2017-05-05
Cesarzowa i lud Archipelagu
Na wszelki wypadek byli przygotowani. Gdyby tylko niezadowolenie ludu dało pretekst, opozycjownicy mieli przygotowane skrzynki z pomidorami. W jednej chwili byli wstanie zmienić sielankowe spotkanie w prawdziwe piekło. Gdyby tylko był pretekst. Niestety, chociaż może cesarzowa nie była witana płatkami róż, na to, że ktoś zdecyduje się rzucić pomidorem szans nie było. Zbyt duże wrażenie robił już sam fakt opuszczenia przez władcę pałacu. Cesarzowa rozdawała życzliwe uśmiechy i wymieniała uprzejme uwagi z poddanymi.
– Nic tutaj nie ugramy. Szkoda tylko tych pomidorów… – westchnął jeden z oponentów i zrezygnowany opuścił miejsce zgromadzenia.
Spotkania były sukcesem, ale nie wszystkim podobało się, że cesarzowa opuści bezpieczne mury pałacu. W tłumie o wiele trudniej było zapewnić jej bezpieczeństwo. Mistrzowie miecza nie lubili ciasnych uliczek. W tym wypadku władczyni była jednak stanowcza. Nie interesowała jej arystokracja i dworskie towarzystwo – chciała rozmowy ze zwykłymi mieszkańcami wyspy.
– Tylko w ten sposób mogę poznać ich oczekiwania – tłumaczyła z wdziękiem – i odpowiednio na nie reagować. Chcę się zapisać złotymi literami w historii Archipelagu.
Poza tym w tych spotkaniach nie było fałszu, gier i konfliktu interesów. Tutaj mogła liczyć na szczerość. Sympatia, czy niechęć nie były udawane i nie miały związku z aktualną koniunkturą polityczną. Liczyły się prawdziwe potrzeby zwykłych ludzi. Miejsce za miejscem, wyspa za wyspą cesarzowa wędrowała przez Archipelag witana raz mniej, raz bardziej entuzjastycznie przez poddanych. A zwykłe rozmowy zapadały w ich pamięci utrwalając prosty przekaz: cesarzowa jest wspaniała!
– Nie jestem przekonany – mruczał jeden z najbliższych współpracowników władczyni – Powinny witać Cię tłumy, a było ich niewielu. Tak niewielu…
Cesarzowa wzruszyła ramiona.
– Są zadowoleni. Tutaj nie było krwi, którą przelewamy na arenach. Ale poczekaj… Jeśli popełnisz błąd jeszcze zobaczysz dziki tłum… – stwierdziła Słaumi – na chwilę przed tym, zanim rozerwie Cię na strzępy. Módl się do wszystkich bogów, żeby nigdy do tego nie doszło.
c.d.n.
(przeczytaj wszystkie odcinki Dyktatora…)
Tiopental Veritaserum
Dyktator 7 wysp archipelagu Pieśla” – odcinek 73
* Opowiadanie fikcyjne, ewentualne podobieństwo do osób i zdarzeń faktycznych jest przypadkowe.
Komentarze
Uwaga! Dyskusja jest moderowana raz dziennie (zwykle rano) - komentarze nie pojawiają się od razu w momencie publikacji. Komentarze nie związane z tematem posta, obraźliwe, wulgarne nie są publikowane. Jeśli nie widzisz swojego komentarza sprawdź MOJE ZASADY i REGULAMIN
Nuda.
Może w przyszłości, wszak jak archipelag to i morze, odrobina nudyzmu na spotkaniach.
Bikini party z cesarzową na wale (wyspa Kozgór)
Waligrucha z Koziej Gory…