19-09-2025
Szpital Miejski zostanie szpitalem klini...
Szpital kliniczny to nie tylko miejsce, w którym leczy się pacjentów, ale także...
2026-10-07
Od ponad roku współpracujemy z Akademią Śląską – wyższą uczelnią kształcącą pielęgniarki i lekarzy. Udało się stworzyć wspólne centrum edukacyjne, otworzyć oddziały kliniczne , przyciągnąć nowy personel medyczny, zwiekszyć ilość zabiegów i operacji. Nie udało się natomiast poprawić wyniku finansowego. I w tej formule już tego nie zrobimy, ponieważ Akademia Śląska zwróciła się z propozycją rozwiązania umowy.
Przypomnę Państwu, że 1 października zeszłego roku Prezydent Sława Umińska-Kajdan podpisała umowę z Akademią Śląską. Od tego czasu wspólnie zarządzamy szpitalem w formule „użytkowania udziałów”. Oznacza to, że uczelnia stała się naszym „płatnym wspólnikiem”. Miasto nadal jest właścicielem szpitala, zachowało prawo głosu 51% udziałów i głos decydujący w kluczowych kwestiach – a także pełne prawo do rozwiązania umowy, jeśli efekty współpracy nie będą satysfakcjonujące.
Czynsz z tytułu współpracy jaki ponosi Akademia Śląska to opłata stała: 144 648 zł, zmienna: 590 400 zł. Łącznie: 735 048 zł rocznie. Do tego dochodzi umowa o kształcenie studentów – 147 600 zł rocznie
(opłata stała za kształcenie studentów na kierunku “pielęgniarstwo” i “lekarskim” – każda na 5 tys. netto miesięcznie). W sumie miasto zyskuje niemal milion złotych, dokładnie 883 tysiące złotych rocznie – to realne, twarde pieniądze.
Pisałem o tym wielokrotnie:
Zobacz tekst: Szpital Miejski zostanie szpitalem klinicznym?
Zobacz tekst: Szpital Miejski – nowe szanse, nowe możliwości
Zobacz tekst: Szpital Miejski i Akademia Śląska pierwszy miesiąc współpracy
Współpraca układała się dobrze, dlaczego więc pojawił się wniosek o rozwiazanie umowy ze strony Akademi Śląskiej?
Powody są dwa;
1.Niewystarczające środki przekazywane przez NFZ na funkcjonowanie szpitali i właściwie brak realnego wpływu na funkcjonowanie placówki
2.Brak akceptacji tej formy współpracy uczelni z miastem i zastrzeżenia do umowy ze strony części radnych
Brak środków z NFZ
Nie jest żadną tajemnicą, że pieniądze przekazywane przez NFZ nie wystarczają na pokrycie kosztów funkcjonowania szpitali. Mówimy o tym od lat. Właściwie w całości przeznaczane są na wynagrodzenia, które w najbliższej perspektywie prawdopodobnie po raz kolejny wzrosną.
Akademia Śląska powołuje się tutaj na stanowisko Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.
“Decyzja (o rozwiązaniu umowy – red) wynika przede wszystkim z pogarszających się warunków finansowania świadczeń zdrowotnych. Środki przekazywane na ich realizację nie wystarczają na pokrycie rzeczywistych kosztów leczenia pacjentów, a ustawowe regulacje płacowe dodatkowo zwiększają koszty funkcjonowania podmiotów leczniczych i pogarszają ich wynik finansowy.
Podejmowane próby rozwoju działalności oraz pozyskania dodatkowego finansowania nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Nie udało się między innymi uzyskać kontraktu na działalność Oddziału Pulmonologi, a możliwości finansowania tego zakresu świadczeń zostały przez NFZ dodatkowo ograniczone.
Problem ten nie dotyczy wyłącznie Piekarskiego Centrum Medycznego. Związek Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego alarmuje w związku z dramatycznie pogarszającą się sytuacją finansową i organizacyjną szpitali powiatowych w województwie śląskim oraz brakiem realnego dialogu z płatnikiem dotyczącego dalszych zasad ich finansowania i funkcjonowania.
Związek wskazuje między innymi ryzyko utraty płynności finansowej, problemy z regulowaniem zobowiązań wobec pracowników i kontrahentów oraz zagrożenie dla ciągłości udzielania świadczeń.
Szpitale zmuszone są ograniczać działalność nie dlatego, że brakuje pacjentów czy potrzeb zdrowotnych, ale dlatego, że otrzymywane środki nie pokrywają kosztów leczenia. Narodowy Fundusz Zdrowia nie finansuje wszystkich wykonanych procedur medycznych, a świadczenia planowe rozliczane są jedynie do poziomu określonego w planie rzeczowo-finansowym stanowiącym załącznik do umowy z NFZ.
Jednocześnie pomimo wielu zapowiedzi, nadal nie przedstawiono kompleksowej reformy systemu ochrony zdrowia ani jasnych i możliwych do zastosowania zasad restrukturyzacji szpitali.
Związek Szpitali Powiatowych stawia w tym zakresie zasadnicze pytanie: jeżeli finansowanie szpitali powiatowych zostanie ograniczone do poziomu uniemożliwiającego dalsze utrzymywania świadczeń zdrowotnych, konieczne jest wskazanie, kto i gdzie przejmie odpowiedzialność za leczenie pacjentów.
Akademia Śląska nie może przejąć na siebie odpowiedzialności za skutki niedostatecznego finansowania świadczeń ze środków publicznych. Zapewnieni pacjentom realnego dostępu do świadczeń zdrowotnych pozostaje zadaniem systemu publicznej ochrony zdrowia.
Jednocześnie okazało się, że rzeczywiste koszty funkcjonowania Szpitala Miejskiego są wyższe niż pierwotnie zakładano. Pojawiły się między innymi wcześniej nieprzewidziane koszty związane z utrzymaniem i serwisowaniem sprzętu medycznego, których wartość przekracza 700 tys. zł.
W obecnych warunkach finansowania działalności leczniczej, gdy faktyczny ciężar pokrywania strat placówki zostaje przeniesiony na właściciela, Akademia Śląska ma bardzo ograniczone możliwości podejmowania skutecznych działań prowadzących do trwałej poprawy wyniku finansowego spółki.
Współpraca z Piekarskim Centrum Medycznym została podjęta przede wszystkim z myślą o realizacji istotnych zadań związanych z kształceniem przyszłych lekarzy oraz zapewnieniem zaplecza klinicznego. W tym zakresie udało się osiągnąć wymierne efekty i Akademie Śląska pozostaje zainteresowana dalszym rozwojem współpracy dydaktycznej, naukowej i medycznej ze Szpitalem Miejskim”
Tytułem komentarza.
Myślę, że Akademia Śląska zakładała i liczyła na poprawę wyniku finansowego szpitala, co w obecnych warunkach i zasadach jest po prostu niemożliwe. To wbrew częstym zarzutom nie jest problem złego prezesa, zarządu, czy właściciela – ale warunków jakie postawił NFZ.
Akademia Śląska nie ponosi bezpośrednio kosztów pokrywania straty – to zobowiązanie jest po stronie miasta, ale brak poprawy wyniku finansowego to konieczność zapłaty niemałej opłaty zamiennej wynikającej z umowy.
Poza tym pojawiające się zarzuty o złe zarządzanie i brak skuteczności działania uderzają już nie tylko we władze miasta, ale także współzarządzającą placówką Akademię Śląską i stanowią rysę na wizerunku.
Brak akceptacji współpracy przez radnych
“Nie można pominąć okoliczności związanych z odbiorem zawartej umowy przez część środowiska samorządowego. Podczas sesji Rady Miasta poseł oraz część radnych wyraziła szereg wątpliwości dotyczących podpisanej umowy oraz zastrzeżenia wobec przyjętej formy współpracy.
Szczególnie niezrozumiałe z naszej perspektywy były stwierdzenia dotyczące rzekomego braku informacji o współpracy pomiędzy Miastem a Akademickimi Centrami Medycznymi, podczas gdy rozpoczęcie współpracy zostało przedstawione na sesji Rady Miasta w obecności władz uczelni oraz przedstawicieli środowiska medycznego.
Przedstawiliśmy bardzo szeroko zakres naszej działalności oraz zamierzenia dotyczące wspólnej działalności odnosząc wrażenie, że zostało to przyjęte z dużym zainteresowaniem i życzliwością.
Co zmieniło się po roku współpracy, kiedy otwarte zgodnie z umową zostały oddziały kliniczne, w szpitalu szkolą się studenci, a samą placówkę wspiera wykwalifikowany personel medyczny, co przełożyło się na ilość wykonywanych procedur medycznych?
Skoro jednak przyjęty model współpracy budzi istotne wątpliwości i nie posiada pełnego poparcia Rady Miasta, Akademickie Centra Medyczne proponują polubowne rozwiązanie umowy użytkowania udziałów”
Tytułem komentarza.
Umowa została podpisana 1 października 2025 roku. Publicznie przedstawiona i znana. Dlaczego, więc dopiero teraz, kiedy upłynął rok wzbudziła wątpliwości?
Od momentu rozpoczęcia współpracy budowaliśmy spójny, dobry wizerunek uczelni i piekarskiego szpitala. Tworzyliśmy dobry klimat dla jej rozwoju przyciągając nowe kadry i partnerów.
Pojawiające się zarzuty o “nielegalność umowy”, zawarcie jej bez zgody Rady Miasta i cała lista zastrzeżeń nie ma oparcia w faktach. Umowę weryfikowała Regionalna Izba Obrachunkowa i nie wskazała takich uwag. Ale nieprzyjemny wydźwięk pozostaje.
RIO zwróciło uwagę na nie podpisany aneks związany z korzystaniem przez Akademią Śląską ze sprzętu należącego Szpitala Miejskiego, który jednak jest bezprzedmiotowy, ponieważ Akademia Śląska nie korzystała i korzysta z tego sprzętu.
Natomiast wątpliwości dotyczące zasad współpracy, warunków finansowych, rozliczeń, pojawiające się w sferze publicznej sugestie dotyczące jakiegoś ukrytego dna i nieprawidłowości uderzają w wizerunek Akademi Śląskiej, a to z perspektywy uczelni wyższej jest zupełnie niepotrzebne.
W mojej ocenie, główną korzyścią jako zyskała Akademia Śląska ze współpracy z miastem była korzyść wizerunkowa i prestiż związany z “posiadaniem szpitala i wyjątkowej bazy dla studentów”.
Budowanie takiego wizerunku jest zgodnie z umową dość kosztowne. A kiedy pojawiły się zarzuty, wątpliwości i polityczne zamieszanie wokół uczelni – stracił jakąkolwiek wartość.
Tego rodzaju rozgłos nie jest uczelni potrzebny. Nie przynosi pozytywnych skutków, a może powodować wręcz efekt odwrotny od zamierzonego.
Co się udało w ramach współpracy?
Na pełne podsumowanie przyjdzie jeszcze czas. W ciągu tego roku udało się jednak zrealizować wspólnie kilka ważnych rzeczy, na których nam zależało.
Przede wszystkim udało się przyciągnąć do piekarskiej placówki znacznie większą ilość studentów, którzy tutaj zdobywają wiedzę i doświadczenie i liczymy że w przyszłości zasilą szeregi naszej kadry.
Udało się otworzyć i zarejestrować oddziały kliniczne, które oprócz leczenia pacjentów pełnią także funkcję dydaktyczną i naukową.
Dzięki współpracy z Akademią Śląską przyciągnęliśmy do Piekar Śląskich nowych lekarzy, co pozwoliło zwiekszyć ilość przeprowadzonych zabiegów i operacji. Wzrosła także ilość urodzeń w naszej placówce.
Udało się zyskać status szpitala przyjaznego wojsku oraz pozyskać środki zewnętrzne na niezbędny sprzęt medyczny.
Co w najbliższej przyszłości?
Wstępnie ustaliliśmy, że umowa pomiędzy Akademią Śląską a Miastem zostanie rozwiązana z końcem roku. Poprosiliśmy Panią Prezes, aby w związku z wnioskiem o rozwiązanie umowy nie składała rezygnacji ze stanowiska. Szpital Miejski nie potrzebuje teraz gwałtownych i nieprzemyślanych zmian, ale stabilizacji i kontynuacji.
Chcielibyśmy kontynuować z uczelnią współpracę w zakresie dalszego kształcenia lekarzy i pielęgniarek. Jestem przekonany, że uda nam się wypracować rozwiązanie w tym zakresie.
Czas na podsumowanie współpracy będzie na grudniowej sesji Rady Miasta. I podziękowania za okres wspólnego szukania pomysłów, kierunków rozwoju i szans dla piekarskiego Szpitala Miejskiego.
W styczniu zarządzającym placówką będzie jak wcześniej jedynie miasto Piekary Śląskie.
Nie będzie budzącej wątpliwości i zastrzeżenia umowy, obaw o interesy miasta i “cichą prywatyzację”. Niestety, nie będzie również korzyści płynących do miasta związanych z opłatami wynikającymi z umowy.
Nie poddajemy się i nie rezygnujemy z naszych pomysłów. Nadal trwają intensywne rozmowy dotyczące kontraktu dla pulmonologi. Państwo – mieszkańcy wspieraliście ten temat zbierając podpisy poparcia, które zostały przekazane do Ministerstwa Zdrowia. Rozmowy w tej sprawie prowadził poseł Łukasz Ściebiorowski, wspiera nas wojsko – bo jako szpital przyjazny wojsku chcielibyśmy zapewniać wsparcie właśnie w tym zakresie. Włączył się w to także poseł Jerzy Polaczek, który w porozumieniu i współpracy z Akademią Śląską także prowadzi rozmowy w tej sprawie.
Mam nadzieję, że w końcu szpital otrzyma kontakt na oddział, który został sfinansowany… ze środków rządowych. Raz jeszcze przypominam, że to abstrakcyjna sytuacja, w której otrzymaliśmy z Ministerstwa pieniądze na wyposażenie i otwarcie oddziału, który następnie został uznany przez NFZ za niepotrzebny i pozbawiony finansowania.
Coś tu chyba jest nie tak, prawda?
Nowe problemy na horyzoncie
Tymczasem nadchodzą nowe wyzwania. Miało być dobrze, a wyszło jak zawsze. Ministerstwo Zdrowia zaproponowało maksymalną stawkę wynagrodzenia przy świadczeniach finansowanych przez NFZ na poziomie 1/20 minimalnego wynagrodzenia miesięcznego, czyli obecnie ok. 240 zł za godzinę. Projekt ustawy został przyjęty przez Radę Ministrów 22 września 2026 r.
Stawka miała być limitem i powstrzymać patologie na poziomie zarobków sięgających kilku milionów złotych oraz galopujące podwyżki, ale…
240 zł miało być górnym limitem wynagrodzenia lekarza. Tymczasem dyrektorzy szpitali ostrzegają, że na rynku 240 zł zaczyna funkcjonować jako stawka oczekiwana także przez lekarzy, którzy dotąd zarabiali znacznie mniej. Więc zamiast oszczędności, będą… kolejne podwyżki. Takie informacje pojawiły się na posiedzeniu Sejmu RP. Mówił o tym poseł Norbert Pietrykowski.
Potwierdza to m.in. wypowiedź dyrektora Szpitala Powiatowego w Lesku Mirosława Leśniewskiego, który poinformował, że wszyscy lekarze zażądają stawek 240, chociaż w umowach są znacznie niższe stawki.
I to są problemy, z którymi trzeba się będzie zmierzyć, bo mówiąc wprost – szpitale powiatowe nie wytrzymają takich stawek godzinowych. Koszty, a za tym strata placówek gwałtownie podskoczy na co zarządy i właściciele wpływu nie będę mieli żadnego.
Podsumowując… czas na myślenie o konkretnej reformie całego systemu powoli się kończy. Najwyższy czas przejść do realizacji zanim kolejne placówki będą zawieszały, wygaszały i zamykały kolejne oddziały.
Tutaj leczenia wymagają nie tylko pacjenci – ale cały chory system.
.
.
PS. Na koniec jeszcze nieco o polityce. Nieporadni radni opozycji zorientowali się, że sprawy zaszły za daleko. I robi się problem, bo o ile pyskowanie na sesji i wpisy na facebooku robią robotę i zasięgi, to strata partnera jakim jest wyższa uczelnia i niemal miliona złotych dla miasta… to już zaczyna być kłopot. Mieszkańcy potrafią ocenić co się stało.
No i zaczęło się przykrywanie tematu. Im dalej w las – tym bardziej sensacyjnie.
Wadliwa umowa, źle podpisana, bez zgody Rady Miasta, niekorzystna dla miasta, ryzykowna, co z pacjentami i cała masa uwag i zastrzeżeń – jak gdyby radni po roku nagle coś odkryli.
19-09-2025
Szpital kliniczny to nie tylko miejsce, w którym leczy się pacjentów, ale także...
01-10-2025
Zacieśniamy współpracę z Akademią Śląską, aby wspólnie stworzyć w Piekarach Ślą...
12-01-2026
Najpierw była decyzja strategiczna. Współpraca z ...
27-01-2026
Współpraca z Akademią Śląską nie rozwiązała wszy...
12-03-2026
Od czasu rozpoczęcia współpracy z Akademią Śląską przygotowywaliśmy się stworze...
03-07-2026
Od 1 lipca prezesem Piekarskiego Centrum Medyczne jest dr n. med. i n. o zdr. M...
28-10-2025
Mija miesiąc od momentu, gdy Miasto Piekary Śląs...
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Piekary też są już na zakręcie
Wszędzie tak jest gdzie rządzi KO
hahahaha
czyli szykuje się kolejna odprawa dla prezesa szpitala, ile spółka wydała na ten cel przez ostatnie dekady?
Prezesi nie są zatrudnieni na umowach o pracę, tylko na kontraktach. Nie ma odpraw.