2023-04-25
Budowa drogi – Kawalca
Kolejna z inwestycji w ramach nowego ładu. Budowa drogi – ulicy Kawalca. Od wielu lat oczekiwana inwestycja wchodzi w końcową fazę realizacji. Nie brakowało problemów, trudności, ale wszystkie udało się przezwyciężyć i powoli zmierzamy do finału. Zupełnie nowa jakość.
Problemy sprawiały różne wysokości drogi i poszczególnych działek. W niektórych miejscach konieczne było wykonanie murów oporowych. Wykonawca musiał wyciąć drzewka zasadzone w pasie drogowym, które uniemożliwiały wykonanie prac. Były burzliwe spotkania z mieszkańcami. Były awantury. Z wszystkich problemów udało się wyjść. Niektóre oczekiwania mieszkańców można było spełnić, innych nie. Czasami trzeba było wybrać kompromis. Ale powoli widać efekty.
Aktualizacja: otrzymałem zdjęcia od mieszkanki (zamieszczam poniżej) – dokumentujące problem różnicy poziomów.

Nie wiem w jaki sposób budowa drogi miałaby… zniwelować ten problem. Różnice wysokości były już wcześniej – działki były położone poniżej poziomu zero. Proszę spojrzeć na zdjęcie poniżej – prawa strona trzyma poziom, lewa jest w dole. Jedyną możliwością wyrównania poziomów byłoby na etapie budowy domów wyrównywanie działek do poziomu drogi. Samą drogą problemu rozwiązać się nie da…

Dziękuję za wyrozumiałość i cierpliwość, mam nadzieję, że ostateczny kształt drogi będzie satysfakcjonujący dla wszystkich. Czekamy na efekt końcowy.
Razem zmieniamy Piekary Śląskie!
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Ta tablica co miasto z niej jest takie dumne to chyba jakaś POMYŁKA haahaa
Budowa drogi nie ukończona ale tablica jest
A co panie prezydencie ?!
problemy przy ul Kawalca ?
przeciez tak fajnie idzie, wszystkie problemy zażegnane!
Nadal szukacie firmy do wymiany słupów ?!
haha
Odwagi życzę.
Nowa droga wąska dziś samochody osobowe prawie 2 metry szerokości mają a jak przyjdzie się mijać z ciężarówką albo maszynami rolniczymi które tamtędy jeżdżą to się zrobi niebezpiecznie. No ale będzie odhaczone że droga zrobiona no i najważniejsze można fotkę na Facebooku wrzucić jak się wstęgę przecina. Ze swoich nie zapłaciłem , jeździć tamtędy też nie będę ważne że fotka jest.
I tak to z Państwem jest. Pan pisze „droga wąska”. Mieszkanka Kawalca: „po co taka autostrada”. Każdy ma swoje spojrzenie nie oparte na konkretach tylko odczuciach – nam natomiast pozostaje trzymać się przepisów, które określają parametry i robić swoje.
W tym mieście nic nie jest zrobione od A do Z zawsze jakieś niedociągnięcia jak by tam w urzędzie przedszkolaki siedziały i podejmowały decyzję. Są tak dobrzy i kompetentni jak ich ostatnia inwestycja boisko – basen na KG. Po miesiącu od przecięcia wstęgi już remont i i poprawki ciekawe za czyje pieniądze.
Szanowny panie prezydencie,
Myślę, że wszyscy mieszkańcy ulicy Kawalca są zadowoleni z faktu, że powstaje nowa droga. Również fakt, że budowa drogi powoduje utrudnienia jest czymś oczywistym i główna firma oraz podwykonawcy inwestycji utrzymują przejezdność drogi we względnym stanie.
Natomiast główny problem z inwestycją i jej prawidłową realizacją był/jest spowodowany przez niewłaściwą kontrolę inwestycji przez pracowników UM – dotyczy to głównie fazy projektowania i wyboru projektanta. To na tym etapie zapadają kluczowe decyzje co do “sukcesu” projektu:
Będę wdzięczny za rzetelną i jasną odpowiedź na powyższe punkty jak również zapraszamy do zapoznania się ze stanem faktycznym poprzez wizytę na ulicy.
1. Wyłaniamy w przetargu firmę, która ma do wykonania konkretne zadania i rozliczana jest z jego wykonania. Szczerze mówiąc nie wiem w jaki sposób projektant może wykonać swoją pracę nie będąc na miejscu (co niestety się zdarza, audytor wykonujący audyty na Osiedlu Wieczorka podejrzewam, że także nie sprawdził wszystkich budynków tylko zrobił kopiuj/wklej). Wracając do projektanta wiem, że był na budowie i na wizjach w terenie.
2. Wizualizacja służy z reguły przedstawieniu obiektów dla których kluczowe są walory estetyczne, uwypuklenie kolorystyki elewacji, zagospodarowania pomieszczeń – np. łazienek w przedszkolach, czy zagospodarowania przestrzeni parku. Nigdy nie realizowaliśmy wizualizacji w trakcie opracowywania dokumentacji projektowych dla dróg.
3. W wydziale inwestycji zatrudniamy specjalistów z uprawnieniami zarówno projektowymi jak i wykonawczymi w różnych branżach. Czasami niektóre mniejsze inwestycje projektujemy własnymi siłami – wtedy odpowiedzialność spoczywa w całości na naszych ludziach. Kiedy jednak zatrudniamy firmę zewnętrzną odpowiedzialność za szczegóły przechodzi na projektanta. Oczywiście w miarę możliwości projekt jest weryfikowany, a ewentualne błędy i zmiany projektant realizuje na bieżąco. Podejrzewam, że Pana sformułowanie jest dotyczące OC jest jakimś skrótem myślowym – faktycznie w przypadku roszczeń i błędów koszty pokrywane są z tego ubezpieczenia. To zabezpieczenie, żeby miasto nie ponosiło kosztów.
4. Kwestie słupów to kwestia uzgodnień i warunków wydawanych przez Tauron. Jeśli projektant nie wykonał projektu zgodnie z wytycznymi – musi poprawić. W przedmiotowej kwestii doszło do ewidentnego błędu projektanta, który nie przewidział robót budowlanych w tym zakresie. Projektant poprawił dokumentację projektową i uzyskał uzgodnienia w Tauron Dystrybucja. Termin realizacji (zakończenia inwestycji) raczej zostanie utrzymany – a skokowość prac na ulicach wynika raczej z faktu, że wszystkie drogi w mieście robi jeden wykonawca i po kolei te same zakresy są realizowane na różnych odcinkach. Podobne przestoje są na pozostałych odcinkach, mimo, że podobnych problemów nie ma.
5. Zgodnie z art. 4 pkt 8 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 645) dalej u.d.p., zjazdem z drogi publicznej jest połączenie drogi publicznej z nieruchomością położoną przy drodze, stanowiące bezpośrednie miejsce dostępu do drogi publicznej w rozumieniu przepisów o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tzn. bezpośredni dostęp do drogi publicznej albo dostęp do niej przez drogę wewnętrzną lub przez ustanowienie odpowiedniej służebności drogowej). W związku z faktem, że drogi gminne należą do dróg publicznych w rozumieniu ustawy o drogach (art. 2 ust. 1 pkt 4 ustawy o drogach), to dostęp do drogi gminnej wiążę się z koniecznością wykonania zjazdu z drogi publicznej. W związku z powyższym, Inwestor (właściciel albo użytkownik wieczysty przedmiotowej nieruchomości), by móc użytkować bramę, jako zjazd z drogi publicznej/dostęp do drogi publicznej, musi – zgodnie z treścią art. 29 ust. 1 ustawy o drogach – wystąpić do zarządcy drogi z wnioskiem o wydanie decyzji administracyjnej – zezwolenia na budowę zjazdu. Na chwilę obecną, właściciel albo użytkownik wieczysty ww. nieruchomości nie wystąpił do zarządcy drogi o wydanie przedmiotowych decyzji administracyjnej na lokalizację zjazdu z drogi publicznej. Zgodnie z art. 29 ust. 2 u.d.p., w przypadku budowy lub przebudowy drogi, budowa lub przebudowa zjazdów dotychczas istniejących należy do zarządcy drogi. Należy zauważyć, że przepis art. 4 pkt 8 u.d.p., a tym samym art. 29 ust. 2 u.d.p., odnoszą się do dróg publicznych a zjazdem istniejącym, w rozumieniu art. 29 w ust. 2 u.d.p., jest wyłącznie zjazd wybudowany legalnie, a zatem zgodnie z art. 29 ust. 1 u.d.p., czyli po uzyskaniu, w drodze decyzji administracyjnej, zezwolenia zarządcy drogi na lokalizację zjazdu (lub jego przebudowę). Przez użyte przez ustawodawcę określenie “zjazd istniejący” rozumieć, bowiem należy stan prawny, a więc wyłącznie zjazd wybudowany w sposób zgodny z prawem, a nie stan faktyczny (a więc samo istnienie zjazdu w terenie; por. np. wyroki Wojewódzkich Sądów Administracyjnych w Warszawie z 9.03.2021 r., VII SA/Wa 2380/20 oraz w Białymstoku z 24.11.2022 r., II SA/Bk 678/22).
6. W rejonie budowy zwykle składowane są materiały pochodzące z robót. Zostaną wywiezione na koniec realizacji zadania jak w przypadku wszystkich innych inwestycji.
Stale doglądam inwestycji, przez Kawalca, Cichą i Darwina przejeżdżałem wczoraj. Byłem także na Józefce. I do zakończenia inwestycji będę jeszcze nie raz. Także zgłaszam rzeczy, co do których mam wątpliwości i jeśli coś trzeba poprawić – poprawiamy, lub będziemy poprawiać. Pozdrawiam
Ten prawnik, który pisał Panu pkt 5 to się nadaje raczej do tarcia chrzanu, a nie do prawniczej roboty. Zarówno VII SA/Wa 2380/20, jak i II SA/Bk 678/22 to wyroki nieprawomocne – niech sobie sprawdzi w CBOSA, a potem doczyta art. 168 par 1 i art. 170 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi
Szanowni Państwo, komentarze są moderowane – czyli widoczne po przeczytaniu przez administratora. Nie siedzę i nie czytam bez przerwy. Proszę nie publikować wielokrotnie tego samego komentarza – nie ma takiej potrzeby. Wszystkie zamieszczone komentarze są publikowane. Miłej dyskusji.
Wkradło się kilka błędów w tym wpisie. Po pierwsze droga nie była żwirowa a asfaltowa. Po drugie większość problemów nie została rozwiązana lecz zbagatelizowana. Na żadnym spotkaniu z mieszkańcami nie udało się dojść do porozumienia. Nie dlatego ze mieszkańcy wymagają nie wiadomo czego a dlatego ze osoby zajmujące się budowa drogi sami widzą że projekt jest wadliwy. Oprócz tego słyszymy od Pana Projektanta ze odpowie na nasze pytania i prośby drogą mailową aby unikać odpowiedzi podczas spotkania.
Po prawej stronie ulicy Kawalca domy są pobudowane na różnych wysokościach nie od wczoraj a od 20 lat. Nie są na poziomie 0 ponieważ urząd miasta nie wyraził zgody na takie podniesienie działki.
Problemów by nie było gdyby chodnik był po drugiej stronie ulicy. Niestety jest po stronie prawej i przez to:
Wszystkich specjalistów proszę o przemyślenie czy aby na pewno wiedzą o tej sytuacji na tyle dużo aby się wypowiadać
Pozdrawiam
Kawalca w Piekarach jest to magiczna ulica bo w ciągu 1nocy powstało 10 furtek. Projektnt nie wiedział że ludzie na posesję wchodzą przez furtki!
I poprostu zapomniał ich zaprojektować. Miasto chyba jego oferta na projekt znalazło na ALIEXPRESS!?
Robiąc projekt nawet nie był na miejscu (sam projektant się do tego przyznał)
Jedna wielka ŻENADA
Panie Krzysztofie
Niech Pan aby 1 problem wskarze co udało się rozwiązać bo jako mieszkaniec tej ulicy nie znam żadnego rozwiązania tych problemów co tam występują,
Szanowny Panie Krzysztofie,
Dlaczego pan wprowadza ludzi w błąd ?
Z wszystkich problemów udało się wyjść ?
Jakie były rozmowy z mieszkańcami ?!
Rozmowy z mieszkańcami powinny odbyć się 2 lata temu czyli w marcu 2021 r. podczas projektowania drogi. Nie wspomniał Pan również o słupach, które będą wymieniane? A co z posesją o dużej różnicy podjazdu/ zjazdu z drogi giminnej i działkami budowlanymi, które pozbawiliście drogi dojazdowej ? TO NIE ZGODNE Z PRAWEM ! Nasza droga dojazdowa została skradzona przez Urząd Miasta. Została skardziona, bo do nia dziejsiejszego nie otrzymaliśmy wypłat odszkodowania, mimo kłamliwcyh zapenień ze strony UM.
Czy ma Pan świadomość co się dzieje w Piekarach? Na naszej ulicy ? Z jakimi problemami kazdego dnia sie borykamy ? Ze wszystkich spotkań nie było ani Pana, ani Pani Prezydent ( mimo zaproszeń!) . Na ostatnie spotkanie wysłaliście Państwo pracownika UM, który nie ma bladego pojęcia o przepisach i rozporządzeniach. Pan kierownik wprwadzał mieszkanców w błąd! A Pan projektant śmieje się ludziom w twarz, ze to nasz problem jak tu będziemy mieszkali.
A brak dojścia do istniejących furtek? To kolejny bubel w projekcie, o kórym inforujemy Państwa na bieżaco. ( nie tylko ten!)
Jako mieszkaniec Piekar Śląskich jestem rozczarowany Państwa podejsciem.
Czarujecie w internecie jak wszystki pięknie idzie gładko, a problemy są poważne niezgodne z przepisami i rozporządzeniami o ktorych Państwa informujemy.
Jestem zawiedziony, ze w ten sposób muszę sie z Państwem komunikować, bo nadal nie otrzymałem odpowiedzi z UM!
Pozdrawiam
mieszkaniec ul. Kawalca.
Ponieważ publikuje Pan te same komentarze w rożnych miejscach nie będę się powtarzał – odsyłam do odpowiedzi, których udzieliłem na facebooku pod linkiem do tego tekstu. Pozdrawiam.
Wyrazy współczucia, ale z Turzanskim nie da się dyskutować, wszystko wie najlepiej, a non stop popełnia błędy, które zwala na innych. To samo mamy na Radzionkowskiej, już prawie od roku grzebie się z taką małą uliczką, niby się spotkał z jakimiś mieszkańcami, chyba statystami. Cały czas jakieś szkody powoduje, nie możemy tutaj normalnie prowadzić interesów, tracimy pieniądze. Ostatnia nowość, to szerokość nowo powstającej drogi, w ogóle nic nie przemyślane, tu są jednak tereny rolnicze i jeżdżą szerokie pojazdy. Generalnie dno i pięć metrów mułu. Jakbym osobiście spotkała to nie wiem.
Mała uliczka za ponad 10 milionów złotych 😉 Szerokość drogi 5,5 metra, z poboczem 7 metrów. To nie jest mała droga – nie wiem jakie były Pani oczekiwania, ale chyba nie spełnia ich nawet DW911. Poza tym rok na realizację takiej inwestycji to dużo? W tym czasie to wiele osób ma problem z postawieniem domu wartego 0,5 miliona mieszczącego się na działce liczącej 500 metrów kwadratowych – więc trzeba się trzymać jakiś realiów. I oczywiście budowa to utrudnienia, ale przepraszam, nie potrafię zrealizować takiej inwestycji bez utrudnień. Chyba nikt nie potrafi. Oczywiście można było nic nie robić, ale… pozostawienie drogi w poprzednim stanie to jednak nie było rozwiązanie. Przywykłem już do krytyki, ale fajnie, jakby była konstruktywna. Tymczasem Pani zarzut, że 1) za długo realizowana jest “mała” droga (absurdalny i wynika z całkowitego braku rozeznania w realnym czasie realizacji tego typu inwestycji) 2) że mieszkańcy, którzy byli w UM to statyści (chyba obraża Pani sąsiadów) 3) za mała szerokość (5,5 m + pobocze) trudno uznać za uzasadnione. Natomiast przyznaję, że są utrudnienia, że można uszkodzić auto (za co w udokumentowanych przypadkach płaci wykonawca) i generalnie jest to ciężki okres dla wszystkich mieszkańców. Niestety, jest to plac budowy – droga powstaje od podstaw – to nie jest remont – i te uciążliwości są zawsze. Bardzo za to i wszystkie utrudnienia przepraszam.
Nie proszę pana. To tak długo trwa, bo firma, ktorą pan wybrał czasem przez tydzień nie robi kompletnie nic. Trudno więc, aby w takim przypadku coś posuwało się na przód. Gdyby tak podliczyć ten czas, to pewnie uzbierałoby się ze 4 miesiące. Jestem ciekawa czy w maju, zgodnie z obietnicami będzie zapewniony dojazd dla klientów.
Wy sobie zdajecie sprawe jak wygladaja przetargi? Wybiera sie najtańszą firmę bo tak stanowią przepisy, gdyby wybrali kogoś innego, droższego to…. pewnie mieli by spraweę w sądzie
Nieprawda. Jeśli określi się, że cena nie jest jedynym kryterium wyboru wykonawcy, a jedynie stanowi jedną z wielu składowych, na przykład 20%, to wówczas nie cena, ale inne czynniki mają odpowiednio określony poziom wpływu na wybór.
Jeśli jednak w SIWZ wpiszemy, że cena decyduje o wyborze w 100%, to jest tak, jak jest.
Nie wprowadzaj ludzi w błąd, jeśli nie posiadasz pełnej wiedzy, tylko coś tam słyszałeś, że dzwoni.
PZP nie nakazuje stosowania jedynie kryterium najniższej ceny. Obowiązującym kryterium jest kryterium najkorzystniejszej oferty, a to że sobie zamawiający przyjmują, że “najkorzystniejsza oferta” to w 100% “najniższa cena” to już wina zamawiających
Uprzejmie informuję, że w żadnym wypadku cena nie stanowi 100%. Dodatkowe punkty są za np. wydłużony czas gwarancji itp. W praktyce dodatkowe kryteria spełniają wszystkie firmy dając maksymalne i ostatecznie pozostaje kryterium ceny.
Jest Pan bezczelny lub niedoinformowany. Być może nieliczne problemy zostały rozwiązane, choć pokaże to dopiero efekt końcowy. Szkoda słów i nerwów na dyskusje z Panem i Pana podwładnymi. Żadne ze spotkań niewiele wniosło, a jedynie udowodniło niedoskonałości projektu, który został w takiej formie zaakceptowany przez urzędników.
To weź sprzedaj ten swój dom za miliony i się wyprowadź jak Ci się nie podoba. Z 500+ i socjala wybudowałaś ten dom, bo tak się zachowujesz! Wszystko mam dostać. Wszystko mi się należy. Jak kupowałaś działkę i budowałaś dom, to to było jedno wielkie pole rolne. Wszystkie działki do góry od Inwalidów Wojennych to kiedyś były pola, a teraz się ekskluzywnych amerykańskich Osiedli zachciało. A jesteś tam w ogóle zameldowana? Podatki w Piekarach płacisz żeby wymagać? Słyszałem, że na Kawalca za śmieci płaci po jednej osobie na dom, bo reszta niby tam nie mieszka… Prawda to? Na Józefce też ludziom odbiło… Nowa droga z oświetleniem, ścieżką rowerową i chodnikiem prowadzi do 2 domów… I Ci właściciele jeszcze narzekają…
Udowodnij to co o śmieciach piszesz, itp a nie oskarżenia bez podstawnie piszesz a co do podatków i zameldowania to wszyscy mieszkańcy są tam zameldowani!
Udowodnij teraz to Ty! Za księdza po kolendzie chodziłeś i sprawdzałeś zameldowania i PITy? Ja akurat mam kumpla w ZGK i opowiadał mi jakie jaja tam były. Kubły wystawione o opłaty za śmieci brak.
“Ja akurat mam kumpla w ZGK i opowiadał mi jakie jaja tam”
hahahahah
a w UM też masz kumpla ?
Czytając tego typu komentarze między innymi dlatego przestałem w tym miejscu zamieszczać swoje przemyślenia. Rady masz niczym minister z PiS.Pomówienia to dzisiejszy standard. Odniosę się tylko do jednej rzeczy. Może kto być zameldowany na Kawalca ale tam obecnie nie mieszkać. Za śmieci opłatę wnosi się tam, gdzie się zamieszkuje o czym wielokrotnie właśnie na tym blogu pisał v-ce. Twoje rady pominę – poziom…
Ty mieszkaniec ile dostajesz tego 500 plus i sociala. Bo chyba nie masz pojęcia ile kosztuje taki dom. Baran jesteś jak cała reszta wyborców partii rządzącej. Kazdy mierzy swoja miarą, więc pewnie podatków nie płacisz. Żal ci dupe ściska że ludzie maja więcej od ciebie to weź się do roboty pajacu.
Pani Beato konkrety zamiast inwektyw. Słucham.