2024-03-01
UWAGA! Rozpoczęły się prace na Radzionkowskiej
Wykonawca rozpoczął dziś frezowanie nawierzchni ulicy Radzionkowskiej na odcinku pomiędzy domami. Następnie zostaną wykonane poprawki, wyregulowane studnie i położona nowa warstwa asfaltu. Dopiero wtedy, po uporządkowaniu całego terenu, prace zostaną odebrane i zapłacone. Przepraszamy za utrudnienia i prosimy o jeszcze chwilę cierpliwości.
Dlaczego konieczne jest wykonanie tych prac? Wykonawca zawalił i popełnił błędy, a my nie zgodziliśmy się odebrać drogi za grube miliony w stanie, który nie zadowala mieszkańców. Inna sprawa, że kiedy wykonawca pracował na tym odcinku znacznie pogorszyły się warunki pogodowe i efekty widać. Teraz pogoda jest idealna i poprawki będą zrobione w ciągu kilku tygodni i wreszcie Radzionkowska będzie otwarta.
Chyba już wszyscy jesteśmy zniecierpliwieni przedłużającymi się pracami i chcemy już normalnie użytkować tę drogę. Zwłaszcza, że od jakiegoś czasu wyglądała na gotową…
Przepraszam za opóźnienia i dziękuję za wyrozumiałość.
Harmonogram przedstawiony przez wykonawcę:
1.03 – frezowanie jezdni,
4.03 – frezowanie chodnika,
4.03 – 15.03 – odkuwanie i regulacja studni,
18 lub 19.03 – wykonanie warstwy ścieralnej chodnika,
20 – 22.03 – wykonanie warstwy ścieralnej jezdni,
25 – 28.03 – prace poprawkowe i porządkowe,
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Proszę o pilne wyjaśnienia. Przedstawił pan harmonogram, natomiast dzisiaj, asfaltu na ulicy nie ma, chodnika nie ma, ekipy pracującej nie ma. Dlaczego kolejny raz, jako mieszkańcy Radzionkowskiej jesteśmy oklamywani? Czy firma poniesie konsekwencje prawne? Czy ktoryś z urzędników poniesie konsekwencje, a może pan? Kiedy wreszcie Radzionkowska będzie oficjalnie otwarta? Mamy już dosyć życia na wiecznej budowie.
Niestety, na wniosek gazowni będzie założona dodatkowa osłona na rurę gazową w jednym miejscu drogi – została zamówiona. Opóźnienie względem harmonogramu wyniesie ok. 1,5 tygodnia. Wykonawca jest rozliczany zgodnie z umową, która przewiduje kary umowne.
Jaki typ rury jest wymagany przez gazownie, że jest dostępna tylko na zamówienie?
Nie wiem, nie sprawdzałem danych technicznych osłony.
Kiedy otwarcie Radzionkowskiej? Czekamy!
Gazownia poprosiła o wykonanie dodatkowych prac i zabezpieczeń. Wykonawca to realizuje. Szacowany poślizg względem przedstawionego przez wykonawcę harmonogramu wynosi około 1,5 tygodnia. Liczyliśmy na otwarcie przed świętami, ale będzie dwa tygodnie później.
Panie Prezydencie a kiedy zobaczy Pan obiecany przegląd wdłuż ulicy Kasztanowej i jej stan uszkodzeń m.in na skrzyżowaniu ulic Jarzębinowa jak na całym odcienku droga od ulicy Pod Lipami do Wyzwolenia posiada liczne uszkodzenia, chodnik z nieróną ułożona kostka , jak powałdowane są krawężniki wsłuż przystanku. Przecież ta droga ma dopiero klika lat, powinna byc na gwraancji, kosztowała podatników wiele milionów złotych, czy wykonawca nie powinien wykonać poprawek, czy w mięście nie ma osób z rzadu dróg , które nadzorują po czasie użytkowania stan wykonanych prac. Ponadto jak juz Pan będzie w tych okolicach proszę spojrzeć jak wyglądają pobocze obok sklepu przy ul. Kasztanowej 30 a wjazd do uliy Spokojnje obok paczkomatu , stan trawnika , kontenery z odzieżą tutaj ekip sprządającej nikt nie widział latami , codziennie ta droga jeżdzi Pani Prezydent ( na pewno Panu rejon znany nie będę wdawał się w sczególy ) i również nie dostrzega sterty śmieci , butelek, zgniłych liści , plastikowych worków. Nie wspomnę, że kosz na śmieci czy odchody po psach też by przydał. Inna kwestia terenu wokół sklepu też przydało by co nie co porozmawiać z właścicielem aby nie tylko zwalał stan porządku na miasto. Trzeba przyznać , że pomimo okolica spokojna to za czysto tutaj nie jest trochę wstyd mi, że muszę o czymś takim pisać a tego Włodarze nie dostrzegają. Może tym razem przez blog więcej można niż zazwyaczaj się przyjęło?
Kasztanowa była wykonana w 2015 roku. Kosztowała 560 tys. złotych. Gwarancja na drogi jest 5-7 letnia, droga jest po gwarancji. Tak teoretycznie asfalt powinien być zmieniany co 10 lat, czego nikt oczywiście nie robi z powodu kosztów.
Jeśli chodzi o stan Kasztanowej to chciałbym, żeby tak wyglądały drogi w mieście. Są delikatne ślady zużycia, trochę spękań, ale niczego co uzasadniałoby wycinanie łat w tej chwili. Będziemy monitorować jej stan, ale w tej chwili walczymy z poważniejszymi problemami.
(…) Panie Prezydencie czy widział Pan faktycznie stan jezdni na skrzyżowaniu ulicy Jarzębinowa i Kasztanowa bo raczej nie zbyt dokadnie była dokonana wizja. Jestem przekonany, że nie napisał by Pan takiej odpowiedzi jak obecnie to skrzyżowanie posiada uszkodzony asfalt – ile już był razy poprawiany tego nie da się zliczyć. Szkoda , że nie można przedstawić na blogu zdjęć a jeśli można to ja chętnie je Panu wyślę w dowolny udostępniony sposób.
A reszta dróg w Piekarach jaka jest to gorzej jeszcze nigdy nie było, oprócz Radzionkowa równie z Piekarami to już nigdzie nie ma tak zniszczonych, zaniedbanych dróg w powiecie. Niestety Włodarze miasta tak na poważnie zamiast z większą uwagą zająć się stanem dróg w naszym mieście, niestety więcej uwagi poświęcają na krótki odcinek ul. Radzionkowskiej, której remont końca nie widać, czy niekończących się sukcesach wyrementowaniu starego osiedla, ścieżek rowerowych itp. To się chwali lecz na tej linii samozachwytu ile można, trzeba brnąć dalej i nowe wyzwania realizować. Niestety z przykrością należy stwierdzić, że nie widać większych ruchów specjalistycznych ekip aby na bieżąco usuwały wyrwy i dziury, po zimie jest już ponad miesiąc czasu. Uszkodziłem w nowym aucie felgę za 2 tyś złotych i ramach ubezpieczenia zgłosiłem się do Zarządcy Dróg należący do miasta, które sprawę scedowało na towarzystwo ubezpieczeniowe.Tutaj mogło by się wydawać, że mamy czystą sytuację, zarządca dróg jest ubezpieczony a poszkodowany z polisą idzie do asekuracji po odszkodowanie. Pomimo zgłoszenia sprawy na Policję pełnej dokumentacji zabezpieczenia dododów , szybkiego postępowania w tym wskazania nieprawidłowości i odpowiedzialności, że jezdnia nie była prawidłowa oznaczona, stwierdzono uszkodzenia jezdni w sposón nieprawidłowy , ubezpieczyciel nie wypłacił odszkodowania powołując na przepisy w które dla mnie są wogóle nie zrozumiałe – brak odpowiedzialności za szkody i uszkodzenia jezdni, brak zaniechania. Finał jest taki , że przeciętny kierowca poruszajacy się po naszym mieście ma nikłe szanse na wygranie sprawy , zawiłe procedury pomimo, że miasto i zarządza dróg jest od tego ubezpieczone to normalny zjadacz chleba nie ma żadnych szans na odszkodowanie i walkę z ubezpieczycielem. Koło się zamyka zarządza dróg, który mam rozumieć pod juryzdykcją miasta sprawy nie widzi ponieważ posiadaja polisę, która zabezpiecza przed ewentualnymi konsekwencjami finasowymi osób poszkodowanych. A jeśli ktoś z czytających lub sam Pan Prezydent sobie życzy to jestem w stanie udostępnić dokumentację z odmowną decyzją o wypłaceniu odszkodowania. Jaka absurdalna została przez towrzystwo ubezpieczeniowe przedstawiona. Tak naprawdę tylko auto casco chroni w naszym mieście kierowców przed ewentualnym egzekwowaniem uzyskania ubezpieczenia od powstałej szkody. Mam nadzieję , że przy nadchodzących wyborach część wyborców będzie to miało na uwadze i przypomni sobie jak wyglądają drogi i jak się jeździ się bezpecznie po dziurach w naszym mieście.
Panie Turzański a co z zrywanym asfaltem gdzie go znowu wywozicie nie lepiej kilkadziesiąt metrów i od obwodnicy zacząć utwardzać ul. Pod gajem
Wykonawca zgodził się zostawić nam cześć asfaltu i będzie wykorzystany do utwardzeń.
Ulica Rycerska w Dąbrówce Wielkiej – można by tam utworzyć strefę ekonomiczną i pozyskać inwestorów czyli miejsca pracy tak jak to zrobiły tuż za miedzą Siemianowice czy Chorzów. Niestety ani droga ani tereny nie interesują władz miasta. Szkoda.
Odpier…. się od naszych pól i naszej ojcowizny! Tam od lat rosła kapusta i będzie dalej. Strefę rób sobie w Siemianowicach, a nie naszej ukochanej Dąbrówce. Nie po to walczyliśmy żeby planu zagospodarowania nam nie zmieniali, żeby budować drogę pod inwestorów i fabryki dla Niemców. Rycerska ma być pod traktory i kombajny zrobiona, a nie pod niemieckie limuzyny! Zostaw piekarskich rolników w spokoju rycerzyku!
Nasz mały piesek Teletubiś znowu ujada, bo tylko w internecie jest odwaga 🙂 Ty masz zamiast mózgu kapustę 😀 Dzisiaj Wójcik, wczoraj Musialik, jak się nazwiesz jutro, i której dzielnicy naplujesz w twarz? “Trzeba mieć jaja!” Jaaa jaaa jajecznica 😀 A nie, przecież to zwykły mieszkaniec, który pisze pięć komentarzy dziennie – wiadomo Damian ma zawsze rację 😀 😀 😀
Damian podpisuje się imieniem i nazwiskiem. Gdybyś miał mnie na myśli. Bo kij wie co Ci chodzi po głowie.
Panie Damianie szkoda sobie strzępić języka na tego anonima. Wielu tu takich jak On, nie wiadomo ilu kryje się pod tym nickiem P Śl…? Ale zawsze się odzywa, gdy ktoś prawdę napiszę. To o czym wszyscy szeptają po cichu w domowym zaciszu, a głośno powiedzieć nie mają odwagi. Obgadują się nawzajem, a w kościele pierwsi wyciągają rękę do “znaku pokoju”… Taka to nasza szara, polska rzeczywistość. Sama prawda, ale do której nikt się nie chce przyznać. Wszyscy się dziwią czemu z jednej strony DK94 jest strefa inwestycyjna, a z drugiej pola, choć kiedyś wszędzie tu były pola… ale też wszyscy wiedzą jaka jest prawda o Dąbrówce. To samo z Kozłowa Górą… Sąsiedzi lepiej wiedzą co się u Ciebie dzieje w domu niż Ty sam. I jak już ktoś tą prawdę OBIEKTYWNIE ujawni, to wielkie oburzenie jest. Przecież wszyscy wiedzą jak jest, tylko nikt nie ma odwagi o tym głośno powiedzieć ani napisać… A szczególnie P Śl.
Teletubiś, znowu te twoje słabe sztuczki, znowu próbujesz mi przypisać swoje cechy i odwrócić kota ogonem. Przecież dobrze wiesz, że ja nie zmieniam nicków, w przeciwności do ciebie, w końcu możesz sobie to łatwo sprawdzić 🙂 “Głośno powiedzieć nie mają odwagi”. Jak taki nieanonimowy i odważny jesteś to przedstaw się, czytelnicy chętnie się dowiedzą 🙂 W końcu jesteś tu dobrze znany 🙂
I co, mądrości ci od tego przybyło? Nie zauważyłem. Ja wiem, że nie wiesz o co chodzi, bo ciebie też ten troll urabiał, ale nic o tym nie wiesz.
Panie Turzański.
Pierwszy wpis dotyczący rozpoczęcia prac na Radzionkowkiej, który sam pan poczynił. https://www.krzysztofturzanski.pl/2021/10/remonty-drog-radzionkowska/
Końcówka roku 2021.
Teraz mamy już 2024.
Ponad dwa lata zabawy z jedną ulicą.
Jak nieudolnym trzeba być?
Mam nadzieję, że to już pańskie ostatnie podrygi.
Naprawa jedni dotyczy tylko części między domami, czy całość drogi? Mam nadzieję, że chodzi o całość drogi bo widziałem ostatnio filmik jak studzienki są zapadnięte na całej długości drogi.
Mam jeszcze pytanie, czy zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec wykonawcy, który nie dotrzymał terminu i zepsuł drogę i konsekwencje wobec urzędników, którzy nie przypilnowali budowy?
Cała droga będzie zrobiona. Wykonawca ponosi konsekwencje zgodnie z umową, nie licząc kosztów, które ponosi robiąc nawierzchnię po raz drugi.
No ok, ale czy tak duże inwestycje nie muszą być odbierane etapami? Czy miasto jako inwestor nie powinno mieć doglądać miejsca budowy i sprawdzać wykonawcę? Mieszkańcy przecież informowali, że budowa drogi nie idzie za dobrze. Sam wysyłałem wiadomości do urzędu z zapytaniem, czy budowa jest wstrzymana, bo kilkanaście tygodni nie było widać ekipy na budowie. W odpowiedzi dostałem wiadomość, że wszystko idzie zgodnie z planem i według harmonogramu. Skoro mieszkańcy takie rzeczy zauważyli to aż dziwne, że w urzędzie nikomu nie zapaliła, się czerwona lampka i nikt nie kontrolował tej budowy.
Myli Pan problemy. Fakt nieobecności ekipy był znany i wielokrotnie tłumaczony: ta sama firma robiła wszystkie drogi w naszym mieście i niestety także inwestycje w miastach ościennych. Wykonawca zawalił też ostatni etap prac – do wcześniejszych nie ma takich uwag. Poprawi, to odbierzemy.
Tak ma Pan rację, sami robotnicy mówili, że mają ważniejsze roboty na TG i tam ich kieruje kierownik, a Radzionkowska może poczekać. Dobrze wie Pan, że trochę słabo to wygląda, bo to już druga tak duża inwestycja w Kozłowej Górze, która nie wyszła zbyt dobrze. Proszę mi uwierzyć, że mieszkańcy czekali na remont tej ulicy wiele lat i nie ma się co dziwić, że jesteśmy lekko poddenerwowani 😉 Proszę też zwrócić uwagę na zapadnięte studzienki w części niezabudowanej, w szczególności w miejscu, gdzie droga jest najniżej położona, tam ewidentnie te studzienki są za nisko położone i jak się w nie wjedzie to dość mocno telepie budą 🙂
Te studzienki robił sam jeden gość. Cała ekipa robiła gdzie indziej i zostawiła jednego gościa.
Jak już pisałem, dziwi mnie fakt , że studzienki kanalizacyjne robi się w biegu drogi , a.nie na chodnikach.
Nacisk samochodów na studzienki jest ogromny i zawsze będą.sie zapadały. A nacisk człowieka czy roweru?
Proponuję zapisać ten fakt w następnych przetargach projektowych.
Dokładnie trzeba slalomem żeby je mijać
Panie Prezydencie, czy wiadomo coś o sygnalizacji Pod Lipami? Prace miały rozpocząć się w zeszłym roku. Na to też czekamy.
Rozpoczęły się w ubiegłym roku. Wiosną będą kontynuowana. Już pierwsze skrzyżowanie zostało wykończone. Teraz będą kolejne.
O konsekwencjach wobec nadzorującego urzędnika oczywiście pan milczy.