2026-02-14
Walentynki – Dzień Zakochanych
Dla jednych święto miłości. Dla innych komercyjny chłam. Sklepy pełne serduszek. Reklamy przypominają, że „musisz”. Pełne restauracje, wykupione róże w kwiaciarni. W mediach społecznościowych konkurs na najbardziej romantyczne zdjęcie.
Część osób jest przeciwko, bo widzi w tym przede wszystkim biznes. Sztucznie wykreowaną potrzebę udowadniania uczuć prezentem. W dodatku święto zapożyczone, amerykańskie, wypierające nasze tradycje. Że uczucia nie potrzebują takiego przypomnienia. Bo walentynki powinny być każdego dnia.
Niestety, w codziennym biegu, natłoku obowiązków, w otoczeniu problemów – łatwo zapomnieć o czułości, miłych gestach i bliskości. A Walentynki dają nam taką okazję. Pretekst do wspólnie spędzonego czasu. Do spojrzenia na siebie z uczuciem.
Więc nie ma co się denerwować na zakochanych, którzy cieszą się sobą i obsypują płatkami róż. Na starsze stażem pary, które wybrały się do restauracji na kolację. Nawet ten cały kiczowaty czasami wystrój potrafi wywołać uśmiech na twarzy, wspomnienie czegoś miłego lub dać impuls do nowego początku.
W życiu jest stanowczo za dużo rzeczy, które nas irytują, denerwują i martwią. Potrzebujemy też pozytywnych bodźców. Chwil radosnych, beztroskich. Walentynki to tylko okazja – od Was zależy jak ją wykorzystacie.
Szczęśliwych Walentynek i kochajcie się każdego dnia!
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Prawdziwe Święto Zakochanych to Dzień Przesileniia Letniego a nie tam dzień patrona obłąkanych.
Walentynki z Zachodu Dzień Kobiet w Polsce wprowadził Stalin. Czy my musimy zawsze po kimś przyjmować bezsensowne obce nam święta????
Zgadzam sie z panem! Noc kupały zamiast bożego narodzenia, jare gody, dziady, piękne święta, nasze, a nie skąd inąd.
A w urzędzie miasta jest zatrudnionych setki pracowników a w kasie gdzie siedzi ich 6…tylko jedna pani obsługuje opłatę podatków od nieruchomości…kolejka jak do mięsnego w latach 80 ubiegłego wieku…..razem zmieniamy Piekary Śląskie…
Płacę podatki, ale nigdy nie byłem w urzędowej kasie. To nie lata 80-te. Polecam płatności elektroniczne – przelew zamiast gotówki. W domu przy kawie, a nie w kolejce.
Wplatomat też ma awarię…wiem że to wszystko chce zdążyć do 15 marca…a poza tym co potwierdzenie to rzecz święta..nie każdy ma drukarkę na dowód przelewu…