28-10-2025
Szpital Miejski i Akademia Śląska – pier...
Mija miesiąc od momentu, gdy Miasto Piekary Śląs...
2025-11-05
Nasz szpital uzyskał akredytację Ministerstwa Zdrowia, osiągając 82% zgodności ze standardami jakości. To bardzo dobry wynik — próg wymagany do uzyskania akredytacji to 75%, a tylko najlepiej zorganizowane placówki przekraczają 80%. I to jest bardzo dobra wiadomość, bo ma wpływ na finanse szpitala.
To nie było łatwe. Proces akredytacyjny wymagał miesięcy przygotowań, ciężkiej pracy i zaangażowania całego zespołu – od personelu medycznego po administrację. Na barkach prezesa Marcina Barona w ostatnich miesiącach spoczywała koordynacja całego przedsięwzięcia – przygotowanie dokumentacji, wdrożenie procedur, szkolenia i współpraca z audytorami. Nie mogę też pominąć prezes Małgorzaty Smoleń-Kołodziejczyk, która wcześniej w tym procesie uczestniczyła i przygotowywała do tego placówkę.
Akredytacja to nie formalność, lecz dokładny audyt wszystkich obszarów działania szpitala: sposobu leczenia, bezpieczeństwa pacjentów, jakości opieki, organizacji pracy, procedur medycznych, higieny i zarządzania personelem.
W praktyce oznacza to, że:
– pacjenci mają gwarancję leczenia zgodnego z najlepszymi standardami,
– personel pracuje według spójnych i sprawdzonych procedur,
– a szpital jest lepiej przygotowany do sytuacji kryzysowych i kontroli jakości.
To również wymierne korzyści finansowe. Szpitale z akredytacją otrzymują z NFZ wyższe wyceny świadczeń – o 1,5 %, co w skali roku może oznaczać setki tysięcy złotych dodatkowych środków.
Kiedy mówimy o rozwoju szpitala, poprawie jakości, zwiększaniu przychodów, rozwoju nowych świadczeń – to nie są puste słowa. To codzienna, trudna praca w warunkach, jakie narzuca NFZ. Ale robimy swoje. Konsekwentnie. Każdego dnia.
A my nie boimy się wyzwań i ciężkiej pracy. Wciąż walczymy o kontrakt na oddział pulmonologii, który – mimo że jest pełny pacjentów – NFZ uznaje za niepotrzebny. Jedynym powodem takiego stanowiska są, moim zdaniem, pieniądze, których Funduszowi brakuje – aż 14 miliardów złotych tylko do końca roku.
Nie stoimy jednak w miejscu. Otwieramy Poradnię Zdrowia Psychicznego (we współpracy z Wielospecjalistycznym Szpitalem w Tarnowskich Górach) – trwa nabór do grup terapeutycznych.
Jednym słowem – cały czas dzieje się coś pozytywnego.
A jednocześnie nie brakuje problemów. Większość z nich można rozwiązać… pieniędzmi. Niestety – tych zawsze brakuje.
Rozpoczęliśmy współpracę z Akademią Śląską – to dodatkowy zastrzyk pieniędzy, niemal milion złotych rocznie. Pracujemy też nad stworzeniem placówki klinicznej, która zajmie się szkoleniem studentów i badaniami naukowymi. To kolejny krok, który pozytywnie wpłynie na rozwój i finanse szpitala.
Małymi krokami, ale konsekwentnie do przodu.
Razem zmieniamy Piekary Śląskie!
28-10-2025
Mija miesiąc od momentu, gdy Miasto Piekary Śląs...
01-10-2025
Zacieśniamy współpracę z Akademią Śląską, aby wspólnie stworzyć w Piekarach Ślą...
19-09-2025
Szpital kliniczny to nie tylko miejsce, w którym leczy się pacjentów, ale także...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Póki co to wszczynane są planowe operacje.
Pani Smoleń szybko odpoczęła i już ma nowy stołek prezesa – w szpitalu w Zabrzu. Karuzela trwa.
Pani Prezes odchodziła z placówki w dramatycznych okolicznościach życiowych. Jeśli nie potrafi Pan uszanować spraw życia i śmierci – nie wiem co z Pana za lekarz. Pani Prezes odeszła z naszej placówki do końca opiekując się śmiertelnie chorym mężem, którego w końcu pochowała, po wielu miesiącach walki z rakiem o każdy dzień życia. Jarek był silny, przeżył wiele miesięcy więcej niż dawali mu szanse lekarz. Gosia uporządkowała swoje sprawy i podjęła nową pracę. Bardzo się cieszę, że zaczyna coś nowego i trzymam kciuki, życzę powodzenia. Będzie na pewno silnym wsparciem dla placówki w Zabrzu. Wiele osób, które znalazłyby się w jej sytuacji – nie potrafiłyby sobie tak dobrze poradzić. Kim Pan jest żeby w takiej sytuacji ją krytykować? Nie życzę nikomu przejścia przez to, co spadło na Gosię i Jarka w ostatnich latach. I Pan też nie chciałby tego przeżywać.
“Proces akredytacyjny wymagał miesięcy przygotowań, ciężkiej pracy i zaangażowania całego zespołu – od personelu medycznego po administrację. Na barkach prezesa Marcina Barona spoczywała koordynacja całego przedsięwzięcia – przygotowanie dokumentacji, wdrożenie procedur, szkolenia i współpraca z audytorami”.
Jeżeli to były miesiące, to prawdopodobnie również i na barkach Pani Prezes Małgorzaty Smoleń-Kołodziejczyk 🙂
Słuszna uwaga – poprawiam!
Najwięcej pracy w akredytacji wykonują pielęgniarki i po części lekarze. Kawał pracy personelu. Tworzenie procedur, ich znajomość… Szczerze nie sposób wszystkiego wymienić, ale tak podziękowania dla pielęgniarek i lekarzy, ale ja to było? No za dużo zarabiają.