09-01-2025
Czas na TBS? Mieszkania na najem długote...
Pierwszym projektem mieszkaniowym jaki zrealizowaliśmy była przebudowa starego ...
2025-05-12
Nie ma w Piekarach Śląskich miejsca, gdzie budowa nowych mieszkań nie wzbudziłaby sprzeciwu. A przecież są one zwyczajnie potrzebne, jeśli nasze miasto ma się rozwijać. Zapotrzebowanie widać gołym okiem — nowe, wcale nietanie mieszkania znikają z rynku od ręki.
Skąd więc protesty? Mieszkańcy okolicy są „za”, ale… pod warunkiem, że budować będziemy gdzie indziej.
Weźmy Osiedle Na Lipce. Od lat 90. ten teren był przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową. Plany istniały, były jawne. Kiedy niemal 20 lat temu kupowałem tam mieszkanie, widziałem mapy i ambitne koncepcje rozwoju. Dziś protestują ci, którzy już tu mieszkają. Powstał nawet profil „NIE dla developerki na Lipce”.
Tak, przez lata koncepcje się zmieniały. Charakter osiedla też się zmieniał. Ale nie można udawać, że zabudowa nie była planowana. Jeśli nawet w takim miejscu nie można budować, to gdzie?
Przykładów jest więcej. Londnera — baraki, pełniące rolę miejskich slamsów, zastąpione zostały przez nowoczesne mieszkania. Zmiana zdecydowanie na plus, a mimo to — protest. Długosza — protest. Wojska Polskiego — protest. Osiedle Wieczorka – zabudowa na osiedlu wielorodzinnym – protest. Blok przy Netto – protest. Pod Lipami – protest. Tereny w okolicy Kopca Wyzwolenia — sprzeciw. A wszystko to przecież inwestycje na działkach przeznaczonych pod mieszkaniówkę.
Zabudowa jednorodzinna? Też nie ma lekko. Przy zmianie planu zagospodarowania dla Kozłowej Góry — protest.
Piekary Śląskie muszą się rozwijać. Tak jak każde inne miasto. Potrzebujemy nowych mieszkań i domów. Także tych dostępnych cenowo — dla młodych, dla osób, których nie stać na kredyt. Dlatego chcemy zrealizować projekt TBS przy ul. Kamiennej i na terenach po kopalni Julian. I oba te projekty już teraz budzą sprzeciw.
Działkowicze nie chcą zabudowy działki przy Kamiennej. Przygotowali protest. Zbierają podpisy. Szanuję te głosy. Jednak warto pamiętać, że kiedy na Józefce miały powstać kilkadziesiąt lat temu domki szeregowe – mieszkańcy “starej Józefki” także protestowali. A jednak szeregówki powstawały. I od kilkudziesięciu lat mieszkają tu ludzie, którzy nikomu krzywdy nie zrobili. Nic złego się nie stało. Zwyczajnie Józefka się rozrosła. I po raz kolejny nieco się powiększy.
Warto także przypomnieć, że teren przy ulicy Kamiennej to działka budowlana, prywatna. A planowana zabudowa jest zgodna z prawem. Jeśli miasto zrezygnuje z projektu TBS na tym terenie, inwestor i tak wybuduje mieszkania — tylko że będą one dostępne wyłącznie komercyjnie.
Dlatego zamiast emocji — fakty. Piekary się zmieniają. I będą się zmieniać. Potrzebujemy mieszkań. Potrzebujemy perspektyw dla młodych. Mam nadzieję, że TBS-y powstaną, dadzą szansę na rozwój młodym ludziom, młodym rodzinom i że będą początkiem czegoś większego.
Razem zmieniamy Piekary Śląskie!
.
PS. Na drugim biegunie oczekiwań mamy wszystkich tych, którzy oczekują, że zatrzymamy wyludnianie się Piekar Śląskich, że stworzymy warunki dla młodych i rodzin, których nie stać na własne mieszkanie. Tego nie da się osiągnąć bez budowy nowych domów i mieszkań.
Piekary są dziś atrakcyjne do zamieszkania. Zmiany, które zachodzą w mieście, przyciągają nowych mieszkańców — widać to po rosnących cenach i dużym zainteresowaniu działkami. To jest nasz czas. Musimy go wykorzystać. Nowi mieszkańcy to nowe podatki, a z nich – kolejne inwestycje i dalszy rozwój miasta.
09-01-2025
Pierwszym projektem mieszkaniowym jaki zrealizowaliśmy była przebudowa starego ...
12-04-2025
Szybsza od światła bywa tylko plotka. Kiedy pisałem o planowanej budowie mieszk...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Pieprzenie głupot. Miasto musi się rozwijać, ale poprzez rozwój firm, inwestycji przemysłowych itp. a budowanie developerki to pójście na łatwiznę. Rzeczywiście, rozwój Piekar to same patoosiedla i biedronki.
Ile ściągnęliście w ostatnim 5-leciu dużych firm, inwestycji itp? Najłatwiej sprzedać grunty pod osiedla, mimo sprzeciwu mieszkańców.
Akurat problemem Piekar nie jest brak mieszkań, wystarczy przejrzeć portale i przejść się po mieście i zobaczyć ile jest mieszkań do kupienia. Miasto się wyludnia, starsi umierają, a młodzi uciekają, bo poza fukcją sypialnianą Piekary nie mają wiele do zaoferowania. Owszem TBSa każdy chętnie przygarnie, bo jak coś jest tanio albo za darmo to trzeba brać, a najwyżej się komuś wynajmie i znowu jakaś kasa – tak wiem, że nie wolno będzie ich wynajmować – oficjalnie 😉
No akurat czemu budynek przy Netto budził sprzeciw to chyba nie trzeba wyjaśniać…
Ludzie co Wy tak narzekacie, przecież Piekary to najlepsze miasto do mieszkania, Turzanskiemu tak dobrze się tu mieszkało, że jako wiceprezydent miasta przeprowadził się do/na Chechło, czego nie rozumiecie?
Przegląd Piekarski 2010. Wywiad chyba z samym sobą?
“PP: A jesteś piekarzaninem, czy też nie?
KT: Oczywiście, że tak. Nie urodziłem się w naszym
mieście, ale wybrałem je świadomie na miejsce
swojego zamieszkania. I oby takich ludzi jak ja było
więcej. Musimy zmienić system myślenia o Pieka-
rach. Co z tego, że ktoś urodził się tutaj, skoro myśli
tylko o tym, żeby się stąd wyrwać.”
Ile minęło od wyborów 2014 jak po raz pierwszy usłyszeliśmy o budowie domu na Chechle?
i dalej
“Nasze miasto się starzeje i musimy znaleźć sposób na jego ożywienie. Zamiast tracić młodych ludzi, młode rodziny – musimy je tu przyciągać. I to szybko, bo tracimy piekarzan w zastraszającym tempie. Jedna inwestycja w nowe budynki Spółdzielni Mieszkaniowej – to stanowczo zbyt mało.”
Nabraliśmy takiej szybkości, że w ciągu 11 lat doczekaliśmy jednego przerobionego bloku z mieszkaniami w systemie chowu klatkowego 🙂 Tyle w temacie wiarygodności Turzańskiego 🙂
“Piekary muszą się rozwijać.” Czy stawianie bloków, sprzedaż działek deweloperom to jest rozwój miasta? Moim zdaniem to raczej tworzenie sypialni. Perspektywa dla młodych to nie tylko mieszkania.
Ale kto ma nie sprzedawac dzialek? Kosciol ktory ma przy kopcu ogromne ich ilosci?
A ja się cieszę z nowych zabudowań. Mieszkam w Piekarach od 10 lat i nie chciałabym mieszkać w innym mieście. Maruderzy, którzy najchętniej nie zmieniliby w mieście nic ale narzekać na brak zmian i tak zawsze będą i nie warto się nimi przejmować. Mam nadzieję że Piekary dalej będą się rozwijać chociażby przez nowe budownictwo.
Trochę to śmieszne, media cały czas trąbią o niżu demograficznym, Polska podobno się zwija i nie pomagają tu nawet imigranci, to dla kogo te mieszkania budują? Druga sprawa jak czytam któryś raz , że Piekary się rozwijają albo będą się rozwijać to ogarnia mnie pusty śmiech. Piekary przegrywają niemal każde pororownanie do miast 50-60 tys.
Tak jak ktoś napisał, lipka to patodeweloperka. Co chwila pojawiające się zabudowania nie pasują w żaden sposób do poprzednich a jak popatrzeć z lotu ptaka to wygląda jakby 2 letnie dziecko uczyło się nieudolnie układać tetris.
Ja się tylko wtrącę…
Jak Pan Sikora wykupił grunty koło kopca i zrobił projekt na duże domki jednorodzinne to sprzedał jest w miarę szybko , bo lokalizacja całkiem dobra, a mieć domek jednorodzinny z własną działką to było marzenie wielu nabywców- teraz nad ich domami wyrasta apartamentowiec, gdzie ich nabywcy będą spoglądać z balkonów na ich życie prywatne.
Moim zdaniem tu jest problem jeśli chodzi o plan zagospodarowania przestrzennego.
A co do inwestycji jakiś dużych firm , to zawsze było narzekanie na władze , że w Piekarach tylko markety się budują i footprint – który kolejny rok stoi i stoi i nie zatrudnia.
A być może wejdzie firma zagraniczna na tereny Dąbrówki Wielkiej ,żeby otworzyć nową kopalnie … I co?
I blokada przez mieszkańców–> fakt sam bym nie chciał pod domem mieć podobnego zakładu, ale narzuca się pytanie co my tak naprawdę chcemy w tym umierającym mieście?
Od kilku lat nikt nie zwrócił uwagi na to ,że jadąc ul.JP2 w pobliżu końca przy przejściu dla pieszych jest znak ,że kopiec wyzwolenia jest prosto, a wystarczy skręcić w lewo i się na nim jest. Błąd polega na tym ,że zamawiający ten znak miał na myśli parking dla samochód–> a rowerzyści czy piesi też czytają znaki.
Stosuje Pan ciągle ten sam schemat i oczekuje Pan innych rezultatów – tak, ludzie będą protestować bo są pomijani w procesie decyzyjnym kiedy chodzi o znaczącą zmianę charakteru otoczenia w którym żyją. Kolejny raz pakujecie jako miasto bloki w zabudowę jednorodzinną. Pewnie kolejny raz zostaną nazwane małymi zespołami mieszkalnymi…. Tak tłumaczyliście takie inwestycje np. przy ulicy Długosza, obecnie też przy Wodnej… Takie podejście pokazuje tylko że nie szanujecie mieszkańców którzy wybierali daną lokalizację z gwarancją zachowania integralności cech danego obszaru.
I nie jest prawdą że obecna jest jakaś magiczna relacja że zwiększenie dostępności mieszkań zapewni że ludzie będą chcieli się przeprowadzić do miasta, gdy znajdą tam dostępne cenowo mieszkanie. (Polecam poczytać o scenariuszu włoskiej depopulacji i mieszkań za 1 Euro). Jest wiele innych czynników choćby:
Czynniki ekonomiczne – Możliwości zatrudnienia, koszty utrzymania, nierówności ekonomiczne i poziomy ubóstwa – w Piekarach – brak dużych pracodawców, relatywnie niskie zarobki, relatywnie wysokie opłaty lokalne
Aspekty społeczne i kulturowe – Spójność społeczna, udogodnienia kulturowe, edukacja, opieka zdrowotna i bezpieczeństwo – w Piekarach – brak szkół średnich o dobrej pozycji w rankingach, brak szkolnictwa wyższego, brak lub znikoma liczba ośrodków kultury, opieka zdrowotna – mamy szpital,
Środowisko i infrastruktura – Jakość środowiska, transport, mieszkania i tereny zielone – W Piekarach – jakość środowiska lepsza z roku na rok ale z problemami nielegalnych odpadów, zarządzania odpadami, transport – brak dobrych połączeń z aglomeracją (względem miast sąsiadujących brak PKP, brak tramwajów), terany zielone – dobrze ale może być lepiej
itd..itd.
Z perspektywy logiki budżetu miasta to sprzedaż gruntu, budowy mieszkań, i zarabianie na opłatach lokalnych i PIT to oczywiście schemat prawidłowy. Natomiast krótkowzroczny i na pewno nie przyniesie żadnych ponadprzeciętnych rezultatów w budżecie.
Tak na marginesie … za chwilę rocznica ogłoszenia przetargu na basen… 😉
Nie ma Pan racji. O tym do czego przeznaczona jest działka decyduje plan zagospodarowania przestrzennego – który jest szeroko konsultowany. Moment budowy jest już z konsultacji wyłączony. Chciałby Pan po zakupie działki budowlanej konsultować ze społecznością lokalną czy może wybudować dom? To by było naruszenie Pana prawa własności.
Natomiast Lipka jest genialnym przykładem. Od lat 90 teren pod zabudowę, a tutaj też są protesty. Wszystkim nie da się dogodzić, choćby nie wiem jak się Pan starał.
Pełna zgoda że nie da się wszystkim dogodzić. Ale proszę się po raz kolejny nie zasłaniać MPZP. To miasto było właścicielem działki i może działać w granicach MPZP. W tym przypadku mogło choćby podzielić działki, a nawet je uzbroić pod sprzedaż na zabudowę jednorodzinna. I również zgoda że prościej było sprzedać za jednym razem z perspektywą TBS ale w konsekwencji ma Pan sporą grupę niezadowolonych mieszkańców. I tak mamy naturalną migrację 😉
Stosowanie sformułowań opisujących inwestycje jako “…Podobne (budynki) powstały m.in. przy ul. Długosza – niskie, kameralne budynki, wkomponowane w otoczenie.” jest nieadekwatne do rzeczywistości. Te kameralność można zobaczyć po ilości miejsc parkingowych i wycięciu do max. obszarów zieleni.
Lipka genialny przykład?!
Tam jest tak “genialnie” opracowana urbanistyka i spójność budowlana jak w blenderze przy robieniu surówki.
Na ten moment to jeże giną na Kamiennej bo jakiś (wiadomo kto) pozwolił na wycinkę krzewów i dewastację domków dla kotów i jeży. Rusz się tam jeden z drugim i ciesz się zagładą!
Korzystając z prawa cytatu
„Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota… choć nie jestem pewien co do wszechświata.” – Albert Einstein
Dzien dobry.
Rozumiem ze zmiana planu zagospodarowania na Inwalidow Wojennych z malych zespolow na jednorodzinne miala zwiekszyc estetyke i zmniejszyc betonoze? Bo na pewno nie ilosc mieszkan w Piekarach.
No te nowe mieszkania po 600-800k to na pewno nie są osiągalneani przystępne dla młodych. Co do lipki, to wystarczy popatrzeć na zdjęcia z profili droniarskich żeby zobaczyć jak bardzo się to wszystko buduje bez ładu, składu, zwykła patodeweloperka i nie dziwię się mieszkańcom że nie chcą mieć takiego syfu w swojej okolicy. Betonoza kwitnie – upchać jak najwięcej na jak najmniejszym terenie, jak największy syf za jak największą cenę. Na szczęście ludzie się budzą i nie chcą brać pętli na szyję na 30 lat na taki paździeż. No może poza mieszkańcami Katowic i większych okolicznych miast, dla nich Piekary są atrakcyjne, zamiast 600k za 40m2 wezmą 80m2 za taką samą cenę. A że “rdzennych” mieszkańców na to nie stać, to już nikogo nie obchodzi.
Projekt TBS a o tym teraz mowa powstaje właśnie po to, żeby dać szansę nie tylko bogatym. Jest dostępny dla młodych i wszystkich, których nie stać na zakup własnego mieszkania. Nie można nim spekulować, nie można podnajmować, nie można zabrać kilku mieszkań. Trzeba spełnić kryteria i to miasto będzie wskazywało najemców. Dlatego jest to taka cenna inicjatywa.
Natomiast na zamożnych nie ma się co obrażać. Jeśli stać ich na drogie mieszkania to znaczy, że dobrze zarabiają, czyli płacą wysokie podatki. Dzięki temu miasto będzie bogatsze i będzie można realizować inwestycje oczekiwane przez mieszkańców.
Przepraszam, ale ile lat już rządzicie? Teraz na topie są hasła, że trzeba pomagać młodym – tylko gdzie ta pomoc i konkretna polityka były wcześniej? Czy 40 mieszkań TBS ma naprawdę naprawić całe lata zaniedbań? Miasto od dawna wydaje pozwolenia na budowy, które wołają o pomstę do nieba – przykładem wspomniana Lipka albo to, co dzieje się przy ul. Brynickiej. Tam budynek stoi przy budynku, ludzie zaglądają sobie w okna, śmieciarki ledwo się przeciskają, bo ktoś upchnął szeregowce gdzie popadnie, a o drodze nikt nie pomyślał. Zero kontroli, totalna samowolka – i tak wygląda wizytówka naszych obrzeży.
Swoją drogą, to prawdziwy dziki zachód – nikt nie chce się złożyć na asfalt, dojazd do domów trudny, a błoto ląduje na głównej ulicy. Czy taki scenariusz czeka nas też na „Nowych Piekarach”?
Inna sprawa – ciekawe, czy ktoś w ogóle pomyślał o imprezach masowych. Niedługo mogą być blokowane przez nowych mieszkańców nowego osiedla. Gdzie wtedy przeniesiemy te głośne wydarzenia? I co na to nowi lokatorzy, jak ruszy budowa S11, a za oknem pojawią się wielkie betonowe słupy?
A teraz cytat:
„Na zamożnych nie ma się co obrażać. Jak ich stać na drogie mieszkania, to znaczy, że dobrze zarabiają i płacą wysokie podatki. Dzięki temu miasto będzie bogatsze i będą inwestycje.”
Brzmi ciekawie, ale chyba ktoś trochę się zagalopował. Bo naprawdę sądzi Pan, że wszyscy mieszkańcy Lipki to zamożni ludzie? A nie tacy, którzy wzięli kredyt na 30 lat i kombinują z powodu najwyższych rat w całej UE? Przydałaby się jakaś statystyka – ile osób faktycznie kupiło tam mieszkanie za gotówkę, a ile ma hipotekę. Osobiście nie znam nikogo, kto zapłaciłby za takie lokum za gotówkę – wiem, to tylko anegdota, i proszę tego nie brać za wskaźnik.
Skoro mowa o podatkach – proszę o konkretne dane. Skąd pomysł, że ci nowi mieszkańcy płacą więcej do miejskiej kasy? Przecież podatek od nieruchomości za metr jest taki sam, niezależnie od tego, czy ktoś mieszka w starym bloku w Szarleju, czy w nowym apartamencie na Lipce. Więc ten argument też jakoś się nie trzyma.
Podatek od nieruchomości jest taki sam. Ale podatek PIT jest już uzależniony od dochodów. Im wyższy dochód tym wyższy podatek. Miasto ma udział w podatku PIT, którego spora część trafia do miasta, w którym mieszka osoba płacąca ten podatek. Im więcej zarabiają mieszkańcy miasta – tym bogatsze miasto.
“którego spora część trafia do miasta, w którym mieszka osoba płacąca ten podatek.”
Niespełna 40% PIT i 7% CIT, fakt – nie jest to mało. Ale ponawiam, przydałaby się statystyka kto faktycznie jest zamożny, a kto wziął hipotekę pod korek.
No chyba, że ktoś jest na ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych xD. Zapewne Pan wie (bo zna strukturę przychodów miasta) jaka migracja nastąpiła w stronę ryczałtu od czasu Polskiego Ładu i że znaczna liczba tych najlepiej zarabiających stało się ryczałtowcami (np. gros IT). Pozdrawia ryczałtowiec (nie IT)
Czy jednym z kryteriów nie jest czasem zatrudnienie w Piekarach?
-gdzie? …w UM? – tam już wszystko zajęte chyba
“największy syf za jak największą cenę” nikt do zakupu nie zmusza , a jak ktoś kupuje to sądzi inaczej niż ty
Mieszkanie nie jest instrumentem spekulacyjnym ani parą nowych butów – ludzie gdzieś muszą mieszkać, nawet kosztem 30 lat gigantycznych cen życia, zaciskania pasa i poprawek po firmie krzak. “Jakoś to będzie”. Katowice się wyludniają z powodu biednej polityki miasta – ludność gdzieś musi odpłynąć, (jeszcze) zielone Piekary wydają się dobrą alternatywą. Szkoda, że w wyniku tego uzyskujemy mieszkanców których jedynym celem jest wydostać się z Piekar do miast ościennych, generując kolejny ruch samochodowy.