2015-09-22
III Tour de Piekary (mój pierwszy start)
Wracam do tematu Tour de Piekary. Na stronie MOSIR są już oficjalne wyniki. To był mój pierwszy start w tej imprezie i muszę powiedzieć, że było warto. Mój czas to 36 minut i 28 sekund. Prędkość maksymalna z jaką jechałem przekroczyła 60 km na godzinę, a średnia sięgała 30 km na godzinę. Wydawałoby się, że nieźle, ale bez porównania do czołówki, która pędziła niewiarygodnie. Dla mnie problemem były zakręty (na których zdecydowanie mocniej hamowałem niż inni) i morderczy podjazd na Kopiec. Gdyby nie spadł mi łańcuch na ostatnim podjeździe pewnie urwałbym jeszcze kilka sekund, ale i tak jestem zadowolony. W mojej kategorii zwyciężył Mariusz Musiałek MMBIKE TEAM. Ten wyścig przyciąga jednak coraz więcej kolarzy z różnych stron i rywalizacja stoi na wysokim poziomie. Trasa nie jest łatwa (i dobrze), ale odpowiednio dobrana długość pozwala na rywalizację takich amatorów jak każdy z nas. Oczywiście czołówka jest poza naszym zasięgiem, ale przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie mniej istotna była rywalizacja (na wesoło) najmłodszych mieszkańców miasta. Widać, że chęci i zapału nie brakuje. Myślę, że ta impreza, w której wzięło udział ponad 150 zawodników ma szansę na wpisanie się na stałe w kalendarz imprez rowerowych o zasięgu nie tylko miejskim.



Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Moim zdaniem dobry byłby podział na zawodników zrzeszonych w grupach, teamach itp oraz na na tych faktycznie indywidualistów, pasjonatów. Chyba nikt by się nie obraził, bo i tak praktycznie te wyniki sugerowały by takie rozwiązanie. Co do podziału na typowe szosówki z barankami (a co z szosówkami z prostymi kierownicami ) czy górali i innych to raczej nie, ale to tylko moje, jedno z wielu zdań w tej dyskusji. Pozdr
Witam
Muszę przyznać częściową rację poprzednikom, to jest wyścig amatorów, ale zrobił się wyścigiem typowo szosowym. Zawodnicy startujący to bardzo zaawansowani amatorzy i pasjonaci. Proponuję, rozważyć możliwość stworzenia wyścigu MTB, oraz rodzinnego dla wszystkich (open) a nie tylko dla V i VI klasy.
To chyba miał być wyścig amatorów, a z tego co czytam to startowali zawodowcy, bo mało który amator takie prędkości wyciąga.
Kolego podział na zawodowców i amatorów jest sztuczny moim zdaniem każdy ma prawo trenować wygrywają najlepsi a dla starszych są kategorie wiekowe gdzie wygrywają też najlepsi takie to proste do zrozumienia .
Popieram Anonima, od lat impreza reklamuje się jako amatorska, a tak naprawdę zjeżdżają się zawodowcy z okolicznych miast i psują rywalizację. Ok niech startują, ale w kategorii adekwatnej do swoich możliwości. Po drugie zróbcie coś dla górali, jeśli nie trasę to chociaż osobną kategorię, w końcu to najpopularniejszy typ roweru w Polsce.
Kolego Asamer w Polsce rocznie odbywa się około 500 biegów ulicznych słyszałeś o takich podziałach na amatorów lub zawodowców bo ja nie a startuje już 30 lat w różnych zawodach zejdż na ziemię .
W sumie to nie wiem czy bym się nie pokusił o stwierdzenie, że ludzie, którzy jeżdżą na szosówkach to nie amatorzy. Amatorzy to raczej na górskich wyjeżdżają i innych popularnych rowerach.
Witam startowało tylko dwóch zawodowców reszta to kluby amatorskie
jeszcze dodam że pierwszy zawodowiec był dopiero trzeci