2024-06-14
Ogródki działkowe a plan ogólny miasta
W całym kraju będą powstawać teraz tzw. plany ogólne (coś w miejsce starych studiów uwarunkowań i planów zagospodarowania). Działkowicze obawiają się, że przy okazji tworzenia planów ogólnych gmin, część rodzinnych ogrodów działkowych będzie zagrożona likwidacją, a miasta będą chciały przeznaczyć te tereny pod cele komercyjne. W Piekarach Śląskich także powstanie Plan Ogólny, działkowcy są zaniepokojeni, ale… sytuacja jest inna niż w kraju i powodów do niepokoju nie ma.
W związku z podjęciem przez Radę Miasta Piekary Śląskie uchwały nr LXXIV/806/24 z dnia 28 marca 2024 r. w sprawie przystąpienia do sporządzenia planu ogólnego miasta Piekary Śląskie oraz o przystąpienia do przeprowadzenia strategicznej oceny oddziaływania na środowisko i opracowania prognozy oddziaływania na środowisko planu ogólnego przystąpiono do prac nad planem.
Dlaczego działkowcy mogą spać spokojnie?
Zrzeszone Rodzinne Ogrody Działkowe położone na terenie miasta Piekary Śląskie zostały w latach minionych uwłaszczone, tzn. że uzyskały prawo użytkowania wieczystego do gruntu. To działkowcy są właścicielami terenu a nie miasto. Dlatego podczas tworzenia planu – to prawo oraz sposób korzystania z terenu musi być uwzględniony.
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby składać wnioski, jednak nie ma takiej konieczności. W ramach procedury planistycznej – zanim powstanie Plan Ogólny – wszyscy mieszkańcy będą mogli się z nim zapoznać, a następnie decyzje będą zapadały na Sesji Rady Miasta. Temat dziś był omawiany na sesji Rady Miasta i jednoznacznie padła deklaracja, że miasto nie może i nie zamierza ingerować w ogródki zrzeszone w ROD.
Wnioski do planu ogólnego miasta Piekary Śląskie można składać w nieprzekraczalnym terminie do 31 lipca 2024 r. w postaci:
– papierowej na adres: Prezydent Miasta Piekary Śląskie ul. Bytomska 84, 41-940 Piekary Śląskie,
– elektronicznej, w tym za pomocą środków komunikacji elektronicznej w szczególności poczty elektronicznej (e-mail: um@piekary.pl., skrytka ePUAP /urz/skrytka).
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Co do stwierdzenia Pana wiceprezydenta ,że teren na którym znajdują się ogródki działkowe należy do działkowców to jest to wielkie nieporozumienie gdyż użytkownikiem wieczystemu tych terenów jest Polski Związek Działkowców ,który ten teren użytkuje bez kosztów a działkowiec jest tylko dzierżawca swojej działki ale tytułu prawnego do gruntu nie posiada i teraz rodzi się pytanie na które Pan wiceqqprezydent powinien znać odpowiedź a mianowicie od 2026 roku będzie budowana droga ekspresowa S 11 przebiegająca praktycznie w śladzie drogi krajowej 911 i niestety kilkanaście działek ROD ,,Azalia Polska ,, zlokalizowanych w części zachodniej ogrodu a sąsiadujących z tą drogą trzeba będzie poświęcić ,czy coś Panu na ten temat wiadomo i w jaki sposób ten problem zostanie rozwiązany?
Szkoda że nie napisał Pan kto jest autorem tej pięknej ustawy która pozwala na sprzedaż gruntów dzierżawionych przez ROD-y deweloperom. Może niektórym zwolennikom poprzednich rządów otwarły by się choć trochę oczy. Bo za chwilę będą pisać że to wina Tuska. Te typy tak mają.
Ten temat pokazuje jak na dłoni, jak niezrozumienie tematu może wywołać dyskusje o niczym…
W tym temacie należy panu patrzeć na ręce nieustannie. Już nie raz pokazał pan swoją wielką niechęć do działkowców i ROD. Choćby ostatnia akcja z workami za 5zł. Będziemy więc szczególnie się panu przyglądać w tej kwestii.
Widać niezrozumienie tematu. Właścicielem ogródków nie jest miasto. Bez względu na zapisy planu zagospodarowania – miasto w żaden sposób nie wykorzysta tego terenu. Zmiany przeznaczenia działek wprowadza się na wniosek właściciela – więc to działkowcy musieliby wnioskować o zmianę przeznaczenia ich działek. Druga rzecz – ja nie będę w tej sprawie podejmował decyzji – plan uchwala Rada Miasta. A wcześniej jest wyłożony do publicznego wglądu. Zamiast przyglądać się mnie – warto przyjrzeć się zapisom planu.
PS. Nie mam niechęci do działkowców – całe dzieciństwo spędziłem na działce z dziadkiem i był to najlepszy czas w moim życiu, za którym czasami bardzo tęsknię. Punkt 6 pobudka i na działkę. Praca, praca, praca. Podjadanie owoców. I przepyszne soki i dżemy babci….
Pan nie musimy mieć niechęci do działkowców ale deweloperzy mają w Polsce za to chęci na te ziemie i nie tylko na te tereny. Póżniej będą mówić za PRL-U dano a w demokracji zabrano więc co to za demokracja gdzie się kombinuje i wprowadza przepisy gdzie można by było oskubać społeczeństwo z tego co posiadają.
Stary, mieszasz pojęcia. Jeśli właścicielem terenu jest miasto to nikogo nie wyrzuci i ograbi tylko zrobi ze swoim terenem coś innego. W Piekarach z tego co pisze Turzanski właścicielem terenu są działkowcy i dlatego nawet gdyby miasto chciało dać teren deweloperom to nie może. I ani Turzanski, ani Umińska, ani plan tego nie zmienią
Ale Polacy tak ze wszystkim,nie doczytają,nie rozumią,ale najlepiej wychodzi Im krytyka,czysto napisane,działkowcy są właściwcilami,czy My rzeczywiście są Narodem,który tak ciężko myśli,nic nie kuma ,szok.
Nie tyle działkowcy co organizacja o nazwie Polski Zwiazek Dzialkowcow ktory ma siedzibe w Wawie. Wiec jak juz to patrzcie na rece tym lesnym dziadkom co zasiadaja w glownym zarzadzie. Bo jak to zazwyczaj w tym kraju bywa ci na gorze dostana hajs za sprzedaz tych terenow a miejscowy dzialkowiec bedzie musial sie zwinac.