że Pan taki szalony nie jesy by to sponsorowac z pieniędzy miasta.
Pan Turzański jest albo bajkopisarzem albo naiwny albo chce być tolerancyjny lecz zagubił się i nie dostrzega faktów i świata w którym funkcjonuje. Jeżeli były kandydat na prezydenta który jest gejem chce usunąć kościół i wiarę z życia publicznego to o jakiej my mówimy tolerancji. Problem tkwi w tym jak daleko możemy się posunąć bowiem zagraniczne media w Polsce które promują organizacje LGBT i gejów i lesbijki i opozycja testują jak daleko uda im się dobrnąć. Przypuśćmy np.; że pan Biedroń albo pan Trzaskowski zostałby prezydentem i usunąłby wiarę z życia publicznego i zalegalizowałby prostytucję, narkotyki i homoseksualizm w Polsce i te 25% rządziłaby krajem i społeczeństwem promując nowe wartości i nowe życie jak wyglądałby wtedy nasz kraj. Dla pana Turzańskiego i samorządowców był by to raj bo posypała by się wtedy ogromna kasa z Unii Europejskiej dla Polski i niekończący się pakiet kredytów aby można było kontynuować tak jak za rządów PO prostytucję demokratyczną czyli poprzez prywatyzację wysprzedawać resztę majątku Polskiego. Problem naszego społeczeństwa nie polega na tym ze brakuje tolerancji tylko na tym że niektórzy nie odróżniają już tolerancji od demoralizacji i tego kiedy przekraczają swoje granice a stąd już blisko do utraty swoich wartości godności i sumienia. Czym innym jest tolerancja a legalizacja czegoś bo ja mogę być tolerancyjny i popierać legalizację np.; prostytucji bo wtedy mógłbym sobie np.; w Katowicach otworzyć największy burdel w Europie nie jedna by była na pewno chętna na pracę i nie jedna nawet męska prostytutka i kasa leciałaby strumieniami więc ktoś powie dlaczego nie jestem chętny i dlaczego tego nie popieram ponieważ popieram inne wartości i odróżniam wartościowe życie od tego które może stoczyć człowieka i nasz kraj na dno i trzeba troszczyć się również o nasze dzieci aby żyły w świecie bezpiecznym a nowe zmiany tego by im niestety nie zapewniły.
Prostytucja jest w Polsce legalne, więc tego nie trzeba legalizować.
Brawo opowiada pan publicznie o orientacji seksualnej osób , ktõre to wynajmują mieszkanie od pana czy nie zastanowiłeś sië człowieku że one tego mogą sobie nie życzyć , że teraz mogą mieć z tego twojego gadania problemy ? Przecież wystarczy iść w czymś kolorowym przypominającym tęczę aby mieć nieprzyjemności , a przede wszystkim jest to sprawa ich osobista Przypomnij sobie jak się sprzeciwiałeś jak ktoś pytał o twoje życie rodzinne , religijne oraz o małżeństwo twojej szefowej WSTYD PANIE TURZAŃSKI najpierw trzeba myśleć potem pisać
To moje znajome i tak, mogłem o tym napisać. W przeciwieństwie do Pani, piszę dopiero po zastanowieniu się. I nie, dziewczyny nie miały nigdy nieprzyjemności. I nie, nie muszą się ukrywać. Poza tym… Pani naprawdę uważa, że ludzie są ślepi? Natomiast faktycznie ubieranie się na tęczowo dziś jest… hm… nie zawsze przyjemne, ale to wina aktywistów. Mam tęczowe skarpetki, zastanawiałem się ostatnio czy ubierając je coś manifestuję? Bo nie zamierzam. One są po prostu kolorowe, optymistyczne, ale dziś skojarzenie jest jedno…
Ps. Mieszkanie wynajmowałem kiedyś Chińczykom… znacznie bardziej emocjonująca historia, ale to materiał na inny felieton