2020-08-11
Czerwone strefy Covid-19 – bzdura totalna
Robienie z jakiegoś miasta “Czerwonej strefy” to bzdura totalna. Zwłaszcza na Śląsku. Nie wiem jaki ma to sens i podejrzewam, że podejmujący decyzję o ich utworzeniu też nie wiedzą, ale próbują “działać”. Chyba, że na dalszym etapie zamkną miasta szczelnym kordonem i przestaną wypuszczać ludzi na zewnątrz… Wystarczy spojrzeć na mapę przepływu pracowników w GZM i wszystko jest jasne…
Niestety, jeśli chodzi o koronawirusa – nic nie jest jasne. Kiedy zarażeń było sto dziennie – siedzieliśmy w domach. Dziś podchodzimy pod 1000 przypadków dziennie i mamy pełny luz, zero obostrzeń. Dzieci chodzą na place zabaw, do parków, na baseny, ale wyjście do przedszkoli i szkół jest wątpliwe. Można organizować wiece wyborcze, ale nie koncerty. Osobiście niczego już nie rozumiem.
Brakuje mi konsekwencji i logiki w podejmowanych działaniach. Mam wrażenie, że to sprzeczne komunikaty i decyzje powodują, że dziś już nikt nie traktuje epidemii poważnie. I trudno się dziwić. Premier jednego dnia mówi, że luz i koronawirus w odwrocie, nie trzeba się przejmować, a chwilę później grzmi, że Polacy odpuścili i nie zachowują się poważnie. Minister zdrowia wyśmiewa maseczki, a później każe je nosić. Szaleństwo i kociokwik.
Myślę, że mamy ogromne szczęście, że przechodzimy w Polsce koronawirusa w miarę spokojnie. Gdyby choroba przebiegała tak jak we Włoszech byłby prawdziwy dramat.
Osobiście staram się unikać niepotrzebnych spotkań, trzymam dystans, w zamkniętych przestrzeniach ubieram maskę. Staram się dbać o bezpieczeństwo swoje i najbliższych.
Wracając do stres i komunikacji. Bliskie sąsiedztwo miast, dobrej jakości infrastruktura drogowa, stale rozwijająca się siatka połączeń transportu publicznego i jego dostępność powodują, że coraz więcej osób pracuje poza miejscem zamieszkania.
Mimo, że w nadchodzących latach na skutek rozwoju technologii informatycznych i popularyzacji pracy zdalnej sytuacja może się zmienić, to na chwilę obecną każdego dnia tysiące osób codziennie podróżują do pracy. W jakich kierunkach, najwięcej osób dojeżdża do pracy? Już teraz można to sprawdzić na mapie przepływów ludności związanych z zatrudnieniem w GZM.
Mapa przepływów ludności związanych z zatrudnieniem powstała w oparciu od dane z 2016 r. zawarte w opracowaniu Głównego Urzędu Statystycznego, które zostało opublikowane w połowie 2019 r. Wyniki badania dojazdów do pracy pochodzą z administracyjnych źródeł danych Ministerstwa Finansów i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
W prawym górnym rogu mapy mamy możliwość wyboru, czy chcemy przeglądać dane dot. przyjazdów do danej gminy, czy też wyjazdów. Im grubsza linia symbolizująca kierunek przepływu, tym więcej osób przemieszcza się w danym kierunku. Po wybraniu konkretnej gminy, po lewej stronie pojawią się szczegółowe informacje w formie tabeli oraz wykresu, z których możemy się dowiedzieć, ile osób przyjeżdża/wyjeżdża oraz jaki stanowią procent przyjeżdżających/wyjeżdżających do wybranej gminy z całego kraju.
Z mapy możemy się dowiedzieć m.in., że do Katowic przyjeżdża łącznie ponad 100 tysięcy osób, z czego tylko 60% stanowią mieszkańcy GZM. Największy przepływ ludności związany z zatrudnieniem odbywa się na linii Katowice – Sosnowiec.
Z mapą można się zapoznać na portalu InfoGZM w zakładce Analizy > Mapy > Przepływy ludności związane z zatrudnieniem.
Portal InfoGZM – opracowany i prowadzony przez Departament Strategii i Polityki Przestrzennej GZM – stanowi integralny element jednego ze strategicznych działań GZM, czyli Metropolitalnego Obserwatorium Społeczno-Ekonomicznego. Celem Obserwatorium jest monitorowanie zmian i procesów zachodzących w Metropolii oraz gromadzenie danych, które potencjalnie mogą wspierać proces programowania rozwoju społeczno-gospodarczego GZM.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Witam. Jestem mieszkańcem Piekar od urodzenia. Zachorowałem na Covid 19. Chcialem powiadomic Pana,że Sanepid Bytom nie robi wykazów w Piekarach. Dzis dowiedzialem się ze dlatego nie mam testu kontrolnego ponieważ podlegamy wojewodzie bo miasto nie ma pieniędzy. Moje pytanie co Prezydent miasta ma do covida skoro ja place składki??? Liczę na odpowiedź
Miasto i Prezydent nic nie ma do COVIDA, do wymazów i systemu leczenia, ale wojewoda i sanepid sobie nie radzi, więc jak zawsze miasto ratuje sytuacje i wymazy robi Szpital Miejski.
Witam. Ja sie z Panem zgadzamam. Ale testy są plate? Zamknęli mnie w domu 14.08 i jak się dzwoni fo SANEPID u to takie sa odpowiedzi. To jakaś masakra. Zamkną w domu i sobie siedź.
Proszę o kontakt telefoniczny SMS, spróbuję pomóc.
Kiedyś za PRL-U starsze osoby mówią, ze pomimo iż autobusy kursowały wtedy na okrągło to jeszcze dowoziły ich do pracy autobusy z ich zakładów pracy nie było z tym problemów a teraz aby dostać się do jakiegoś zakładu pracy poza miastem np; z Piekar np; do Rudy Sląskiej np; na kopalnię albo na inny zakład pracy to trzeba prawie 2 godz jechać w jedną stronę więc niektórzy z nerwów mówią niech ta Metropolia traktuje ludzi na poważnie i spełnia ich oczekiwania a nie nie mając pojęcia serwuje im takie atrakcje wycieczkowe jakby to były kursy zapoznawczo turystyczne po aglomeracji Śląska i okolic. Łatwo jest samorządowcom polikwidować zakłady pracy i powiedzieć rusz dupę i po sprawie metropolia cię dowiezie wszędzie musisz być tylko cierpliwy i wziąć to sobie wszystko na spokojnie czyli w żółwim tempie wtedy wszystko będzie ok;).
Za Twojego cudownego PRL cukier kosztował 10,50 zł. Chcesz powrotu?
W PRLu były obcięte 3 zera, a nie 4.
“Brakuje mi konsekwencji i logiki w podejmowanych działaniach. Mam wrażenie, że to sprzeczne komunikaty i decyzje” Mawiają, że kłamstwo ma krótkie nogi, bo kłamstwo zwykle na dłuższą metę przestaje się kleić. Bierzemy udział w kolejnej, wielkiej mistyfikacji, bo komuś po raz kolejny marzy się zarobić wielkie pieniądze na stadzie zastraszonych frajerów. Polecam poczytać i pooglądać w sumie jest tam pewnie więcej tego typu wpisów https://www.glosgminny.pl/plandemic-cala-prawda-o-covid-19-wyslij-ten-film-szumowskiemu/ albo https://www.glosgminny.pl/co-to-za-choroba-spowiedz-ratownika-medycznego-z-pily/ I tutaj taki cytat “Kiedyś Pani Kopacz, mimo że nie przepadałem za jej poglądami, nie zgodziła się na kupienie szczepionek na ptasią grypę. Uratowała Nasze dupy i uchroniła przed powikłaniami i śmiercią spowodowaną nieprzebadaną szczepionką. Nie zgodziła się aby „wyszczepić wszystkich Polaków”.” No i co by tu nie mówić o PO to ja to też bardzo dobrze pamiętam i dałbym sobie coś obciąć, że PiS postąpi zupełnie inaczej, bo dla nich ważniejsze są własne korzyści niż dobro społeczeństwa. Maseczki najpierw negowali, potem nakazali jak kolega mógł zarobić ( i pewnie oni sami). Pozamykali wszystkich w domach rujnując gospodarkę tylko po to, żeby baranom wmówić swoją rzekomą wybitną skuteczność, bo się wybory zbliżały. Jakbyśmy mieli do czynienia ze śmiercionośną chorobą to cała ta śmietanka z Wiejskiej siedziała by w obsranych ze strachu gaciach w bunkrach przeciwatomowych, a tymczasem paradują w najlepsze bez żadnych maseczek,