2026-03-09
4 miliardy na otarcie łez… Szpitale Powiatowe walczą o przetrwanie
Dyrektorzy szpitali powiatowych z całej Polski protestowali w Warszawie. Powód jest prosty: sytuacja placówek medycznych jest dramatyczna. Często rozmawiamy o tym z perspektywy Szpitala Miejskiego w Piekarach Śląskich. Ale to nie jest lokalny problem. To kwestia całego systemu – co wyraźnie widać podczas takich wydarzeń jak w Warszawie.
Szpitale powiatowe od lat działają w modelu, w którym koszty rosną szybciej niż finansowanie z Narodowego Funduszu Zdrowia. Rosną pensje, ceny energii, leków i usług. A wyceny procedur medycznych często pozostają na poziomie sprzed lat. W praktyce środki z NFZ ledwo wystarczają na wynagrodzenia personelu.
Efekt jest łatwy do przewidzenia. Zadłużenie rośnie. W skali kraju liczone jest już w miliardach złotych.
Dlatego w Warszawie pojawili się dyrektorzy szpitali i samorządowcy. Ich postulaty są dość oczywiste: podniesienie wycen świadczeń medycznych, pokrycie kosztów ustawowych podwyżek dla personelu i stworzenie wreszcie stabilnego systemu finansowania szpitali powiatowych. Bez tego wiele placówek będzie miało coraz większy problem z utrzymaniem działalności.
To ważne także dla Piekar Śląskich.
Szpital Miejski w Piekarach Śląskich jest częścią tego samego systemu. Podlega tym samym zasadom finansowania. Jeśli system się nie zmieni, presja finansowa będzie rosła wszędzie – niezależnie od tego, kto zarządza placówką i jak dobrze jest prowadzona. To ze względu na rozwiązania ogólnokrajowe co roku dopłacamy do funkcjonowania piekarskiego szpitala grube miliony
Dlatego uczciwie trzeba powiedzieć jedno: trudna sytuacja szpitala powiatowego nie jest dziś wyjątkiem. To norma w całym kraju.
Co mogą przynieść protesty?
Pierwsze sygnały już się pojawiły. Rząd zapowiedział przekazanie około 4 miliardów złotych do Narodowego Funduszu Zdrowia – głównie na rozliczenie tzw. nadwykonań, czyli jest szansa, że NFZ zapłaci za leczenie pacjentów, którzy w szpitalach byli… rok temu. I jak to ma normalnie działać?
Problem także w tym, że skala systemu jest dużo większa. Szacuje się, że luka finansowa NFZ w tym roku może sięgać nawet ponad 20 miliardów złotych. To pokazuje jedno: kilka miliardów złotych może pomóc w krótkim okresie, ale nie rozwiązuje problemu finansowania ochrony zdrowia w Polsce. I samorządy wciąż będę musiały ponosić koszty. Wysokie, wielomilionowe koszty.
Dla mieszkańców Piekar Śląskich najważniejsze jest jedno: stabilność funkcjonowania szpitala.
Bo w ochronie zdrowia – polityczne spory, pieniądze, zasady funkcjonowania systemu – mają znaczenie drugorzędne. Najważniejsze jest to, żeby placówka mogła normalnie leczyć pacjentów. Dlatego rok do roku dbamy o to, że Szpital Miejski funkcjonował bez zapaści, bez przestojów, bez ograniczania działalności. Przeznaczamy na to bardzo duże pieniądze – ale życie i zdrowie i mieszkańców jest najważniejsze.
Natomiast wszyscy czekamy na uczciwy i sprawiedliwy system finansowania szpitali powiatowych przez NFZ, który nie będzie generował takich problemów dla wszystkich szpitali jak dziś.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Po co my was wybieramy skoro np Poseł Ściebiorowski zamiast walczyć o fundusze zajmuje się tworzeniem języka śląskiego. Tańszy i pewniejszy był by lobbysta bo by się starał a ten to nie dość że nic nie robi to tkwi w koalicji z komunistami typu Czarzsty
Nawet moja matka która była bezkrytyczną fanką Sciebiorowskiego, oczywiście głosowała na niego, ostatnio powiedziała mi: „po co on tam poszedł?”. Kiedyś była taka reklama:
-Leo Why?
-For money.
To samo można by napisać o Ł.Ś.
Praca jak każda inna. Do każdej chodzi się po pieniądze. Też nie pracujesz charytatywnie. Owsiak i Litewska też tego nie robią. Do pracy chodzi się po kasę.
Jak to? Przecież politycy twierdzą , że to nie praca tylko służba , kochają ojczyznę i dla nich to największy honor i w żadnym wypadku nie robią tego dla pieniędzy. Taki Ściebiorowski zarabiał niewiele więcej niż najniższa krajowa, więc dość mocno poprawiła się jego sytuacja finansowa, a robić nic nie trzeba, po kopalniach się pojeździ zdjęcia porobic(póki na to czas, bo zaraz wszystkie zamkną), zagłosuje się jak kierownik każe.
Koszty rosną bo niektórzy lekarze i pracownicy szpitala zarabiają ogromne pieniądze zadłużając te placówki. Niech samorządowcy też zarabiają po 50 tyś zł i policjanci i strażacy i nauczyciele i w innych zawodach zadłużajmy wszyscy nasz kraj równomiernie a nie tońmy tylko w jednym sektorze traktujmy wszystkich w społeczeństwie sprawiedliwie.nie wywyższajmy jednych zapominając o innych.
Dokładnie tak !
Lekarz powinien zarabiać minimalną, i mieć wyznaczoną minimalną liczbe ogarnietych pacjentów w ciągu dniówki, jakość nie ma znaczenia. /s
Zdrowie to jednak dziedzina, tak samo jak szkolnictwo, gdzie ludzie powinni być naprawde dobrze opłaceni, i porządnie zająć się pacjentem/uczniem.
Przecież poseł Ścieborowski już dwukrotnie głosował za obniżeniem składki zdrowotnej dla przedsiębiorców.
Z pustego nawet Salomon nie naleje.
Zawsze można zmniejszyć zarząd spółki i obniżyć ich wynagrodzenie, skoro brak efektów „pracy”z
Mam pytanie ?? Czy dyrektor naszego szpitala był na tym spotkaniu w Warszawie ??? Czy któryś samorządowiec z Piekar śl był na tym spotkaniu- proteście ?? Jeśli nie to .ten komentarz to ..daremna gadka….bo oczywiście lepiej czekać aż ktoś coś załatwić . Niż samemu o to walczyć.