2026-01-10
Zimowe ładowanie akumulatorów
Zimę w górach po prostu uwielbiamy. A zaśnieżone choinki? Cudo. Wyjątkowy, prawdziwie zimowy klimat. Takie warunki tylko w Zieleńcu – serio, polecamy.
Zimno było konkretne: –13, odczuwalne nawet –20. Ale jak jest zima, to ma być zimno. Tłumów zaskakująco mało, dało się spokojnie jeździć. A jeździliśmy sporo. Najlepszy sposób na rozładowanie stresu i naładowanie baterii na kolejny tydzień.
Marysia zrobiła duży krok do przodu na snowboardzie. Technicznie jest już naprawdę bardzo dobrze – potrzeba tylko więcej odwagi i pewności siebie. Wracamy oboje bardzo zadowoleni.
Ciekawostka: wszędzie trafialiśmy na życzliwych, uśmiechniętych ludzi. Recepcja, kasa, bar, sklepik pod stokiem, parking, obsługa wyciągów. Do tego rozmowy na kanapach, śmiech, luz. Fajna atmosfera.
Czy ten rejon jest jakiś wyjątkowy? Nie wiem. Wiem jedno – wróciliśmy z bardzo dobrymi wrażeniami.
Nawet billboardy miały klimat. Na wjeździe: „Uwaga! Zima za 5 km”. Na wyjeździe: „Z Wami było jakoś fajniej. Widzimy się za tydzień?”. I jak tu nie wrócić skoro tak pięknie zapraszają…
.
PS. A skoro o ładowaniu akumulatorów mowa – kiedy padnie Wam w aucie pamiętajcie – Straż Miejska Wam pomoże.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN