2025-01-11
Sapkowski powraca… Historia młodego Geralta
Jestem, co tu dużo ukrywać, wielbicielem Sapkowskiego. Historia o wiedźminie – opowiadania i saga – były czymś absolutnie nowym, fenomenalnymi i wyjątkowym w skali gatunku. Zresztą chyba nie muszę o tym nikogo przekonywać. Czy można wrócić do tego tematu w sposób satysfakcjonujący?
Rozdroże kruków… Byłem sceptyczny, bo to taki came back po latach. Geralt to dziś postać świetnie nam znana, wręcz kultowa. Osobiście nie lubię też takich powrotów do “czasów wcześniejszych”. Co oczywiście nie zmienia faktu, że książka stała się pozycją obowiązkową.
No i cóż. Młody Geralt jest tak strasznie nieporadny… Urocze. Przeczytałem jednym tchem. I szybko wróciłem do tej historii. Wciąga, ciekawi i porywa.
Styl pozostał ten sam – Sapkowski nie wyszedł z wprawy. Dowcip jak zawsze ostry. Historia jak wszystkie o wiedźminie – niby nic nowego, a przerwać czytania nie można. Nie zaskakuje, ale człowiek czuje, że jest we właściwym miejscu. Innymi słowy – przeczytać trzeba koniecznie. A osobiście czekam już z niecierpliwością na kolejny tom. Chyba będzie, prawda Mistrzu?
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN