2023-01-26
Siła motywacji
Szefowa zmobilizowała mnie i to poważnie. W tym miesiącu przełamię magiczną (przynajmniej dla mnie) barierę 100 km wybieganych w ciągu jednego miesiąca. Za mną też intensywne treningi na siłowni i zmiana sposobu żywienia. I pierwszy raz zegarek poinformował mnie, że jestem w szczytowej formie.
Najgorsze jest to, że trening musi się odbyć bez względu na wszystko. Czy na dworze jest jasno czy ciemno, czy mamy ładną pogodę, czy akurat pada deszcz. W normalnych warunkach może bym odpuścił, ale przecież wiem, że… ona nie odpuści. I czasami zbieram się do biegu tylko dlatego, że Sława pójdzie na pewno.
Dlaczego powiedziałem, że przebiegnę ten cholerny maraton w Poznaniu? Do dzisiaj nie umiem rozgryźć co mnie pokusiło do złego. Słowo się jednak rzekło – przebiec trzeba. To trenuję.
Poza wszystkim poprawa sprawności, kondycji i samopoczucia daje ogromną satysfakcję. Tak więc polecam. Wyznaczcie sobie cele, znajdźcie “rywala” i ruszajcie.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN